• dieta dla zdrowych nerek czyli upiecz sobie jęczmień :)

    Nastała zima. To czas kiedy energia opada – czas odpoczynku, wyciszenia i gromadzenia. To czas szczególnie dobry dla rozwoju duchowego. O tym aby w tym okresie roku zwiększyć w diecie ilość smaku słonego i gorzkiego pisałam już tutaj: http://www.izaraczkowska.pl/dieta-na-zime-czyli-aromatyczna-zupa-krem-grochu-cynamonem/ Dziś napiszę o organach związanych z tą zimną porą roku. Według medycyny chińskiej zima jest powiązana(…)

  • gotowanie zimą czyli wegańska cynamonowa szarlotka :)

      Zima to specyficzny czas dla naszej duszy i dla naszego ciała. Czas, w którym powinniśmy zwolnić, wyluzować i wyciszyć się. Krótkie dni, mało słońca, niskie ciśnienie i niskie temperatury powodują, że nasz organizm naturalnie zwalnia bieg dostosowując się do środowiska. Stajemy się senni, częściej narzekamy na zmęczenie i częściej borykamy się ze stanami obniżonego(…)

  • dieta na niedokrwistość i ryżowe tagliatelle z pesto z jarmużu :)

    Bardzo dużo osób zmaga się z problemem większej lub mniejszej niedokrwistości. Anemia to niedobór hemoglobiny – białka budującego erytrocyty. Najważniejszą rolą hemoglobiny jest transport tlenu do wszystkich komórek ciała. Kiedy mamy jej za mało odczuwa to cały organizm. Objawem niedoboru krwi jest zła kondycja fizyczna, częste zadyszki i zmęczenie bez powodu, uczucie zimna, „łamanie w(…)

  • dbamy o jelita i indyjska zupa krem z warzyw, ciecierzycy i kaszy jaglanej :)

    Organem, o który należy szczególnie zadbać jesienią jest jelito grube. Jelito grube według medycyny chińskiej jest ściśle związane z naszymi płucami, a oba te narządy podlegają przemianie metalu. Według medycyny wschodu nasze zdrowie w dużej mierze zależy od stanu „korzeni ciała” czyli naszych jelit, a okrężnicy w szczególności. Czas trawienia jest tu dobrym wskaźnikiem świadczącym o(…)

  • jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

      Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube. Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku. Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana.(…)

  • smaki a pory roku oraz imbirowe gruszki pieczone z płatkami owsianymi i rodzynkami :)

    Dziś smaki rozpatrywane przez pryzmat medycyny chińskiej. Tu w odróżnieniu od ajurwedy mamy tylko pięć smaków, a nie sześć. Nie występuje tu smak cierpki. Smaki rozpoznawane w medycynie chińskiej to: kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony. Tu znaczenie tych smaków jest też szersze niż w ajurwedzie. Są one ściśle powiązane z danymi narządami, emocjami, tkankami,(…)

  • właściwości smaku czyli warzywna tarta na spodzie z orzechów i pestek z grillowanym bakłażanem i papryką :)

    Chciałabym napisać dwa słowa o tym jak działają smaki i jaką siłę z sobą niosą. Ajurweda rozpoznaje sześć smaków : słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki i cierpki. Dla porównania na przykład medycyna chińska rozpoznaje pięć smaków: słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki. W medycynie chińskiej smak cierpki i gorzki łączą się, zaś smaki rozpatruje się ciut szerzej(…)

dieta dla zdrowych nerek czyli upiecz sobie jęczmień :)

IMGP4043

Nastała zima. To czas kiedy energia opada – czas odpoczynku, wyciszenia i gromadzenia. To czas szczególnie dobry dla rozwoju duchowego. O tym aby w tym okresie roku zwiększyć w diecie ilość smaku słonego i gorzkiego pisałam już tutaj:

http://www.izaraczkowska.pl/dieta-na-zime-czyli-aromatyczna-zupa-krem-grochu-cynamonem/

Dziś napiszę o organach związanych z tą zimną porą roku.

Według medycyny chińskiej zima jest powiązana z elementem wody oraz z nerkami i pęcherzem moczowym.

Dziś więc o nerkach. To właśnie teraz nadchodzi czas aby się o nie zatroszczyć. Nerki i pęcherz moczowy to narządy kontrolujące poziom wody w naszym ciele oraz jej metabolizmu.

Nerki (rozpatrywane w połączeniu z nadnerczami) są według filozofii wschodu podstawą całego naszego organizmu. Są one odpowiedzialne za nasz poziom energetyczny oraz determinują naszą żywotność, odporność na choroby i długowieczność. Od nich także zależy nasze poczucie ciepłą lub jego brak. Od nich uzależniona jest także nasza żywotność rozpatrywana na każdym możliwym poziomie.

Według medycyny chińskiej prawa nerka przechowuje naszą energię życiową Qi (czi) oraz jest ściśle powiązana z naszym libidem. Nerka lewa kontroluje energię odpowiedzialną za długość naszego życia. Kiedy energia się wyczerpie – umieramy. Częściowo jednak można zwiększyć poziom tej energii odpowiednim pożywieniem.

Nerki są tu postrzegane także jako magazyn potencjału i wszelkich zdolności człowieka.

Z bardziej subtelnego poziomu uczuciem przypisanym elementowi wody i nerkom jest lęk. Stan zaś naszych nerek jest ściśle powiązany z jego obecnością w naszym życiu i odwrotnie. Nadmiar obaw niszczy nasze nerki i zmniejsza poziom naszej żywotności.

Oczywiście jest tu i pozytywny aspekt lęku – lęku przed ogniem, wysokością czy nadmiernym ryzykiem. Negatywny aspekt lęku to głęboko zakorzeniony lęk i niepewność zaburzające nasze poczucie bezpieczeństwa i uniemożliwiające wyrażanie miłości. Zdrowie nerek i nadnerczy jest tu także powiązane z umiejętnością doświadczania przez nas radości i cieszenia się życiem.

Z punktu widzenia naszego zdrowia nerki według medycyny chińskiej wpływają bezpośrednio na stan naszych kości i zębów, naszego słuchu, na nasze zdolności seksualne oraz na nasze włosy. Bardzo często łączy się tu na przykład rozdwajające się końce włosów z nienajlepszym stanem nerek i ze spadkiem libido.

O niedoborze energii naszych nerek może świadczyć wypadanie włosów lub zły stan zębów, łamanie w kościach, obolałe kolana, obolały dół pleców, uczucie słabości w nogach, problemy z libido włącznie z impotencją, przedwczesne zniedołężnienie.

O zwyczajach sprzyjających zdrowiu nerek pisałam też tutaj:

http://www.izaraczkowska.pl/wp-admin/post.php?post=758&action=edit&message=1

Można jednak zadbać też o stan nerek zmieniając dietę.

Dieta konieczne do uzdrowienia nerek:

  1. codzienne i regularne picie odpowiedniej ilości wody;
  2. jedzenie mało przetworzonych zbóż – najlepiej jęczmienia i prosa, ewentualnie można uzupełnić dietę w ryż;
  3. jedzenie fasoli – najlepiej fasolki adzuki, fasoli czerwonej lub fasolki mung, ewentualnie można uzupełnić dietę w ciecierzycę oraz czerwoną i zieloną soczewicę;
  4. regularne jedzenie pokarmów sfermentowanych lekko słonych jak ekologiczne kiszonki warzywne oraz miso i sos sojowy;
  5. jedzenie odpowiednich owoców arbuzów (razem z pestkami pisałam o tym tutaj, jeżyn i winogron; niemniej o tej porze roku owoce te mogą być zbyt wychładzające należy więc zwiększyć ich ilość w cieplejszych porach roku;
  6. jedzenie białej rzodkwi i pietruszki;
  7. bardzo regularne jedzenie wodorostów i glonów;
  8. jedzenie migdałów;
  9. jedzenie klarowanego masła ghee oraz picie mleka oczywiście od szczęśliwych krówek;
  10. jedzenie mleczka pszczelego i pyłku kwiatowego;

 

Dziś potrawa świetna dla nerek – pieczony jęczmień z czerwoną soczewicą.

Potrawa będzie wzmagać vata, będzie łagodzić pitta i kapha.

 

Składniki:

 

1 szklanka pęczaku jęczmiennego;

1/2 szklanki czerwonej soczewicy;

1/2 szklanki pestek słonecznika;

1 łyżeczka soli;

1-2 łyżki oleju kokosowego;

4 szklanki wody;

Namaczamy jęczmień w dużej ilości wody. Namaczamy soczewicę w dużej ilości wody. Po 5 godzinach odsączamy jęczmień i soczewicę. Wsypujemy do garnka. Dodajemy słonecznik i sól. Zalewamy 4 szklankami wody. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni. Gotujemy jęczmień z soczewicą na małym ogniu około 10 minut. Dodajemy olej kokosowy. Wszystko przelewamy do formy do pieczenia. Ja piekę w foremce, w której zwykle piekę chlebek. Pieczemy około 60 -70 minut. Można jeść na ciepło i na zimno. My jemy pieczony jęczmień z pesto z pietruszki. Do sosu potrzebujemy: spory pęczek pietruszki, ząbek czosnku, 6 łyżek prażonego słonecznika, 3 łyżki płatków drożdżowych, sól , 2-3 łyżki wody i 10 łyżek oleju lnianego lub oliwy z oliwek. Wszystko miksujemy na gładki krem i polewamy nim plastry pieczonego jęczmienia.

gotowanie zimą czyli wegańska cynamonowa szarlotka :)

IMGP4041

 

Zima to specyficzny czas dla naszej duszy i dla naszego ciała. Czas, w którym powinniśmy zwolnić, wyluzować i wyciszyć się. Krótkie dni, mało słońca, niskie ciśnienie i niskie temperatury powodują, że nasz organizm naturalnie zwalnia bieg dostosowując się do środowiska. Stajemy się senni, częściej narzekamy na zmęczenie i częściej borykamy się ze stanami obniżonego nastroju. Niestety czasy, w których żyjemy, nadmiar obowiązków i ciągłe bycie w biegu nie zawsze pozwala nam dostosować rytm naszej codzienności do pór roku.

Dlatego wraz z początkiem zimy powinniśmy zadbać jak najlepiej o odpowiednia dietę – dostosowującą do zmian zachodzących za oknem.

Podaje tu sposób obróbki poszczególnych składników dania, ponieważ według medycyny wschodniej stanowi on o jakości energii jaka będzie w nim zawarta.

Zmieniamy więc na zimę technikę gotowania. Częściej teraz powinniśmy piec, dusić i stanowczo dłużej gotować, a nawet smażyć. Mniej używać wody. Więcej przykładać wagi do gęstości pożywienia – także w odniesieniu do gęstości składników odżywczych. Powinniśmy też baczniej zwracać teraz uwagę na jakość. To co wprowadzimy do organizmu o tej porze roku stanowczo dłużej w nim zostanie ponieważ najwcześniejsze diety oczyszczające możemy przeprowadzić dopiero późną wiosną. Częściej powinniśmy drobniej kroić, trzeć i ucierać warzywa przed obróbka termiczną. Zboża powinny być chwile prażone na ghee, oleju kokosowym lub innym tłuszczu przed zalaniem wodą. Częściej powinniśmy mieszać potrawy. Częściej jeść zawiesiste zupy, kremy zbożowe, gulasze warzywne i dania jednogarnkowe. Zima to czas na wprowadzenie do diety placków, pierogów i racuszków :)  Rzadziej polecam jeść surowe owoce oraz surowe zielone sałaty i kiełki.

Dania o tej porze roku powinny być w zdecydowanej większości ciepłe – około 3/4 potraw. Surowizna w postaci sałatek i surówek powinna być podawana przed potrawą ciepłą.

Poniżej zestaw produktów, których ilość warto zwiększyć w zimowej diecie:

  1. warzywa korzeniowe oraz te rosnące w ziemi jak na przykład marchewka, ziemniaki, pietruszka, seler korzeniowy, cebula, czosnek (drobno krojone);
  2. warzywa krzyżowe jak na przykład kapusta, brukselka, brokuł, kalafior, jarmuż (dłużej gotowane);
  3. zboża jak na przykład kasza jaglana, kasza gryczana, owies, jęczmień, ryż oraz płatki owsiane (prażone przed zalaniem wodą);
  4. warzywa strączkowe jak na przykład soczewica, groch oraz wszelkie odmiany fasoli ze szczególnym uwzględnieniem fasolki adzuki (długo gotowane);
  5. nasiona, pestki i orzechy jak na przykład nasiona słonecznika, pestki dyni, orzechy włoskie, orzechy laskowe, orzechy nerkowca (gotowane, pieczone lub prażone);
  6. suszone owoce jak na przykład rodzynki, figi, daktyle (gotowane lub pieczone);
  7. pieczone owoce;
  8. przyprawy jak na przykład cynamon, imbir, kardamon, goździki;
  9. kiszonki z roślin kapustnych i korzeniowych;

Dziś wegańska cynamonu szarlotka z bananami na spodzie ze słonecznika, rodzynek i daktyli. Można ją jeść w cieplejszych porach roku zupełnie w wersji RAW ale zimą polecam upiec w piekarniku.

Potrawa będzie łagodziła dosha vata. Będzie obojętna dla kapha jeśli zmniejszymy ilość substancji słodzącej. Potrawa będzie wzmagać pitta.

 

Składniki:

1 szklanka pestek słonecznika;

1/2 szklanki daktyli bez pestek;

2/3 szklanki rodzynek;

3-4 jabłka;

2 banany;

2 łyżki syropu z agawy;

1 łyżka masła orzechowego;

2 łyżeczki cynamonu;

1 łyżka oleju kokosowego;

1 łyżka kakao;

Pestki słonecznika miksujemy blenderem na drobne kawałki – nie można tego robić bardzo długo bo wyjdzie nam masło słonecznikowe ani za krótko bo zbyt duże kawałki pestek nie będą chciały się sklejać. Pesteczki powinny zostać w drobniutkich kawałeczkach a nie jako pasta. Mielimy rodzynki i daktyle na papkę. W misce mieszamy zmielone pestki słonecznika, rodzynki, daktyle i masło orzechowe. Blaszkę do tarty wykładamy papierem do pieczenia. Powstałą masę rozsmarowujemy równo na powierzchni papieru. Warstwa nie powinna być grubsza niż 1-1,5 cm. Podana ilość wystarczy na wyłożenie tortownicy o średnicy 25 cm.

Jabłka trzemy na grubej tarce lub kroimy w bardzo drobniutkie plasterki. Banana kroimy na plasterki. Na patelni roztapiamy olej kokosowy i wrzucamy jabłka, banany, syrop z agawy oraz cynamon. Mieszając dusimy około 10-15 minut. Masę przekładamy na słonecznikowy spód. Pieczemy ciasto w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 30 minut. Na powierzchni rozsypujemy kakao. Na ciepło jest pyszne ale spód się czasem kruszy. Najlepiej smakuje schłodzone na drugi dzień – wtedy też można je pokroić bez obaw, że się pokruszy. Jeśli doczeka :)

 

dieta na niedokrwistość i ryżowe tagliatelle z pesto z jarmużu :)

IMGP4023

Bardzo dużo osób zmaga się z problemem większej lub mniejszej niedokrwistości. Anemia to niedobór hemoglobiny – białka budującego erytrocyty. Najważniejszą rolą hemoglobiny jest transport tlenu do wszystkich komórek ciała. Kiedy mamy jej za mało odczuwa to cały organizm.

Objawem niedoboru krwi jest zła kondycja fizyczna, częste zadyszki i zmęczenie bez powodu, uczucie zimna, „łamanie w kościach”, drętwienie rąk i nóg, bóle pleców, bóle głowy, bladość i duża suchość skóry. Prawie zawsze towarzyszy temu nadmierne wypadanie włosów. W medycynie chińskiej to właśnie stan włosów służy ocenie naszej jakości krwi. Zawsze też jest bardzo miarodajnym wskaźnikiem. Paradoksalnie nie zawsze na niedobory krwi cierpią osoby wychudzone i bardzo szczupłe. Bardzo wiele osób z nadwagą lub nawet otyłością także cierpi na tę dolegliwość. Ponieważ jest ona ściśle związana z tym co jemy (pomijając oczywiście mocne krwawienia i urazy z dużą utratą krwi).

Według medycyny wschodu zła jakość naszej krwi świadczy o nieodpowiedniej ilości składników odżywczych ? często mimo dostarczania ciału odpowiedniej lub nawet większej niż konieczna ilości kalorii. Często też niedobory krwi są skutkiem złego wchłaniania, które także wiąże się z nieprawidłową dietą.

Tak więc aby odbudować dobra jakość naszej krwi trzeba zmienić dietę.

Powinniśmy zacząć dostarczać pokarmy mające określone właściwości:

Pokarmy będące cennym źródłem chlorofilu oraz manganu, jodu i żelaza w postaci warzyw, orzechów, nasion i roślin strączkowych.

Pokarmy bogate w witaminę C i B konieczne do prawidłowego wchłaniania żelaza.

Pokarmy bogate w witaminę A i E.

Pokarmy bogate w kwas foliowy, siarkę i krzem.

Pokarmy bogate w kwasy omega 3.

Pokarmy bogate w bakterie probiotyczne.

 

Sumując powyższe zasady przedstawiam listę pokarmów najlepiej przeciwdziałających niedokrwistości:

  1. warzywa liściaste charakteryzujące się zielonym i ciemnozielonym zabarwieniem liści czyli sałaty, roszpunka, szpinak, trawa jęczmienna i pszeniczna;
  2. zioła czyli bylica pospolita, rukola, bazylia, natka pietruszki, pokrzywa, szczypiorek, rozmaryn, mięta, nać marchwi;
  3. glony i wodorosty czyli wakame, kombu, nori, spirulina, chlorella;
  4. warzywa kapustne czyli jarmuż, kapusta, brokuły, kalafior, brukselka;
  5. czerwone, ciemnożółte i pomarańczowe warzywa czyli marchew, dynia, papryka;
  6. pełnoziarniste zboża i nasiona czyli ryż, owies, proso, pszenica, quinoa, nasiona słonecznika, pestki dyni;
  7. orzechy czyli migdały, orzechy laskowe, orzechy włoskie, mleko migdałowe;
  8. ekologiczne kiszonki czyli kiszone ogórki, buraki i kapusty;
  9. warzywa strączkowe czyli fasola mung, soja, tofu, mleko sojowe;
  10. owoce czyli jagody, owoce dzikiej róży, ciemne winogrona, jeżyny, maliny;
  11. czarna melasa
  12. olej z wiesiołka, ogórecznika, czarnej porzeczki, lniany;

Jeśli niedobory krwi są bardzo duże, a osoba jest wychudzona można dołączyć do diety niektóre pokarmy pochodzenia zwierzęcego: mleczko pszczele, owoce morza, ryby, żelatynę.

Należy pamiętać, że część z powyższych pokarmów jak na przykład zielone warzywa, kiełki, zioła lub wodorosty należy jeść w postaci surowej nie tylko ze względu na ułatwiające trawienie zjawisko autolizy ale także ze względu na to, że chlorofil i kwas foliowy najlepiej przysłużą się naszym celom tylko w formie nieprzetworzonej. Kiedy poddajemy pokarmy te dłuższej obróbce termicznej tracą one swoje właściwości.

Dziś proste i szybkie danie, które jak pięknie buduję krew – ryżowe tagliatelle z pesto z jarmużu.

Potrawa może zaburzać dosha vata i pitta. Dla obu dosha polecam dodać ciut więcej oleju, a dla dosha pitta dodatkowo zmniejszyć ilość czosnku. Dla kapha polecam wybrać makaron sojowy.

 

Składniki:

1 opakowanie ryżowego tagliatella;

7-8 liści jarmużu;

7-8 orzechów włoskich;

3 łyżki płatków drożdżowych (lub parmezanu jeśli jadacie);

2 ząbki czosnku;

10 łyżek oliwy z oliwek;

sól;

Makaron ryżowy zalewamy osolonym wrzątkiem i na 5 minut zostawiamy go pod przykryciem. Potem odcedzamy go i skrapiamy oliwką aby się nie kleił.

Jarmuż myjemy. Usuwamy z listków łodygę i kroimy listki na kawałki. Zalewamy listki na 3 minuty wrzątkiem. Orzechy podprażamy na gorącej patelni. Odcedzony jarmuż wrzucamy do miseczki. Dodajemy prażone orzechy, czosnek, płatki drożdżowe (lub parmezan), 3-4 szczypty soli i oliwę. Wszystko dokładnie blendujemy.

Pesto mieszamy z makaronem i od razu podajemy. Smacznego :)

 

 

 

dbamy o jelita i indyjska zupa krem z warzyw, ciecierzycy i kaszy jaglanej :)

IMGP4010

Organem, o który należy szczególnie zadbać jesienią jest jelito grube. Jelito grube według medycyny chińskiej jest ściśle związane z naszymi płucami, a oba te narządy podlegają przemianie metalu.

Według medycyny wschodu nasze zdrowie w dużej mierze zależy od stanu „korzeni ciała” czyli naszych jelit, a okrężnicy w szczególności.

Czas trawienia jest tu dobrym wskaźnikiem świadczącym o stanie jelita grubego. Prawidłowo trawiony pokarm powinien opuścić nasze ciało po maksimum 24 godzinach. W dużym uproszczeniu możemy stwierdzić, że jeśli robi to szybciej może to świadczyć o tym, że organizm nie zdołał wchłonąć wszystkich składników odżywczych dostepnych w pożywieniu co po czasie zaowocuje niedoborami. Jeśli robi to z opóźnieniem możemy być pewni, że do naszego organizmu przedostaje się z za wolno przesuwającej się masy pokarmowej sporo substancji powoli nas zatruwających co przykłada się do pogłębienia toksemii. Należy pamiętać, że zdrowie naszego ciała jest bezpośrednio związane z umiejętnością eliminacji toksyn. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku nie można mówić o naszym dobrostanie.

Z bardziej subtelnego punktu widzenia osoby mające problemy z jelitem grubym często mniej lub bardziej świadome mają predyspozycje do życia przeszłością. Taka postawa wiąże się często z brakiem umięjętności przeżywania smutku i żalu. Żal umiejętnie wyrażony, a przez to niejako złagodzony buduję nasze zdrowie ? rozluźnia i uwalnia. Natomiast długo tłumiony żal czy smutek zawsze zakotwicza nas w przeszłości. Zakłóca prawidłowe funkcjonowanie organizmu ? ze szczególnym uwzglednieniem jelit (oraz układu oddechowego).

Stan jelit jest także zależny od stanu pozytywnej flory bakteryjnej, o czym już wiele razy pisałam.

Jesień to najlepszy czas na zaopiekowanie się naszym jelitem i też właśnie teraz ujawnia się najwięcej problemów z nim związanych. Porą dnia, w której nasze jelito jest najbardziej aktywne to godzina 5 do 7 rano. Wtedy też powinniśmy je opróżniać.

 

Aby uzdrowić jelito grube należy maksymalnie ograniczyć lub zupełnie wycofać nastepujące produkty:

  1. Żywność wysoce przetworzoną.
  2. Nabiał oraz jajka.
  3. Wszystkie rodzaje mięsa i tłuszczu zwierzęcego z wyjątkiem mięsa ryb.
  4. Warzywa psiankowate na przykład pomidory, ziemniaki, paprykę, bakłażan.
  5. Złe połączenia pokarmowe na przykład: nie łączymy białka z węglowodanami, białka z białkiem etc.
  6. Używki czyli kawa, herbaty, papierosy i alkohole.

 

Aby uzdrowić jelito grube należy wzmacniać je nastepującymi pokarmami:

  1. Warzywa: kapusta, gorczyca, rukola, seler, rzepa, rzodkiew, marchew.
  2. Rośliny strączkowe i ich przetwory: fasole, ciecierzyce, tofu, tempeh.
  3. Zboża: ryż.
  4. Owoce: brzoskwinie i gruszki.
  5. Zioła i przyprawy: imbir, czosnek, koperek, chrzan, bazylia, cynamon, gałka muszkatołowa, kolendra, tymianek, czarny pieprz.

 

Dziś kremowa i pachnąca zupa uzdrawiające jelita z warzyw, ciecierzycy i kaszy jaglanej.

Zupa bedzie zaburzać lekko dosha vata dlatego też polecam zmniejszyc ilość dodanej cieciorki, a zwiększyć ilośc imbiru i pieprzu czarnego. Zupa będzie dobra dla dosha pitta jeśli zmniejszymy ilość czosnku, cebuli i imbiru. Zupa będzie łagodzić dosha kapha.

 

Skladniki:

2 cebule;

2 marchewki;

1 mały seler (około 100 g);

2/3 szkalnki ugotowanej ciecierzycy (lub ciecierzycy konserwowej ze słoiczka);

6-7 łyżek kaszy jaglanej;

4 szklanki wody;

4 ząbki czosnku;

4 łyżki ghee (klarowanego masła) lub oleju kokosowego;

1 łyżeczka kurkumy;

1-2 łyżeczki curry;

1 łyżeczka kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka nasion kolendry;

1-2 łyżki startego kłacza imbiru;

2 kostki ekologicznego buliony warzywnego;

1 opakowanie śmietany sojowej lub jogurtu (okolo 150 g);

sól i czarny pieprz;

W garnku rozpuszczamy ghee. Cebulkę kroimy i smażymy na ghee około 5 minut. Dorzucamy przyprawy roztarte w moździerzu: nasiona kolendry, kumin, curry i kurkumę. Podsmażamy jeszcze 2 minutki mieszając. Dodajemy pokrojoną marchew, seler, czosnek i starty imbir. Dusimy 5 minut mieszając. Dolewamy wodę, wrzucamy kostki bulionowe, ugotowaną ciecierzycę i kaszę jaglaną. Zamykamy pokrywką i gotujemy około 15- 20 minut. Możemy odłożyć parę łyżek marchewki i cieciorki z zupy do ozdoby, a resztę miksujemy bardzo dokładnie ze śmietaną sojową. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Cudnie rozgrzewająca zupa na jesienny zimny dzień :)

 

jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

 IMGP4000

Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube.

Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku.

Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana. Doenergetyzowane płuca zapewniają nam siłę i wspomagają w leczeniu wszelkich chorób poprzez podniesienie naszej odporności. Według medycyny chińskiej stan płuc jest ściśle powiązany ze stanem naszych zatok, oskrzeli i nosa oraz wpływa on na jakość ochronnego śluzu. Duże znaczenie ma także stan płuc na wygląd naszej skóry. Tylko osoby ze zdrowymi płucami (drogami oddechowymi) mogą mieć dobrze odżywioną, miękką, błyszczącą i doenergetyzowaną skórę oraz lśniące włosy. Dobrostan płuc wpływa też na to jak nasza skóra będzie się starzeć.

Na bardziej subtelnym poziomie zdrowe płuca charakteryzują osoby, które wiedzą czego chcą i spokojnie do tego zmierzają nie rozpraszając się niepotrzebnie. Mają one swoje zasady i są odpowiedzialne ? zawsze wypełniają zobowiązania. Lubią porządek i dbają o niego. Nie chowają długo urazy. Umieją poradzić sobie z przywiązaniem do przedmiotów oraz do ludzi. Mają w sobie siłę umożliwiającą im radzenie sobie w trudnych sytuacjach życiowych.

Niedoenergetyzowane płuca są charakterystyczne dla pewnych objawów i zachowań. Zawsze na stan płuc ma wpływ nasza aktywnośc fizyczna. Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia mają znacznie osłabione funkcje oddechowe. Płuca takich osób nie wydalają odpowiednio wydolnie dwutlenku węgla, który pozostając we krwi zakwasza je i powoli zatruwa. Dodatkowo płuca nieaktywnych fizycznie osob zawsze częściej narażone są na ataki bakterii i wirusów co jest powodem częstych przeziębień i stanów grypopodobnych. W ich płucach gromadzi się śluz. Takie osoby mają zwykle słabe krążenie. Cechuje je skłonność do tycia. Są to zazwyczaj osoby, które nie umieją sobie poradzić z napięciem. Gromadzi się ono w okolicach barków i szyj maksymalnie je usztywniając. Osoby z niedoenergetyzowanymi płucami mogą mieć także skłonności do bólów głowy, poczucia ciężkości oraz wycofania i depresji. Często wystepuję u nich problemy z koncentracją.

Rzadziej można się spotkać z przeenergetyzowanymi płucami. Osoby z przeenergetyzowanymi płucami mają często problemy z górnymi drogami oddechowymi. W czasie choroby pojawia się u nich silny kaszel. Takie osoby częściej zapadają na astmę i bronchit. Często objawem nadmiaru energii w płucach są mocno napięte mięśnie klatki piersiowej. Osoby takie nie umieją rozładować nagromadzonej energii. Często wzdychają i sapią starając się jej pozbyć. Na bardziej subtelnym poziomie są to osoby podatne na obsesje, często doświadczające kompulsywnego myślenia oraz przeróżnych uporczywych lęków.

Aby mieć zdrowe płuca należy według medycyny chińskiej odpowiednio głęboko i świadomie oddychać a także medytować. Przebywać dużo na powietrzu, ruszać się i korzystać ze światła słonecznego. Przyjmować odpowiednio dużo wody i odpowiedni pokarm.

Aby uzdrowić płuca należy wykluczyć:

  1. cukier i wszelkie wyroby go zawierające;
  2. białą mąkę i wszelkie wyroby ją zawierające;
  3. mięso ssaków;

Należy bardzo ograniczyć ilość jajek i przetworów mlecznych. W przywracaniu zdrowia naszym płucom konieczne są pokarmy i zioła:

  1. Pokarmy o smaku ostrym np. czosnek, cebula, rzepa, imbir, kapusta, rzodkiew, rzodkiewki, chrzan;
  2. Pokarmy śluzowate potrzebne do ochrony naszych błon śluzowych jak na przykład wodorosty (kelp, kombu), siemię lniane, kozieradka;
  3. Zboża: brązowy ryż i owies;
  4. Pokarmy zawierające dużą ilość beta-karotenu czyli wszelkie warzywa i owoce ciemnozielone lub pomarańczowe i żółte jak na przykład; dynia, kabaczek, marchew, brokuł, kapusta włoska;
  5. Pokarmy z dużą ilością chlorofilu na przykład trawa pszeniczna, trawa jęczmienna, zielononiebieskie i zielone algi (chlorela, spirulina), natka pietruszki;
  6. Zioła: pokrzywa, liść dziewanny drobnolistnej, koper, lukrecja, kolendra, bazylia, yerba santa, majeranek, oregano;
  7. Owoce: gruszki, jabłka, mandarynki, grejpfruty, cytryny, śliwki, wiśnie i czereśnie;
  8. W ograniczonej ilości ryby.

 

Dziś potrawa bardzo jesienna i bardzo dobra dla nszych płuc- curry z dyni i marchwi z orzechami nerkowca. Pieknie pasuje do ryżu lub chlebków ryżowych i do wszelkich zbożowych placuszków.

Dla dosha kapha polecam dodać mniej orzechów i masła orzechowego. Danie będzie łagodzic dosha kapha jeśli bedzie to dynia piżmowa lub hokaido. Dynia olbrzymia jest zbyt wodnista dla kapha. Dla pitta proponuje dać mniej ostrych przypraw i cebuli. Danie będzie dobre dla dosha vata.

Składniki:

1 – 1 1/2 dyni hokkaido;

2 cebule; 3 marchewki;

3/4 szklanki orzechów nerkowca;

3/4 szklanki mleka kokosowego;

3-4 łyżki wiórek kokosowych;

3 łyżki oleju kokosowego;

2 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka startego kłącza imbiru;

1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy;

3-4 strąki nasienne zielonego kardamonu (lub pół łyżeczki);

1 łyżeczka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka curry (ja użuwam żółte curry w paście ale jest ono dość ostre);

sól;

Kroimy dynię w kawałki około 1,5 cm, marchewke i cebulkę w plasterki. Do garnka wrzucamy olej kokosowy. Kiedy się rozgrzeje dorzucamy kumin, rozgniecione strąki kardamonu i nasiona gorczycy. Jeśli mamy kardamon w proszku wrzucamy go później. Prażymy wszystko 3 minuty mieszając. Dodajemy kurkumę i tarty imbir oraz kardamon jeśli jest w proszku. Mieszamy około 1 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i marchewki. Dusimy mieszając około 8-10 minut. Dorzucamy pokrojoną dynię, orzeszki nerkowca, curry i wlewamy mleko kokosowe. Przykrywamy pokrywką i dusimy około 10-15 minut od czasu do czasu mieszając. Masło orzechowe rozbełtujemy z paroma łyżkami wody i także dodajemy do garnka. Dokładnie mieszamy. Solimy do smaku. Posypujemy curry prażonymi na suchej patelni wiórkami kokosowymi. Niech aromat masali wypełni i Waszą kuchnię :)