• jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

      Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube. Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku. Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana.(…)

  • smaki a pory roku oraz imbirowe gruszki pieczone z płatkami owsianymi i rodzynkami :)

    Dziś smaki rozpatrywane przez pryzmat medycyny chińskiej. Tu w odróżnieniu od ajurwedy mamy tylko pięć smaków, a nie sześć. Nie występuje tu smak cierpki. Smaki rozpoznawane w medycynie chińskiej to: kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony. Tu znaczenie tych smaków jest też szersze niż w ajurwedzie. Są one ściśle powiązane z danymi narządami, emocjami, tkankami,(…)

  • właściwości smaku czyli warzywna tarta na spodzie z orzechów i pestek z grillowanym bakłażanem i papryką :)

    Chciałabym napisać dwa słowa o tym jak działają smaki i jaką siłę z sobą niosą. Ajurweda rozpoznaje sześć smaków : słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki i cierpki. Dla porównania na przykład medycyna chińska rozpoznaje pięć smaków: słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki. W medycynie chińskiej smak cierpki i gorzki łączą się, zaś smaki rozpatruje się ciut szerzej(…)

  • odtrutki pokarmowe i zupa krem z czerwonej soczewicy, pomidorów i mleka kokosowego :)

      Według ajurwedy każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Każdy ma inne potrzeby i wykazuje inne skłonności. Także to co jemy nie na każdego działa tak samo. We wczenniejszych postach podawałam już jakie pokarmy są dla jakiej dosha korzystne, a jakie nie. Dziś podaję listę odtrutek pokarmowych na pokarmy, których jedzenie nam nie służy. Odtrutki(…)

  • jesienne menu czyli barszczyk na zakwasie z pieczonymi ziemniakami :)

    Jest dopiero początek września ale w powietrzu już czuć jesień… Choć ciepło dnia pozwala rozgrzać ciało i nawet dostrzec babie lato to chłód i wilgoć wieczorów daje znać, że czas przygotować się do innej pory roku. Późne lato i początek jesieni to pora przejścia. Przmiany dynamiki wiosny i lata w bardziej statyczny, spokojniejszy i chłodniejszy(…)

  • zdrowy styl życia kapha oraz pieczona dynia :)

    Dziś wskazania pomocne w utrzymaniu harmoni dla osob typu kapha. Dosha kapha to konstytucja ludzi bardzo życzliwych i opiekuńczych. Zrównoważone osoby tej konstytucji świetnie sprawdzają się w roli opiekunów i zarządców. Równowaga i stabilność oraz konsekwencja będąca znakiem rozpoznawczym tych osób pozwala im sprawnie rozporządzać i administrować a także doradzać na każdym możliwym poziomie. Jako(…)

  • zdrowy styl życia pitta oraz wegański placek z mąki z ciecierzycy z grillowanym bakłażanem i pomidorami :)

    Dziś wskazania pomocne w utrzymaniu harmonii dla osob typu pitta. Tak jak w przypadku dosha vata i u osób konstytucji pitta podobne przyciąga podobne. Dlatego też osoby tej konstytucji wybierają najczęściej zawody praktyczne. Lubią konkrety. Świetnie odnajdują się w otoczeniu planów i harmonogramów. Rozumieją się dobrze z liczbami. Zawody w których trzeba dokonywać transakcji kupna i(…)

jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

 IMGP4000

Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube.

Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku.

Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana. Doenergetyzowane płuca zapewniają nam siłę i wspomagają w leczeniu wszelkich chorób poprzez podniesienie naszej odporności. Według medycyny chińskiej stan płuc jest ściśle powiązany ze stanem naszych zatok, oskrzeli i nosa oraz wpływa on na jakość ochronnego śluzu. Duże znaczenie ma także stan płuc na wygląd naszej skóry. Tylko osoby ze zdrowymi płucami (drogami oddechowymi) mogą mieć dobrze odżywioną, miękką, błyszczącą i doenergetyzowaną skórę oraz lśniące włosy. Dobrostan płuc wpływa też na to jak nasza skóra będzie się starzeć.

Na bardziej subtelnym poziomie zdrowe płuca charakteryzują osoby, które wiedzą czego chcą i spokojnie do tego zmierzają nie rozpraszając się niepotrzebnie. Mają one swoje zasady i są odpowiedzialne ? zawsze wypełniają zobowiązania. Lubią porządek i dbają o niego. Nie chowają długo urazy. Umieją poradzić sobie z przywiązaniem do przedmiotów oraz do ludzi. Mają w sobie siłę umożliwiającą im radzenie sobie w trudnych sytuacjach życiowych.

Niedoenergetyzowane płuca są charakterystyczne dla pewnych objawów i zachowań. Zawsze na stan płuc ma wpływ nasza aktywnośc fizyczna. Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia mają znacznie osłabione funkcje oddechowe. Płuca takich osób nie wydalają odpowiednio wydolnie dwutlenku węgla, który pozostając we krwi zakwasza je i powoli zatruwa. Dodatkowo płuca nieaktywnych fizycznie osob zawsze częściej narażone są na ataki bakterii i wirusów co jest powodem częstych przeziębień i stanów grypopodobnych. W ich płucach gromadzi się śluz. Takie osoby mają zwykle słabe krążenie. Cechuje je skłonność do tycia. Są to zazwyczaj osoby, które nie umieją sobie poradzić z napięciem. Gromadzi się ono w okolicach barków i szyj maksymalnie je usztywniając. Osoby z niedoenergetyzowanymi płucami mogą mieć także skłonności do bólów głowy, poczucia ciężkości oraz wycofania i depresji. Często wystepuję u nich problemy z koncentracją.

Rzadziej można się spotkać z przeenergetyzowanymi płucami. Osoby z przeenergetyzowanymi płucami mają często problemy z górnymi drogami oddechowymi. W czasie choroby pojawia się u nich silny kaszel. Takie osoby częściej zapadają na astmę i bronchit. Często objawem nadmiaru energii w płucach są mocno napięte mięśnie klatki piersiowej. Osoby takie nie umieją rozładować nagromadzonej energii. Często wzdychają i sapią starając się jej pozbyć. Na bardziej subtelnym poziomie są to osoby podatne na obsesje, często doświadczające kompulsywnego myślenia oraz przeróżnych uporczywych lęków.

Aby mieć zdrowe płuca należy według medycyny chińskiej odpowiednio głęboko i świadomie oddychać a także medytować. Przebywać dużo na powietrzu, ruszać się i korzystać ze światła słonecznego. Przyjmować odpowiednio dużo wody i odpowiedni pokarm.

Aby uzdrowić płuca należy wykluczyć:

  1. cukier i wszelkie wyroby go zawierające;
  2. białą mąkę i wszelkie wyroby ją zawierające;
  3. mięso ssaków;

Należy bardzo ograniczyć ilość jajek i przetworów mlecznych. W przywracaniu zdrowia naszym płucom konieczne są pokarmy i zioła:

  1. Pokarmy o smaku ostrym np. czosnek, cebula, rzepa, imbir, kapusta, rzodkiew, rzodkiewki, chrzan;
  2. Pokarmy śluzowate potrzebne do ochrony naszych błon śluzowych jak na przykład wodorosty (kelp, kombu), siemię lniane, kozieradka;
  3. Zboża: brązowy ryż i owies;
  4. Pokarmy zawierające dużą ilość beta-karotenu czyli wszelkie warzywa i owoce ciemnozielone lub pomarańczowe i żółte jak na przykład; dynia, kabaczek, marchew, brokuł, kapusta włoska;
  5. Pokarmy z dużą ilością chlorofilu na przykład trawa pszeniczna, trawa jęczmienna, zielononiebieskie i zielone algi (chlorela, spirulina), natka pietruszki;
  6. Zioła: pokrzywa, liść dziewanny drobnolistnej, koper, lukrecja, kolendra, bazylia, yerba santa, majeranek, oregano;
  7. Owoce: gruszki, jabłka, mandarynki, grejpfruty, cytryny, śliwki, wiśnie i czereśnie;
  8. W ograniczonej ilości ryby.

 

Dziś potrawa bardzo jesienna i bardzo dobra dla nszych płuc- curry z dyni i marchwi z orzechami nerkowca. Pieknie pasuje do ryżu lub chlebków ryżowych i do wszelkich zbożowych placuszków.

Dla dosha kapha polecam dodać mniej orzechów i masła orzechowego. Danie będzie łagodzic dosha kapha jeśli bedzie to dynia piżmowa lub hokaido. Dynia olbrzymia jest zbyt wodnista dla kapha. Dla pitta proponuje dać mniej ostrych przypraw i cebuli. Danie będzie dobre dla dosha vata.

Składniki:

1 – 1 1/2 dyni hokkaido;

2 cebule; 3 marchewki;

3/4 szklanki orzechów nerkowca;

3/4 szklanki mleka kokosowego;

3-4 łyżki wiórek kokosowych;

3 łyżki oleju kokosowego;

2 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka startego kłącza imbiru;

1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy;

3-4 strąki nasienne zielonego kardamonu (lub pół łyżeczki);

1 łyżeczka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka curry (ja użuwam żółte curry w paście ale jest ono dość ostre);

sól;

Kroimy dynię w kawałki około 1,5 cm, marchewke i cebulkę w plasterki. Do garnka wrzucamy olej kokosowy. Kiedy się rozgrzeje dorzucamy kumin, rozgniecione strąki kardamonu i nasiona gorczycy. Jeśli mamy kardamon w proszku wrzucamy go później. Prażymy wszystko 3 minuty mieszając. Dodajemy kurkumę i tarty imbir oraz kardamon jeśli jest w proszku. Mieszamy około 1 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i marchewki. Dusimy mieszając około 8-10 minut. Dorzucamy pokrojoną dynię, orzeszki nerkowca, curry i wlewamy mleko kokosowe. Przykrywamy pokrywką i dusimy około 10-15 minut od czasu do czasu mieszając. Masło orzechowe rozbełtujemy z paroma łyżkami wody i także dodajemy do garnka. Dokładnie mieszamy. Solimy do smaku. Posypujemy curry prażonymi na suchej patelni wiórkami kokosowymi. Niech aromat masali wypełni i Waszą kuchnię :)

smaki a pory roku oraz imbirowe gruszki pieczone z płatkami owsianymi i rodzynkami :)

IMGP3763

Dziś smaki rozpatrywane przez pryzmat medycyny chińskiej. Tu w odróżnieniu od ajurwedy mamy tylko pięć smaków, a nie sześć. Nie występuje tu smak cierpki.

Smaki rozpoznawane w medycynie chińskiej to: kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony.

Tu znaczenie tych smaków jest też szersze niż w ajurwedzie. Są one ściśle powiązane z danymi narządami, emocjami, tkankami, poziomem rozwoju, kierunkami oraz wpływami środowiska i porami roku. Jest to bardzo szeroki temat.

 

Dziś tylko dwa słowa o użyciu smaków w dostosowaniu do pór roku. Jako że w medycynie chińkiej każdemu narządawi lub układowi narządów przypisany jest dany smak, zaś dany organ powiązany jest z określoną porą roku bardzo łatwo tu o pomyłki.

W dostosowaniu do pór roku zwracamy uwagę na energię jaką niesie za sobą smak.

Dzielimy tu smaki na smaki o naturze Yin i smaki o naturze Yang.

Smaki o naturze Yin to smaki kierujące energię w dół i do wewnątrz. To smaki ochładzające. Smaki te to kwaśny, gorzki i słony.

Smaki o naturze Yang to smaki kierujące energię do góry i na zewnątrz. To smaki rozgrzewające. Smaki te to ostry i słodki.

Smaki te powinny tworzyć swoistą rownowagę co sprzyja naszemu zdrowiu.

Jeżeli jesteśmy w miarę zrównoważeni (zdrowi) możemy operować tymi smakami i dostosowywać ich użycie w celu zharmonizowania z porami roku.

Trzeba tu też wspomnieć, że w medycynie chińskiej mówi się o pięciu porach roku. Mamy tu wiosnę, lato, jesień i zimę oraz okres przejściowy dojo, który wystepuje pomiędzy wszystkimi czterema porami roku. Dojo to osiemnastodniowy okres pomiędy poszczególnymi porami roku, który powinien być przygotowaniem, przeistoczeniem i przejściem od jednej do kolejnej pory roku.

 

I tak w kolejności:

Smak kwaśny – energia idzie w dół i do środka; jest najlepszy do wyhamowania, do dostosowania nas do okresu skupienia – do jesieni, do chłodniejszej pogody.

Smak gorzki – energia idzie mocno w dół; jest najlepszy w dostosowaniu nas do okresu stagnacji i wyciszenia – do późniejszych miesięcy jesieni i zimy, do zimnej pogody.

Smak słodki – energia idzie do góry i na zewnątrz; to smak harmonizujący i rozluźniający, jest najlepszy w dostosowaniu nas do dojo – okresów przejściowych pomiędzy porami roku (przesileń), dostosowuje nas do zmian. Smak słodki jest tu uważany za najważniejszy, najbardziej odżywczy tak więc przypisany do elementu ziemi. Osoby zdrowe powinny go więc jeść relatywnie najwięcej i w innych porach roku. Jak już nieraz pisałam nie jest to smak słodyczy (uznawany w medycynie chińskiej za smak słodki pusty) ale pełny wzmacniający smak słodki węglowodanów złożonych. Dzieli się on na słodki rozgrzewający i słodki neutralny.

Smak ostry – energia idzie mocno w górę i do peryferii ciała, to smak budzący i pobudzający na każdym możliwym poziomie, jest najlepszy w dostosowaniu nas do nadejścia wiosny i lata.

Smak słony – energia idzie w dół i do mocno wewnątrz; to smak uziemienia, zatrzymania i uspokajania, jest najlepszy w dostosowaniu nas do jesieni i zimy – gdzie powinniśmy zwiększać jego udział stopniowo wprost proporcjonalnie do spadającej temperatury otoczenia.

 

Dziś gruszki z imbirem i nadzieniem z płatków owsianych.

Potrawa będzie dobra dla dosha kapha należy dodać jednak mniej substancji słodzącej. Dla dosha pitta proponuje dodać mniej imbiru. Potrawa może lekko zaburzać dosha vata.

 

Składniki:

4 twarde gruszki;

2/3 szklanki płatków owsianych;

1/2 szklanki rodzynek;

1 łyżka mąki (ja dałam orkiszową);

1 opakowanie śmietany sojowej (lub zwykłej jeśli używasz);

2-3 łyżki miodu;

2-3 łyżki masła (ghee lub oleju kokosowego);

2-3 centymetry kłącza imbiru.

1 łyżeczka cynamonu;

3 łyżki syropu z agawy (miodu lub brązowego cukru);

2 szczypty soli;

Gruszki przecinamy na pół i wydrążamy gniazda nasienne. Imbir obieramy i drobno trzemy na tarce. Smarujemy nim gruszki a resztę wkładamy w wydrążone po nasionkach dziurki. Rodzynki zalewamy wrzątkiem. Do osobnej miseczki wsypujemy płatki owsiane, masło, mąkę, sól, cynamon i syrop z agawy. Ugniatamy płatki na masę. Rodzynki odsączamy i wkładamy do gruszek. Na wierzchy układamy masę powstałą z płatków owsianych.

Gruszki układamy w żaroodpornym naczyniu i pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 30 – 35 minut. W tym czasie miksujemy śmietanę z miodem. Po wyjeciu gruszki polewamy miodową śmietaną. Pięknie pachnie :) Smacznego bardzo :)

 

 

 

 

 

 

 

 

właściwości smaku czyli warzywna tarta na spodzie z orzechów i pestek z grillowanym bakłażanem i papryką :)

IMGP3756

Chciałabym napisać dwa słowa o tym jak działają smaki i jaką siłę z sobą niosą.

Ajurweda rozpoznaje sześć smaków : słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki i cierpki.

Dla porównania na przykład medycyna chińska rozpoznaje pięć smaków: słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki. W medycynie chińskiej smak cierpki i gorzki łączą się, zaś smaki rozpatruje się ciut szerzej niż to ma miejsce w ajurwedzie. Ale dziś ajurweda :)

Z punktu widenia ajurwedy smaki oddziaływują na nasz organizm poprzez cechy, które je charakteryzują:

  1. rozgrzewający – wychładzający;
  2. ciężki – lekki;
  3. wilgotny – suchy;

Smak słodki jest: wychładzający, ciężki, wilgotny;

Smak słony jest: rozgrzewający, ciężki, wilgotny;

Smak kwaśny jest: rozgrzewający, lekki, wilgotny;

Smak ostry jest: rozgrzewający, lekki, suchy;

Smak gorzki jest: wychładzający, lekki, suchy;

Smak cierpki jest: wychładzający, ciężki, suchy;

Już sama ta wiedza pozwala przypuszczać jak na nasz organizm bedzie działało określone jedzenie. Oczywiście należałoby znać wcześniej choć mniej więcej swój typ konstytucyjny.

Działanie rozgrzewające i w opozycji wychładzające polega na zwiększaniu i zmniejszaniu gorąca w organizmie. Te dwie właściwości są mocno związane z naszym agni (ogniem trawiennym) i mają na niego znaczny wpływ co przyczynia się do poprwienia lub pogorszenia naszego dobrostanu.

Najbardziej rozgrzewającym smakiem jest smak ostry, potem kwaśny i słony.

Tak więc łącząć te właściwości smaku z naszym trawieniem łatwo jest zrozumieć dlaczego przyprawy ostrre, kwaśne i słone poprawiają trawienie, wchłanianie i pobudzają zdrowo apetyt uskuteczniając całą przemiane materii.

Najbardziej wychładzającym smakiem jest smak gorzki, potem cierpki i słodki.

Te smaki z powodzeniem możemy stosować kiedy chcemy obniżyć temperaturę ciała lub leczyć stany zapalne związane z nadmiarem dosha pitta.

Działanie właściwości ciężkości i w opozycji lekkości polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu tkanek naszego ciała.

Najbardziej ciężkim smakiem jest smak słodki oczywiście, potem kwaśny i słony.

Łatwo więc zrozumieć, że pokarmy o tych smakach spożywane w nadmiarze spowodują zwiększenie masy ciała.

Najbardziej lekkim smakiem jest smak gorzki, potem ostry i cierpki. Ten smaki z powodzeniem można stosować w dietach redukcyjnych oraz odtruwających.

Działanie właściwości wilgoci w opozycji do suchości polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu płynów w ciele.

Najbardziej wilgotny smak to smak słodki, potem słony i kwaśny.

Jeśli więc chcemy nawilżyć tkanki ciała powinniśmy spożywać płyny i pokarmy o takim smaku.

Najbardziej suchym smakiem jest smak ostry, potem gorzki i cierpki.

Smaki ostry i gorzki stosujemy kiedy chcemy wyprowadzić nadmiar wody, limfy z organiamu. Smak cierpki natomiast jest dobry na przykład do leczenia biegunek lub w przypadku diet usuwających toksyny.

Dziś warzywna tarta na spodzie z pestek i orzechów z grillowanym bakłążanem i grillowaną papryką.

W tej formie potrawa będzie wzmagać dosha vata i pitta – można to trochę złągodzić używając ciut więcej czarnego pieprzu i dodając zamiast oleju odrobinę ghee (klarowanego masła). Potrawa będzie obojętna dla dosha kapha.

Składniki:

1/2 szklanki pestek słonecznika;

1/4 szklanki orzechów wloskich;

1/3 szklanki drobnych płatków owsianych;

1/2 szklanki kus kus;

4 łyżki siemienia lnianego;

1/2 szklanki pomidorów suczonych w zalewie olejwej;

3 ząbki czosnku;

2-3 czerwone papryki;

1 bakłażan;

4-5 lyżek oliwy pozostalej z suszonych pomidorów;

1 łyżka tymianku;

sól i pieprz;

Bakłażan kroimy wzdłuż na cieniutkie plasterki i nakłuwamy je widelcem. Solimy plasterki, a po 10 minutach ścieramy suchym ręcznikiem płyn, ktory sie wydzielił – bakłażan będzie smaczniejszy i nie bedzie gorzki. Układamy plasterki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiamy odrobiną oliwy pozostałej z suszonych pomidorów. Na kolejnej blaszce układamy pokrojone w cząstki papryki i także skrapiamy je oliwą. Pieczemy warzywa w temperaturze około 180 stopni przez 20 minut a potem pozostawiamy do ostygnięcia.

Kaszkę kus kus zalewamy wrzątkiem i lekko solimy wg opisu na opakowaniu. Pestki słonecznika i orzechy mielimy w młynku na drobną masę. Wkladamy je do miseczki i dodajemy, płatki owsiane, suszone pomidory, siemie lniane. Dolewamy 4 łyżki wody i dodajemy 1/4 łyżeczki soli. Blendujemy wszystko na gładką masę. Następnie dodajemy kaszkę i wszystko dokładnie mieszamy. Blaszkę do tarty smarujemy oliwą i równo rozkładamy na niej uzyskaną masę.

Paprykę wrzucamy do miseczki. Jedną ćwiartkę pozostawiamy do ozdoby. Do miseczki dorzucamy tymianek, dwie szczypty soli i czosnek. Blendujemy papryke na krem. Kremem smarujemy tartę a na wierzchu układamy plastry lekko podpieczonego bakłażana. Pozostałą pieczoną papryką używamy do dekoracji. Polewamy wszystko oliwą pozostałą z suszonych pomidorów i posypujeme tymiankiem oraz pieprzem. Wkladamy tartę do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na środkową półkę i pieczemy około 25-30 minut. Smacznego :)

 

odtrutki pokarmowe i zupa krem z czerwonej soczewicy, pomidorów i mleka kokosowego :)

IMGP3733

 

Według ajurwedy każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Każdy ma inne potrzeby i wykazuje inne skłonności. Także to co jemy nie na każdego działa tak samo.

We wczenniejszych postach podawałam już jakie pokarmy są dla jakiej dosha korzystne, a jakie nie.

Dziś podaję listę odtrutek pokarmowych na pokarmy, których jedzenie nam nie służy. Odtrutki te będą łagodzić działanie poszczególnych pokarmów. Odtrutkami są najczęściej inne pokarmy lub sposoby obróbki.

Powinno sie je używać w czasie jedzenia danej potrawy lub w czasie jej przygotowania.

Opracowanie wg Vasant Lad.

 

Odtrutki pokarmowe:

  1. Warzywa:

rośliny strączkowe – czosnek, gożdziki, pieprz czarny, pieprz turecki, imbir, sól kamienna, chili, gotowanie bez przykrywki, namaczanie na noc w wodzie;

kapustne – duszenie lub gotowanie na oleju słonecznikowym z kurkumą oraz ziarnami gorczycy;

czosnek – cytryna, wiórki kokosowe;

cebula – cytryna, sól, jogurt, ziarna gorczycy, gotowanie, duszenie;

zielone sałaty – oliwa z oliwek z sokiem z cytryny;

ziemniaki – ghee (klarowane masło) z pieprzem;

pomidory – limonka, kminek;

  1. Owoce:

awokado – kurkuma, cutryna, czosnek, czarny pieprz;

banany – kardamon;

mango – ghee z kardamomem;

melon – wiórki kokosowe z kolendrą;

suszone owoce – namaczanie w wodzie;

  1. Zboża:

pszenica – imbir;

owies – kurkuma, gorczyca, kminek;

ryż – goździki, pieprz ziarnisty, prażanie na ghee przed gotowaniem;

  1. Nabiał:

ser – czarny pieprz, pieprz turecki, chili;

śmietana – kolendra, kardamon;

jogurt – kminek, imbir;

jajka – natka pietruszki, cebula, kurkuma;

  1. Mięso:

ryby – wiórki kokosowe, cytryna, limonka;

mięso czerwone – pieprz turecki, chili, goździki;

  1. Orzechy i nasiona – namaczanie na noc, gotowanie, przypiekanie;

Masło arachidowe – imbir, kumin;

  1. Używki:

alkohol – kminek, kumin, kardamon (żuć 1/2 łyżeczki);

czarna herbata – imbir;

kawa – gałka muszkatułowa, kardamon;

lody – kardamon, goździki;

czekolada – kardamon, kminek,kumin;

słodycze – sproszkowany imbir;

tytoń – nasiona selera, kłącze tataraku;

 

Dziś gęsta i kremowa zupa z czerwonej soczewicy i pomidorów gotowanych w mleku kokosowym.

Zupa będzie wzmagała dosha pitta dlatego polecam dla osób tej dosha dodać do zupy ciut więcej prażonego kumin, imbiru oraz sok z limonki.

 

Składniki:

1 szklanka czerwonej soczewicy;

5 dużych i dojrzałych pomidorów;

1 litr wody;

2 szklanki mleka kokosowego;

1 cebula;

3-4 plasterki imbiru;

1 łyżeczka nasion kuminu;

1 łyżeczka cynamonu;

2-3 łyżki oleju kokosowego lub oliwy z oliwek;

1 kostka ekologicznego bulionu warzywnego;

1 łyżka brązowego cukru syropu z agawy;

sól i pieprz;

Pomidory nacinamy nożykiem w krzyżyk i na moment wkładamy do wrządku. Po wyciągnięciu zdejmujemy skórkę. Kroimy je drobno. Cebulkę obieramy i kroimy. W garnku rozgrzewamy olej kokosowy. Dorzucamy kumin i prażymy mieszając 2-3 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i smażymy dopóki nie zbrązowieje. Dodajemy cynamon, kostke bulionową, cukier, rozdrobnione plasterki imbiru i pokrojone pomidory. Dusimy mieszając 5-8 minut. Dolewamy wody i mleka kokosowego i dorzucamy soczewicę. Gotujemy mieszając od czasu do czasu około 20 minut. Dodajemy soli i pieprzu do smaku. Blendujemy blenderem na gładki mus. Kremowego smacznego :)

 

 

 

 

jesienne menu czyli barszczyk na zakwasie z pieczonymi ziemniakami :)

IMGP1784

Jest dopiero początek września ale w powietrzu już czuć jesień… Choć ciepło dnia pozwala rozgrzać ciało i nawet dostrzec babie lato to chłód i wilgoć wieczorów daje znać, że czas przygotować się do innej pory roku.

Późne lato i początek jesieni to pora przejścia. Przmiany dynamiki wiosny i lata w bardziej statyczny, spokojniejszy i chłodniejszy czas jesieni i zimy.

Najlepszy w tym czasie jest smak lekko kwaśny oraz słodki. Wraz z nastaniem większych chłodów także powinniśmy dołożyć do naszego codziennego menu smak ostry.

Powinniśmy teraz zwiększyć ilość pokarmów reprezentujących centrum – harmonizujących i łagodzących.

Najlepszymi pokarmami późnego lata są:

dynia, ziemniaki, soja, tofu, marchew, kukurydza, fasolka i groch, melon kantalupa i morele, ryż, proso i jęczmień, amarantus oraz orzechy ziemne.

Przedstawicielami naturalnego smaku kwaśnego, którego ilość powinniśmy zwiększyć w obecnej diecie są kiszone naturalną metodą warzywa (ogórki, buraki, kapusta) oraz zakwasy, a także chleb pieczony na zakwasie.

O tej porze roku dodajemy do potraw więcej rozgrzewających warzyw jak por, czosnek i cebula. Wraz z nastaniem chłodnych wieczorów zwiększamy ilość rozgrzewających przypraw jak na przykład imbir, curry, pieprz, ostra paprika, goździki etc.

Staramy się także zwiększyć ilość zdrowych tłuszczów w diecie.

Zmniejszamy natomiast stopniowo ilość zjadanych owoców i wypijanych soków ponieważ ich natura jest zazwyczaj mocno wychładzająca. Stanowczo też zmniejszamy spożycie rodzących wilgoć ciastek i lodów.

Aby zharmonizować organizm dobrze jest stosować połączenia potraw o różnym działaniu termicznym. Łączymy więc potrawy pieczone, duszone i gotowane z surówkami oraz zakwasami i potawami tylko lekko obgotowanymi.

Zwiększamy ilość zawiesistych zup oraz potraw pieczonych i gotowanych pod ciśnieniem koniecznie w parze z surówkami i kiszonkami.

Świetnym rozgrzewającym napojem na tę porę roku i wilgotne wieczory jest kawa zbożowa parzona z cynamonem, kardamomem i goździkami. Poniżej podaję przepis na podobnie parzona herbatę. Po prostu zamieniamy herbatę na kawę zbożową :)  http://www.izaraczkowska.pl/filozofia-filizance-czyli-pachnacy-indyjski-czaj/

 

Dziś potrawa idealna na jesień. Barszcz na zakwasie z pieczonymi ziemniakami.

Potrawa będzie łagodzić dosha vata, będzie zaburzała dosha pitta i lekko zaburzała kapha.

 

Składniki konieczne do robienia zakwasu podaję w dużych ilościach bo sama robię od razu większą porcję. Zakwas buraczany jesienią i zimą gości u mnie na stałe. To jeden z najzdrowszych rzeczy jakie znam :) Pijemy go na zimno codziennie. Jeśli nawet nie będzie Wam smakował w takiej wersji można zamknąć go do butelek i zachować na kolejne barszczyki.

 

Składniki na zakwas:

2 kg buraków;

4-5 l wody;

1 główka czosnku;

3 cm kłącza imbiru;

sól kamienna;

3-4 liście laurowe,

1 pęk kopru;

6-7 kulek ziela angielskiego;

duuuży słój lub kamionka;

Wodę z liśćmi laurowymi i zielem angielskimi zagotowujemy, a potem solimy w ilości 1 płaska łyżka na 1 litr wody. Pozostawiamy do ostygnięcia. Buraki dokładnie myjemy, wykrawamy ogonki i kroimy razem ze skórką w cieniutkie plasterki. Czosnek obieramy i kroimy w plasterki. Imbir obieramy i trzemy na drobnej tarce. W dużym słoju układamy na dnie koper, a potem warstwy buraków poprzekładane czosnkiem i startym imbirem. Wszystko zalewamy letnią wodą z solą i przyprawami. Zawiązujemy górę słoja lnianą ściereczką i odstawiamy w ciemne miejsce. Czas, w którym robi się zakwas jest zależny od temperatury. przeciętnie wystarczy od 4 do 6 dni – im cieplej tym krócej.

Kiedy zakwas będzie gotowy górną warstwe burakow zbieramy łyżką i wyrzucamy. Resztę przecedzamy przez sitko. Zakwas rozlewamy do butelek i szczelnie korkujemy. Można go trzymać w lodówce naprawdę długo bez szkody dla składu i wartości – parę tygodni.

Ja w dzień kiedy zlewam zakwas zawsze robię barszczyk aby ocalić buraczki :)

 

Składniki na barszczyk:

buraczki ocalałe po kwaszeniu z czosnkiem i przyprawami ale bez kopru (zazwyczaj około 1,5 kg);

1 l zakwasu;

2-3 l wody;

1 cebulka;

2 marchewki;

1-1,5 kg ziemniaków;

1-2 łyżki tymianku;

1-2 łyżki majeranku;

3 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

2 łyżki brązowego cukru;

5-6 łyżek oliwy z oliwek;

sól i pieprz;

Ziemniaczki myjemy, kroimy drobno, posypujeme tymiankiem, lekko solimy i skrapiamy oliwą. Pieczemy na blaszcze w piekarniku nagrzanym do temperatury 180 stopni przez około 30 minut.

Cebulkę obieramy, kroimy drobniutko i podsmażamy przez 8 minut na oliwie w garnku, w którym będzie potem gotował się barszczyk. Marczewki kroimy i dorzucamy do cebulki. Podsmażamy chwilę. Dorzucamy buraczki, wlewamy zakwas, majeranek, cukier i dolewamy wodę. Wrzucamy kostki bulionowe. Ja zawsze barszczyk taki gotuję dość krótko ? od momentu zagotowania około 15-20 minut.

Podajemy z pieczonymi ziemniaczkami. Dobrze też smakuje z gotowaną fasolką lub bobem :) Smacznego bardzo.