Jak wszyscy wiemy sami decydujemy jak postrzegać rzeczywistość. Sami sobie tworzymy nasze bezkresy i klatki. Uwielbiamy decydować, który z punktów widzenia jest jedynym słusznym i trzymamy się go kurczowo – no i psinco! Nie ma jedynych prawd… Bo im więcej mamy punktów, sposobów i poziomów z których możemy postrzegać świat, im bardziej lateralne jest nasze myślenie, im uważniej słuchamy innych – tym wrażliwsi, bogatsi duchowo i mądrzejsi się stajemy 🙂 Dziś spójrzmy na siebie inaczej.

Patrząc na siebie samych ciut szerzej możemy spróbować postrzegać się przez pryzmat chemii, biochemii i fizyki. W żadnym wypadku to nam nie uwłacza a sporo nowego pokaże. Co się wtedy okaże? Odkryjemy, że mamy w sobie ogromną ilość płynu – nasze prywatne wewnętrzne morze.

More