ajurwedyjska dosha kapha i sałatka z botwinki i szparagów :)

IMGP0591

Kapha to połączenie wody (apas) i ziemi (prithiwi). Kapha charakteryzuje zimno, wilgoć, tłustość i stabilność.

Osoby konstytucji kapha mają raczej solidną budowę ciała. Kości są dość grube i mało widoczne. Żyły pochowane. Biodra i ramiona są zazwyczaj dość szerokie. U części osób szeroka jest tylko klatka piersiowa. Mają bardzo dobrze rozwiniętą strukturę mięśniową i świetny tonus. Dobrze znoszą naprawdę duży wysiłek fizyczny choć za nim nie przepadają. Szczególnie niechętna jest kapha do ćwiczeń fizycznych wymagających szybkości. Lubią oszczędzać energię – na każdym poziomie.

Waga osoby typu kapha jest raczej średnia. Kapha ma skłonność do tycia nawet wtedy gdy je niewiele. Jeśli osoba tej konstytucji nie wykonuje żadnej aktywności fizycznej z łatwością tyje – szczególnie po przekroczeniu 30-40 roku życia. Kapha nawet kiedy już jest na diecie chudnie z dużą trudnością i kosztem dużych wyrzeczeń.

Osoby typu kapha lubią słońce, które je rozgrzewa. Dość łatwo się opalają mimo, że ich karnacja na co dzień jest raczej jasna. Skóra ich jest wyjątkowa gładka, gruba i miękka oraz dobrze ukrwiona. Mimo to często pozostaje w odbiorze chłodna. U osób z przewagą dosha kapha bardzo późno występują zmarszczki, a jeżeli już wystąpią to są to raczej zmarszczki grawitacyjne.

Osoby dosha kapha pocą się równomiernie i raczej niewiele.

Maja przeważnie ciemne kolory włosów od brązu do czarnych. To bardzo ładne włosy: grube, gęste, błyszczące i świetnie nawilżone. Często falowane.

Paznokcie mają regularne i silne.

Oczy są duże, błyszczące, skupione – we wszelkich odcieniach brązu lub rzadziej niebieskie – z pięknymi rzęsami.

Zęby są duże i zdrowe.

Osoby tej konstytucji mają umiarkowany apetyt. Często jednak zajadają emocje. Łatwo omijają posiłki – szczególnie poranne by wieczorem grawitować w stronę lodówki.

Sen zrównoważonej osoby typu kapha jest spokojny i długi.

Osoby typu kapha są bardzo głęboko emocjonalne i często ich myśli blisko związane są z uczuciami. Długo pamiętają co czuły w danej chwili.

Nauka przychodzi im dość trudno ale kiedy już się czegoś nauczą – zapamiętają to na długie lata. Kapha nie zapomina prawie niczego.

Osoby tej konstytucji są bardzo stabilne. Zazwyczaj zrównoważone i rozsądne. Są dość powolne ale systematyczne w dążeniu do swoich celów. Nie lubią zmian i starają się ich mniej lub bardziej unikać.

Niekiedy osoba typu kapha może reagować na problemy wycofaniem lub depresją. Bywa, że unika ludzi, jest skryta i raczej powściągliwa w kontaktach. Niezrównoważona osoba typu kapha jest zachłanna i zawistna.

To wyśmienici zarządzający i doskonali kierownicy. To także bardzo skuteczni przedsiębiorcy. Poprzez swój zmysł obserwacji, przemyślaną oszczędność, konsekwencję i cierpliwość świetnie realizują nawet bardzo rozciągnięte w czasie projekty. Kapha ma dar umiejętnego wyszukiwania istoty rzeczy – z łatwością przychodzi jej wybór tego co naprawdę ważne.

To najbardziej tolerancyjna i spokojna dosha. Dosha ludzi głęboko kochających. Dosha ludzi zadowolonych. To dosha szczęśliwych ludzi, która najczęściej docenia i cieszy się z tego co już ma.

 

Dziś sałatka z botwinki ze szparagami i orzechami w ciepłym słodko-kwaśnym sosie 🙂

Sałatka będzie dobra dla osób konstytucji kapha. Dla vata polecam dodać ciut więcej oleju a dla pitta ciut mniej octu balsamicznego.

Składniki:

podwójna garść listków różnych rodzajów sałat i szpinaku;

1 mały pęczek botwinki;

1/2 pęczka zielonych szparagów;

duża garść płatków migdałowych;

5 łyżek oleju z pestek winogron;

2 łyżki octu balsamicznego lub jabłkowego;

1 łyżka brązowego cukru lub syropu z agawy;

Listki sałaty rwiemy na kawałeczki i wrzucamy do miski. Szparagi myjemy i obrywamy i m zdrętwiałe końcówki. Gotujemy w osolonej wodzie nie dłużej niż 8 minut. Odcedzamy i pozwalamy im ostygnąć. Potem kroimy w spore kawałki i dorzucamy do miski z sałatą. Na suchej patelni prażymy płatki migdałowe. Jak nabiorą kolorku odkładamy je do miski z sałatą i szparagami. Botwinkę myjemy i drobno kroimy razem z buraczkami. Na rozgrzaną patelnie wlewamy olej i wrzucamy posiekana botwinkę z buraczkami. Smażymy około 5 minut a potem dolewamy ocet balsamiczny i dosypujemy brązowy cukier. Smażymy jeszcze 5 minut. Buraczki dorzucamy do sałatki a wszystko polewamy gorącym sosem. Pysznie smakuje z chlebem gryczanym 🙂

 

 

 

 

 

 

ajurwedyjska dosha pitta i bezglutenowe chlebki ryżowo-jaglane :)

 

IMGP0567

Dziś dosha pitta. Dosha pitta tworzą połączenia ognia (agni) i wody (apas). Pitta cechuje tłustość i gorąco oraz szybkość z jaką ulega podrażnieniu.

Osoba, u której dominuje ta energia jest średniej budowy. Często cechuje ją naprawdę wyważona proporcja w budowie ciała. To najbardziej zgrabna z dosh! Zazwyczaj średniej wagi – ani za gruba ani za chuda. Pitta nawet jak tyje to proporcjonalnie ? równomiernie na całym ciele. Ma stawy średniej wielkości – zawsze dobrze nasmarowane i bardzo sprawne.

Osoby tej konstytucji mają dość jasną karnację. Często można się doszukać w kolorze ich skóry barwy blado różowej. Osoby konstytucji pitta nie za dobrze reagują na słońce. Opalają się na czerwono i często u nich dochodzi do mniejszych lub większych poparzeń słonecznych. Często też są uczulone na słońce. Dopiero po paru dniach ostrożnego opalania skóra pitta nabierze brązowo-miedzianej słonecznej barwy.

Ogólnie pitta jest podatna na wszelkie podrażnienia i stany zapalne skóry. Skora pitta jest dobrze ukrwiona i często się rumieni szczególnie przy wysiłku fizycznym. Osoby o tej konstytucji pocą się mocno – często niezależnie od pogody. Często też mają spocone dłonie.

To osoby raczej sprawne fizycznie, o dobrym tonusie mięśniowym i lubiące aktywność. Przy odrobinie choć systematyczności stają się wyjątkowo skutecznymi zawodnikami.

Ich wieczna potrzeba rywalizacji pozwala im często wygrywać. Niemniej równie często pitta w swoim dążeniu do bycia „naj” zatraca się – nie wiedząc kiedy przestać.

Nie mają kłopotów z marznięciem – przeciwnie- ich skóra jest zawsze ciepła w dotyku. Osoby tej konstytucji często się przegrzewają – nie lubią więc upalnej letniej pogody i leżenia na plaży. Uwielbiają spać przy otwartym oknie nawet w czasie zimniejszych pór roku. Osoby konstytucji pitta często korzystają z klimatyzacji. Często też poprzez uczucie wewnętrznego ciepła rodzące niedostosowanie ubioru do pory roku zapadają na choroby zatok i zaziębienia.

Osoby tej konstytucji często są podatne na gorączkę lub wszelkie stany zapalne a także na nadciśnienie oraz choroby związane z wątrobą i śledzioną.

Włosy pitta są zazwyczaj dość cienki i delikatne choć bywa ich sporo. Są też najczęściej proste. Koloru raczej jasnego: blond do niezbyt ciemnych brązów. Wszystkie odcienie włosów rudych także charakteryzują osoby tej konstytucji. Włosy tej dosha szybko siwieją. Także łysienie u mężczyzn świadczy o przeważaniu energii pitta. Paznokcie mają mocne i dość elastyczne.

Osoby typu pitta mają oczy żywe o mocnym, intensywnym spojrzeniu – często zielone, orzechowe, piwne lub niekiedy bardzo jasno niebieskie.

Zęby mają równe i proporcjonalne jak resztę ciała.

Pitta ma dobry apetyt i potrafi dużo zjeść. Nie cierpi opuszczać posiłków i kiedy jest głodna naprawdę robi się zła. Jej ciało jest bardziej zdolne do postu niż jej umysł. Pitta lubi słodycze.

Osoby tej konstytucji są wzrokowcami i z łatwością umieją sobie wyobrazić co tylko chcą.

To najbardziej rozsądna dosha. Zrównoważone osoby tej konstytucji są bardzo stabilne emocjonalne. Wiedzą czego chcą i zdobywają to często bardzo świadomie. Cechuje je wrodzona praktyczność. Są to osoby odważne. Mają też masę cech dobrego przywódcy i lidera. Umieją podejmować decyzje szybko i sprawnie.

Pitta są bardzo bystre i inteligentne – wiedzą o tym i korzystają z tego. Często jednak gubi je arogancja i wrodzony brak cierpliwości prowadzące do wybuchów gniewu. Niezrównoważona pitta ma wybujałe ego, które przejawia się brakiem tolerancji oraz cynizmem.

Cechuje osoby tej konstytucji wysoki poziom energii rzutujący na wszystko, sprawiający, że zrównoważona pitta przechodzi przez życie z lekkością w otoczeniu gromady przyjaciół 🙂

Dziś bezglutenowe chlebki ryżowo-jaglane.

To chlebki świetne dla osób odchudzających się lub mających problem z zapewnieniem poziomu cukru lub z cukrzycą. Wzrost glukozy we krwi po spożyciu tych chlebków jest mniejszy niż 26% a stabilny poziom cukru utrzymuje się przez 4-5 godzin. Dla przykładu po spożyciu chleba pszennego wzrasta o 74% a i po chlebach razowych o około 39-42%.

Dzięki niskiemu wzrostowi glukozy we krwi długo jesteśmy po zjedzeniu tych chlebków syci. A żywiąc się nimi na stałe nie mamy napadów „wilczego apetytu” 🙂

Chlebki będą dobre dla dosha kapha. Dla dosha vata i pitta polecam dodać mniej kaszy jaglanej a w zamian dodać ryż basmati lub więcej otrąb owsianych.

 

Składniki:

1 szklanka ryżu basmati;

1 szklanka kaszy jaglanej;

1/2 szklanki otrąb owsianych;

7 łyżek siemienia lnianego;

1-2 łyżeczki soli ( wedle uznania);

1 1/2 l wody;

Do dużego garnka wsypujemy ryż, kaszę i sól. Zalewamy 1 1/2 litra wody i gotujemy około 15 minut. Po około 10-15 minutach dosypujemy otręby owsiane i gotujemy jeszcze 5 minut. Jeżeli masa jest zbyt gęsta i przywiera do dna można dolać jeszcze parę łyżek wody. Przykrywamy pokrywką i pozostawiamy jeszcze na 15 minut aby kasza i ryż doszły. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni. Z powstałej masy formujemy płaskie placuszki i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Możemy posypać je dodatkowo nasionami chia lub siemieniem laninym. Pieczemy przez 60 minut.

Najlepiej smakują na ciepło. Mają chrupiącą skórkę a w środku są mięciutki. Ale całkiem dobre są też na zimno – jako drugie śniadanie lub do każdego innego posiłku jako pieczywo. Można je odgrzewać w piekarniku lub tosterze. Przechowujemy je w lodówce. Zdrowego smacznego!

ajurwedyjska dosha vata i polenta z kaszy kukurydzianej z suszonymi pomidorami :)

IMGP0529

Ajurweda twierdzi, że nasza konstytucja ma wpływ na funkcjonowanie i metabolizm ciała oraz uwarunkowania umysłu. Może ona podpowiedzieć nam jaki wpływ będzie wywierał na nas otaczający nas świat, nasze zachowanie, emocje, których doświadczamy oraz smaki jakie jemy. Pojęcie ajurwedyjskich dosha tłumaczy dlaczego chociaż żyjemy w podobnym środowisku, doświadczamy podobnych emocji i jemy podobne jedzenie nasze organizmy niekoniecznie odpowiadają na nie w ten sam sposób.

Warto więc wiedzieć jakie jest nasza konstytucja (prakriti) czyli nasze wrodzone uwarunkowania i skłonności aby mądrzej i świadomiej żyć.

Dziś vata. Połączenie przestrzeni (akaśa) i powietrza (waju). Vata charakteryzuje zimno i suchość oraz nieregularność.

Ajurweda twierdzi, że nasza konstytucja ma wpływ na funkcjonowanie i metabolizm ciała oraz uwarunkowania umysłu. Może ona podpowiedzieć nam jaki wpływ będzie wywierał na nas otaczający nas świat, nasze zachowanie, emocje, których doświadczamy oraz smaki jakie jemy. Pojęcie ajurwedyjskich dosha tłumaczy dlaczego chociaż żyjemy w podobnym środowisku, doświadczamy podobnych emocji i jemy podobne jedzenie nasze organizmy niekoniecznie odpowiadają na nie w ten sam sposób.

Warto więc wiedzieć jakie jest nasza konstytucja (prakriti) czyli nasze wrodzone uwarunkowania i skłonności aby mądrzej i świadomiej żyć.

Dziś vata. Połączenie przestrzeni (akaśa) i powietrza (waju). Vata charakteryzuje zimno i suchość oraz nieregularność.

Osoby o tej konstytucji są albo wysokie albo niskie. Zazwyczaj szczupłe i smukłe, a często wręcz chude z widocznymi przez skórę żyłami i ścięgnami. Osoby typu vata nie maja tendencji do tycia i muszą się sporo napracować aby nazbierać zbędnych kilogramów 🙂 Jeżeli już przytyją to w okolicy brzucha najczęściej przez skłonność do podjadania niezdrowego jedzenia. Wrodzona potrzeba vaty do „dziania się”, ciekawość i ciągła potrzeba stymulacji sprawiają, że osoby o tej konstytucji uwielbiają chrupiące i słone przekąski: chipsy, paluszki, krakersy i orzeszki. Często też wlaśnie dzięki nim nabawiają się opasającej talie oponki.

Charakteryzuje je pewna nieregularność budowy: zbyt długie lub krótkie nogi lub ręce, zbyt szerokie lub wąskie stopy, zbyt małe lub duże dłonie, krzywe nogi, za duży nos, krzywe zęby, odstające duże uszy, wrodzone skrzywienia kręgosłupa etc. Osoby te maja widoczne, wystające i duże stawy, które często wydają dźwięki podczas ruchu.

Zawsze wiercą się, wymachują rękami i gestykulują. Cechuje je wrodzona żywotność i temperament a energia objawia się w ich ciele.

Osoby typu vata w przeważającej większości maja ciemna cerę. Bardzo szybko się opalają i nie doświadczają poparzeń słonecznych. Słońce im służy i energetyzuje je. Po powrocie ze słonecznych wakacji mają zawsze podwyższony zasób i tak sporej energii. W zimne, ciemne deszczowe dni vata cierpi i ma mniej siły do działania. Pojawienie się slońca zawsze wywołuje u niej uśmiech 🙂

To osoby, które często marzną. Mają zazwyczaj zimne dłonie lub stopy i często im towarzyszy uczucie zimna – nawet w środku lata. Objawy te jednak można zlikwidować przemyślaną i systematyczną dietą.

Skóra osób typu vata jest szorstka i zimna. Bardzo często cienka. Często doświadczają pękania skóry na dłoniach lub stopach i jej zgrubienia na kolanach i łokciach. Skóra osób vata jest zawsze sucha lub dramatycznie sucha. Kobieta typu vata nie rusza się z domu bez kremu do rąk i błyszczyka do ust 🙂

Osoby tej konstytucji dorabiają się wielu zmarszczek – szczególnie mimicznych. Wokół oczu i ust tworzą im się zmarszczki od śmiechu. Ponieważ są bardzo emocjonalne, często spontaniczne i żywo reagują na wszystko co ich dotyka. Ich twarz żyje i prawdziwie oddaje to co myślą i czują. Nie będzie więc z osoby typu vata dobry pokerzysta.

Vata nie poci się albo poci się tylko w wybranych miejscach ciała – jak na przykład tylko na czole lub dłoniach. Vata natomiast poci się nadmiernie kiedy jest zdenerwowana lub kiedy doświadcza nowych stresujących sytuacji.

Paznokcie i włosy vaty są szorstkie, suche i łamliwe. Włosy mają tendencje do plątania się. Są delikatne i zazwyczaj cienkie. Bardzo często kręcone. W kolorze ich włosów zawsze można doszukać się szarości. Włosy te często przetłuszczają się przy podstawie kiedy końce są dramatycznie suche. Mają tendencje do kruszenia się. Paznokcie vaty są rowkowane i często nierówne. Ich kształt także bywa nieregularny. Osoby tej konstytucji bardzo często też ogryzają paznokcie lub skórki.

Oczy osób o konstytucji vata są najczęściej szare bądź niebieskie.

Osoby tej konstytucji są aktywne. Szczerze i często mało przemyślanie oddają się z całym sercem temu co robią. Osoba typu vata angażuje się bardzo w to co robi nawet kosztem siebie. Często doprowadzają się do permanentnego zmęczenia i wypalenia. Ogólnie są to osoby mało wytrzymałe pod względem fizycznym. Ich mięśnie są zazwyczaj słabe. Dużo pracy kosztuje vate osiągnięcie odpowiedniej i zrównoważonej tężyzny fizycznej. Osoby tej konstytucji często doświadczają przykurczy w różnych częściach ciała, a ich mięśnie i stawy nie przepadają za intensywnym rozciąganiem. Intensywny wysiłek fizyczny je wyczerpuje.

Apetyt osób konstytucji vata jest spory i niezrównoważony. Czasem bardzo mały a czasem ogromny. Zazwyczaj vata nakłada sobie na talerz więcej niż jest w stanie zjeść. Często jednak wystarcza jej do zaspokojenia głodu niewielka porcja za to jedzona kilkakrotnie w ciągu dnia. Osoby tej konstytucji źle znoszą głód lub choćby brak posiłku. Wszelkie głodówki i posty przychodzą im z trudem i bardzo je osłabiają.

Vata to dosha, która ma najwięcej snów. Często też je przeżywa i pamięta. Niestety sny te zwykle są dość niespokojne i bardzo aktywne.

Vata potrafi być impulsywna. Nie kieruje nią jednak gniew czy złość. Częściej to po prostu zbyt szczera reakcja pochłoniętego czym innym umysłu. Zrównoważona vata jest tolerancyjna i ma w sobie ogrom zrozumienia. Ma problem z wypracowaniem cierpliwości i systematyczności. Ale osobiście jestem przykładem tego, że jest to możliwe 🙂 Vata nigdy nie trzyma długo urazy. Nawet jeśli coś ją zdenerwuje – to tylko na moment. Za chwilę już nie będzie pamiętać o co chodziło.

Jeżeli w życiu vata dzieje się coś złego lub coś co nie przebiega po jej myśli jej pierwszą emocjonalną reakcją na otoczenie jest niepokój lub strach. U niezrównoważonej vata może on prowadzić do ciągłych, kompulsywnych myśli i poczucia osaczenia. Jednak złagodzona vata potrafi sobie z tym radzić a jej kreatywny umysł bez trudu wyciąga ją z niejednej życiowej opresji.

Osoby typu vata szybko i z łatwością się uczą. Niestety równie szybko zapominają wszystkiego czego się nauczyły jeśli tylko nie używają tego na co dzień.

Osoby tej konstytucji są bardzo wrażliwe i wyczulone na otoczenie. Bywają zmienne. Systematyczność ciężko im przychodzi, a życie pod jej dyktando skutkuje potrzebom stymulacji na innych poziomach. To najbardziej twórcza i kreatywna dosha. Tworzenie to jej prawdziwa natura. Potrzebuje zmiany do życia. Cały czas planuje i marzy. Zrównoważona vata ma siłę i energię – potrafi przenieść swoje niezliczone pomysły w sferę rzeczywistostą. Dla zrównoważonej osoby tej dosha nie ma ograniczeń 🙂

 

Następny wpis będzie dotyczył pozostałych dwóch dosha. Potem opiszę to co powinna każda z nich jeść i co robić aby zachować harmonię i maksymalizować swój dobrostan.

 

Dziś polenta z kaszy kukurydzianej z suszonymi pomidorami

Sama kukurydza jest sucha i lekka oraz rozgrzewająca więc zaburza dosha vata. Jednak w tej postaci podana, wcześniej gotowana w dużej ilości mleka roślinnego nie powinna mocno zaburzać dosha vata. Łagodnie zaburza dosha pitta i kapha.

 

Składniki:

2 szklanki kaszki kukurydzianej (drobnej);

3 szklanki wody;

2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1 duża cebula;

7-8 suszonych pomidorów z oleju;

2-3 ząbki czosnku;

3-4 łyżki oliwy z oliwek (może też być oliwa z suszonych pomidorów);

1 łyżeczka suszonego rozmarynu;

sól i pieprz;

w garnku kaszkę zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe i pół łyżeczki soli oraz mleko roślinne. Gotujemy ciągle mieszając dopóki kaszka nie wchłonie płynu co w zależności od grubości kaszki trwa od 8 do 15 minut. Zdejmujemy z ognia. Zostawiamy pod przykryciem w garnku aby kaszka doszła.

Piekarnik nastawiamy na temperaturą 180 stopni.

Cebulkę i czosnek obieramy po czym drobno kroimy. Suszone pomidory odsączamy i drobniutko kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulkę i smażymy ją mieszając 5-8 minut ? dopóki nie nabierze ciut brązowego kolorku. Dorzucamy czosnek, zmielony rozmaryn i suszone pomidory. Smażymy wszystko na małym ogniu mieszając 5 minut. Dorzucamy zawartość patelni do kaszki i wszystko dokładnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem i solą. Przekładamy do foremki. Jeśli nie jest silikonowa trzeba ją wyłożyć papierem albo wysypać bułką tartą. Pieczemy w piekarniku około 30 minut.

Polenta najlepiej smakuje kiedy ostygnie. Wtedy też lepiej wychodzi z foremki i sprawniej można ją pokroić. Najlepiej przechodzi smakiem na drugi dzień. My ją jemy w plastrach podsmażoną polaną sosami wszelakiej maści: koperkowym, grzybowym, chrzanowym etc. Dobrze też smakuje na zimno ? jako drugie śniadanie. Smacznego

 

 

Następny wpis będzie dotyczył pozostałych dwóch dosha. Potem opiszę to co powinna każda z nich jeść i co robić aby zachować harmonię i maksymalizować swój dobrostan.

 

Dziś polenta z kaszy kukurydzianej z suszonymi pomidorami 🙂

Sama kukurydza jest sucha i lekka oraz rozgrzewająca więc zaburza dosha vata. Jednak w tej postaci podana, wcześniej gotowana w dużej ilości mleka roślinnego nie powinna mocno zaburzać dosha vata. Łagodnie zaburza dosha pitta i kapha.

 

Składniki:

2 szklanki kaszki kukurydzianej (drobnej);

3 szklanki wody;

2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1 duża cebula;

7-8 suszonych pomidorów z oleju;

2-3 ząbki czosnku;

3-4 łyżki oliwy z oliwek (może też być oliwa z suszonych pomidorów);

1 łyżeczka suszonego rozmarynu;

sól i pieprz;

w garnku kaszkę zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe i pół łyżeczki soli oraz mleko roślinne. Gotujemy ciągle mieszając dopóki kaszka nie wchłonie płynu co w zależności od grubości kaszki trwa od 8 do 15 minut. Zdejmujemy z ognia. Zostawiamy pod przykryciem w garnku aby kaszka doszła.

Piekarnik nastawiamy na temperaturą 180 stopni.

Cebulkę i czosnek obieramy po czym drobno kroimy. Suszone pomidory odsączamy i drobniutko kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulkę i smażymy ją mieszając 5-8 minut ? dopóki nie nabierze ciut brązowego kolorku. Dorzucamy czosnek, zmielony rozmaryn i suszone pomidory. Smażymy wszystko na małym ogniu mieszając 5 minut. Dorzucamy zawartość patelni do kaszki i wszystko dokładnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem i solą. Przekładamy do foremki. Jeśli nie jest silikonowa trzeba ją wyłożyć papierem albo wysypać bułką tartą. Pieczemy w piekarniku około 30 minut.

Polenta najlepiej smakuje kiedy ostygnie. Wtedy też lepiej wychodzi z foremki i sprawniej można ją pokroić. Najlepiej przechodzi smakiem na drugi dzień. My ją jemy w plastrach podsmażoną polaną sosami wszelakiej maści: koperkowym, grzybowym, chrzanowym etc. Dobrze też smakuje na zimno ? jako drugie śniadanie. Smacznego 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

o pochodzeniu dosha i czekoladowo-bananowy krem z kaszy jaglanej :)

IMGP9356

Wkrótce planuje opisać trzy kolejne ajurwedyjskie dosza ze szczegółowym uwzględnieniem jadłospisu dla każdej z nich. Teraz gwoli wprowadzenia parę słów o ajurwedzie i o tym skąd się wzieły pojęcia vata, pitta, kapha.

Ajurveda to sanskrycki termin, w którym „ajus” oznacza życie, a „veda” mądrość czyli mądrość życia, wiedza życia. Ta wiedza o zdrowym życiu jest prawdopodobnie jednym z najstarszych systemów leczniczych medycyny naturalnej i jest nieprzerwanie  stosowana od blisko 5 tysięcy lat. Ajurweda traktuje człowieka jako swoisty mikrokosmos, ściśle połączony z całym wszechświatem. Ujmuje człowieka holistycznie – na wielu poziomach i w wielu aspektach życia. Jesteśmy według niej nie tylko ciałem fizycznym, ale istotą obdarzoną intelektem, emocjami i indywidualnością. Według ajurwedy każdy człowiek posiada swój własny, wyjątkowy sposób funkcjonowania.

Zupełnie przeciwnie do medycyny konwencjonalnej ajurweda nie klasyfikuje, nie uogólnia i nie sprowadza do wspólnego mianownika. Nie funkcjonuje tu pojęcie normalności, gdzie większość ustanawia normę. Każdy z nas jest traktowany jako indywidualna istota, z większym szacunkiem i w mądrzejszy sposób. Zupełnie też inaczej niż w medycynie konwencjonalnej traktuje się tu chorobę. Medycyna zachodnia skupia się głównie na leczeniu objawów chorobowych, nie bardzo dochodząc do sedna ich powstawania. Specjalizacje medyczne dzielą człowieka na masę poszczególnych narządów, których choroby zupełnie mają się nijak do całości. Profilaktyka zaś dopiero zaczyna raczkować. W medycynie wschodniej leczy się człowieka jako całość, a chorobę traktuje się jako brak równowagi. W Azji istnieje powiedzenie, że tylko słabi lekarze leczą widoczne choroby, dobrzy natomiast potrafią im zapobiec.

Ajurweda to filozofia życia, której sednem jest postrzeganie człowieka z szerszej perspektywy i branie pod uwagę nie tylko czynników fizycznych, ale także duchowych i emocjonalnych. Opiera się ona na założeniu, że każde istnienie jest przejawem energii prany. Prana jest siłą życiową przejawiającą się w pięciu żywiołach: przestrzeni (akaśa), powietrzu (waju), ogniu (agni), wodzie (apas) i ziemi (prithiwi).

Przestrzeń (akaśa) inaczej zwana eterem. Wypełnia wszechświat i jest miejscem istnienia wszystkiego. Z punktu widzenia ciała przestrzeń może być miejscem, w którym powstają wytwory wyobraźni oraz myśl. Powietrze (waju) jest gazowym stanem materii. Same w sobie nie ma formy. Jest niezbędne do życia. Dzięki powietrzu i przestrzeni możliwy jest ruch. W ciele wypełnia wszelkie wolne przestrzenie. Ogień (agni) symbolizuję możliwość transformacji. Umie zmieniać substancje ze stanu stałego w ciekły i gazowy. W ciele zarządza trawieniem, wchłanianiem i przyswajaniem. Woda (apas) to ciekły stan materii. Jest niezbędna do życia. Symbolizuje płynność. Jest niestabilna. W ciele jest nośnikiem życia, schładza i utrzymuje równowagę elektrolitów. Ziemia (prithiwi) jest stałym stanem skupienia materii. Symbolizuje stabilność i brak ruchu. Jest stała, gęsta i zapewnia podłoże. Nadaje ciału formę.

W naszym organizmie znajdują się wszystkie powyższe elementy. Według ajurwedy formują one nasze ciała w pewien ściśle określony sposób, który nazywamy konstytucją ciała (prakriti). Istnieją trzy typy konstytucji ciała oparte na trzech zasadach (tri dosha): vata, pitta i kapha.

Vata to połączenie powietrza i przestrzeni. Jest związana z układem nerwowym i kontrolą ruchu ciała oraz procesem wydalania. Jest zasadą ruchu przejawiająca się w ciele, umyśle i zmysłach. Osoba z konstytucją vata jest bardzo ruchliwa, szczupła, sucha. Mało wytrzymała. Nic w jej życiu nie jest rutyną. Posiada szorstką i sucha skórę o ciemniejszej karnacji oraz zimne ręce i stopy, a także sztywne stawy. Często marznie. Szybko się uczy i szybko zapomina. Zrównoważona jest lekka, aktywna, inteligentna, radosna i beztroska. Niezrównoważona osoba typu vata jest słaba, niepewna, nerwowa, niewiarygodna, wyczerpana i hiperaktywna.

Pitta to połączenie ognia i wody. Jest związana z ciepłem, metabolizmem, produkcją energii i trawieniem. Osoba z konstytucją pitta jest wyrazista, spontaniczna i zmienna.  Inteligentna. Średniej budowy ciała, czasem atletycznej, o jasnej często piegowatej skórze. Nie lubi gorąca i jest nieodporna na ciepło. Doskonale planuje i jest dobrym organizatorem. Lubi wyzwania i jest pewna siebie. Jest ambitna. Bezpośrednia i odważna. Zrównoważona osoba typu pitta jest błyskotliwa, inspirująca, żywotna, i wesoła. Niezrównoważona zbyt łatwo osądza i krytykuje, jest niecierpliwa, wpada łatwo w gniew, bywa agresywna, sarkastyczna i porywcza.

Kapha to połączenie ziemi i wody. Jest związana ze stabilnością fizyczną, odpowiednią budową ciała i równowagą płynów. Fizycznie osoba typu kapha jest silna, ma mocne ciało i dużą wytrzymałość. Porusza się z gracją. Jest bardzo współczująca, tolerancyjna, spokojna i lojalna. Przepełniona miłością. Skłonna do medytacji.  Daje dużo wsparcia i bezpieczeństwa. Lubi spać i leniuchować. Posiada doskonałą pamięć. Zrównoważona kapha ma kojącą osobowość, przepełnioną ciepłem i spokojem. W stanie nierównowagi jest ociężała, nudna, chciwa i leniwa. Kiedy jest niezrównoważona jest podatna na nałogi.

Konstytucja ciała (prakriti) powstaje w momencie poczęcia i nie ulega zmianie w ciągu całego życia. Patrzymy na świat przez jej pryzmat. Większość z nas ma jedną lub dwie dosha dominujące, rzadziej trzy. Istnieje także konstytucja tymczasowa, chwilowa (vikriti) będąca odzwierciedleniem stanu naszego ciała i ducha w chwili obecnej.

Ajurweda twierdzi, ze choroby i nasze dolegliwości są stanem zakłócenia równowagi na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Znając i rozumiejąc konstytucję naszego ciała zarówno wrodzoną jak i tę chwilową możemy przywracać równowagę poprzez prawidłową dietę i zmianę nawyków życia codziennego, poprzez unikanie tego czego mamy w nadmiarze oraz wzmacnianie tego czego nam brakuje.

Ajurweda skupia się nad przywróceniem harmonii, nie na samym przejawie zakłócenia równowagi – tym samym kładzie nacisk na przyczyny objawłów a nie na same objawy. Połączenie pięciu elementów prany tworzy w każdym z nas niepowtarzalną równowagę dlatego też leczy się tu wyjątkowego człowieka a nie kolejny przypadek danej choroby. Dzięki swojej skuteczności terapia ajurwedyjska przetrwała wieki i jest dziś uznawana za „matkę medycyny”, dając nam świadomość, która może stać się kluczem do przemiany.

Dziś czekoladowo-bananowy krem z kaszy jaglanej. Danie te może zaburzać dosha pitta i łagodnie zaburzać dosha kapha. Powinno łagodzić dosha vata. Aby złagodzić jego wpływ warto do niego dodać ciut zmielonego kardamonu (lub ewentualnie jeszcze ciut zmielonego kuminu).

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

2 1/3 szklanki wody;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1/2 łyżeczki soli;

2 banany;

1 garść truskawek lub innych jagód;

3 łyżki masła orzechowego (lub migdałowego);

1-2 łyżeczki kakao;

2-3 łyżki miodu (lub syropu z agawy);

Kaszę zalewamy wodą, solimy i gotujemy mieszając dopóki woda nie wyparuje – około 10-12 minut. Potem zostawiamy 5 minut pod przykryciem aby doszła. Dolewamy do niej mleko, dorzucamy obrane banany, kakao, masło orzechowe i miód. Wszystko dokładnie miksujemy blenderem. Jeśli krem wyjdzie zbyt gesty można dodać ciut więcej mleka do blendowania. Podajemy na ciepło lub na zimno udekorowaną truskawkami. Bardzo syty deser dla całej rodzinki 🙂