dbamy o jelita i indyjska zupa krem z warzyw, ciecierzycy i kaszy jaglanej :)

IMGP4010

Organem, o który należy szczególnie zadbać jesienią jest jelito grube. Jelito grube według medycyny chińskiej jest ściśle związane z naszymi płucami, a oba te narządy podlegają przemianie metalu.

Według medycyny wschodu nasze zdrowie w dużej mierze zależy od stanu „korzeni ciała” czyli naszych jelit, a okrężnicy w szczególności.

Czas trawienia jest tu dobrym wskaźnikiem świadczącym o stanie jelita grubego. Prawidłowo trawiony pokarm powinien opuścić nasze ciało po maksimum 24 godzinach. W dużym uproszczeniu możemy stwierdzić, że jeśli robi to szybciej może to świadczyć o tym, że organizm nie zdołał wchłonąć wszystkich składników odżywczych dostepnych w pożywieniu co po czasie zaowocuje niedoborami. Jeśli robi to z opóźnieniem możemy być pewni, że do naszego organizmu przedostaje się z za wolno przesuwającej się masy pokarmowej sporo substancji powoli nas zatruwających co przykłada się do pogłębienia toksemii. Należy pamiętać, że zdrowie naszego ciała jest bezpośrednio związane z umiejętnością eliminacji toksyn. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku nie można mówić o naszym dobrostanie.

Z bardziej subtelnego punktu widzenia osoby mające problemy z jelitem grubym często mniej lub bardziej świadome mają predyspozycje do życia przeszłością. Taka postawa wiąże się często z brakiem umięjętności przeżywania smutku i żalu. Żal umiejętnie wyrażony, a przez to niejako złagodzony buduję nasze zdrowie ? rozluźnia i uwalnia. Natomiast długo tłumiony żal czy smutek zawsze zakotwicza nas w przeszłości. Zakłóca prawidłowe funkcjonowanie organizmu ? ze szczególnym uwzglednieniem jelit (oraz układu oddechowego).

Stan jelit jest także zależny od stanu pozytywnej flory bakteryjnej, o czym już wiele razy pisałam.

Jesień to najlepszy czas na zaopiekowanie się naszym jelitem i też właśnie teraz ujawnia się najwięcej problemów z nim związanych. Porą dnia, w której nasze jelito jest najbardziej aktywne to godzina 5 do 7 rano. Wtedy też powinniśmy je opróżniać.

 

Aby uzdrowić jelito grube należy maksymalnie ograniczyć lub zupełnie wycofać nastepujące produkty:

  1. Żywność wysoce przetworzoną.
  2. Nabiał oraz jajka.
  3. Wszystkie rodzaje mięsa i tłuszczu zwierzęcego z wyjątkiem mięsa ryb.
  4. Warzywa psiankowate na przykład pomidory, ziemniaki, paprykę, bakłażan.
  5. Złe połączenia pokarmowe na przykład: nie łączymy białka z węglowodanami, białka z białkiem etc.
  6. Używki czyli kawa, herbaty, papierosy i alkohole.

 

Aby uzdrowić jelito grube należy wzmacniać je nastepującymi pokarmami:

  1. Warzywa: kapusta, gorczyca, rukola, seler, rzepa, rzodkiew, marchew.
  2. Rośliny strączkowe i ich przetwory: fasole, ciecierzyce, tofu, tempeh.
  3. Zboża: ryż.
  4. Owoce: brzoskwinie i gruszki.
  5. Zioła i przyprawy: imbir, czosnek, koperek, chrzan, bazylia, cynamon, gałka muszkatołowa, kolendra, tymianek, czarny pieprz.

 

Dziś kremowa i pachnąca zupa uzdrawiające jelita z warzyw, ciecierzycy i kaszy jaglanej.

Zupa bedzie zaburzać lekko dosha vata dlatego też polecam zmniejszyc ilość dodanej cieciorki, a zwiększyć ilośc imbiru i pieprzu czarnego. Zupa będzie dobra dla dosha pitta jeśli zmniejszymy ilość czosnku, cebuli i imbiru. Zupa będzie łagodzić dosha kapha.

 

Skladniki:

2 cebule;

2 marchewki;

1 mały seler (około 100 g);

2/3 szkalnki ugotowanej ciecierzycy (lub ciecierzycy konserwowej ze słoiczka);

6-7 łyżek kaszy jaglanej;

4 szklanki wody;

4 ząbki czosnku;

4 łyżki ghee (klarowanego masła) lub oleju kokosowego;

1 łyżeczka kurkumy;

1-2 łyżeczki curry;

1 łyżeczka kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka nasion kolendry;

1-2 łyżki startego kłacza imbiru;

2 kostki ekologicznego buliony warzywnego;

1 opakowanie śmietany sojowej lub jogurtu (okolo 150 g);

sól i czarny pieprz;

W garnku rozpuszczamy ghee. Cebulkę kroimy i smażymy na ghee około 5 minut. Dorzucamy przyprawy roztarte w moździerzu: nasiona kolendry, kumin, curry i kurkumę. Podsmażamy jeszcze 2 minutki mieszając. Dodajemy pokrojoną marchew, seler, czosnek i starty imbir. Dusimy 5 minut mieszając. Dolewamy wodę, wrzucamy kostki bulionowe, ugotowaną ciecierzycę i kaszę jaglaną. Zamykamy pokrywką i gotujemy około 15- 20 minut. Możemy odłożyć parę łyżek marchewki i cieciorki z zupy do ozdoby, a resztę miksujemy bardzo dokładnie ze śmietaną sojową. Dodajemy sól i pieprz do smaku. Cudnie rozgrzewająca zupa na jesienny zimny dzień 🙂

 

jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

 IMGP4000

Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube.

Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku.

Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana. Doenergetyzowane płuca zapewniają nam siłę i wspomagają w leczeniu wszelkich chorób poprzez podniesienie naszej odporności. Według medycyny chińskiej stan płuc jest ściśle powiązany ze stanem naszych zatok, oskrzeli i nosa oraz wpływa on na jakość ochronnego śluzu. Duże znaczenie ma także stan płuc na wygląd naszej skóry. Tylko osoby ze zdrowymi płucami (drogami oddechowymi) mogą mieć dobrze odżywioną, miękką, błyszczącą i doenergetyzowaną skórę oraz lśniące włosy. Dobrostan płuc wpływa też na to jak nasza skóra będzie się starzeć.

Na bardziej subtelnym poziomie zdrowe płuca charakteryzują osoby, które wiedzą czego chcą i spokojnie do tego zmierzają nie rozpraszając się niepotrzebnie. Mają one swoje zasady i są odpowiedzialne ? zawsze wypełniają zobowiązania. Lubią porządek i dbają o niego. Nie chowają długo urazy. Umieją poradzić sobie z przywiązaniem do przedmiotów oraz do ludzi. Mają w sobie siłę umożliwiającą im radzenie sobie w trudnych sytuacjach życiowych.

Niedoenergetyzowane płuca są charakterystyczne dla pewnych objawów i zachowań. Zawsze na stan płuc ma wpływ nasza aktywnośc fizyczna. Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia mają znacznie osłabione funkcje oddechowe. Płuca takich osób nie wydalają odpowiednio wydolnie dwutlenku węgla, który pozostając we krwi zakwasza je i powoli zatruwa. Dodatkowo płuca nieaktywnych fizycznie osob zawsze częściej narażone są na ataki bakterii i wirusów co jest powodem częstych przeziębień i stanów grypopodobnych. W ich płucach gromadzi się śluz. Takie osoby mają zwykle słabe krążenie. Cechuje je skłonność do tycia. Są to zazwyczaj osoby, które nie umieją sobie poradzić z napięciem. Gromadzi się ono w okolicach barków i szyj maksymalnie je usztywniając. Osoby z niedoenergetyzowanymi płucami mogą mieć także skłonności do bólów głowy, poczucia ciężkości oraz wycofania i depresji. Często wystepuję u nich problemy z koncentracją.

Rzadziej można się spotkać z przeenergetyzowanymi płucami. Osoby z przeenergetyzowanymi płucami mają często problemy z górnymi drogami oddechowymi. W czasie choroby pojawia się u nich silny kaszel. Takie osoby częściej zapadają na astmę i bronchit. Często objawem nadmiaru energii w płucach są mocno napięte mięśnie klatki piersiowej. Osoby takie nie umieją rozładować nagromadzonej energii. Często wzdychają i sapią starając się jej pozbyć. Na bardziej subtelnym poziomie są to osoby podatne na obsesje, często doświadczające kompulsywnego myślenia oraz przeróżnych uporczywych lęków.

Aby mieć zdrowe płuca należy według medycyny chińskiej odpowiednio głęboko i świadomie oddychać a także medytować. Przebywać dużo na powietrzu, ruszać się i korzystać ze światła słonecznego. Przyjmować odpowiednio dużo wody i odpowiedni pokarm.

Aby uzdrowić płuca należy wykluczyć:

  1. cukier i wszelkie wyroby go zawierające;
  2. białą mąkę i wszelkie wyroby ją zawierające;
  3. mięso ssaków;

Należy bardzo ograniczyć ilość jajek i przetworów mlecznych. W przywracaniu zdrowia naszym płucom konieczne są pokarmy i zioła:

  1. Pokarmy o smaku ostrym np. czosnek, cebula, rzepa, imbir, kapusta, rzodkiew, rzodkiewki, chrzan;
  2. Pokarmy śluzowate potrzebne do ochrony naszych błon śluzowych jak na przykład wodorosty (kelp, kombu), siemię lniane, kozieradka;
  3. Zboża: brązowy ryż i owies;
  4. Pokarmy zawierające dużą ilość beta-karotenu czyli wszelkie warzywa i owoce ciemnozielone lub pomarańczowe i żółte jak na przykład; dynia, kabaczek, marchew, brokuł, kapusta włoska;
  5. Pokarmy z dużą ilością chlorofilu na przykład trawa pszeniczna, trawa jęczmienna, zielononiebieskie i zielone algi (chlorela, spirulina), natka pietruszki;
  6. Zioła: pokrzywa, liść dziewanny drobnolistnej, koper, lukrecja, kolendra, bazylia, yerba santa, majeranek, oregano;
  7. Owoce: gruszki, jabłka, mandarynki, grejpfruty, cytryny, śliwki, wiśnie i czereśnie;
  8. W ograniczonej ilości ryby.

 

Dziś potrawa bardzo jesienna i bardzo dobra dla nszych płuc- curry z dyni i marchwi z orzechami nerkowca. Pieknie pasuje do ryżu lub chlebków ryżowych i do wszelkich zbożowych placuszków.

Dla dosha kapha polecam dodać mniej orzechów i masła orzechowego. Danie będzie łagodzic dosha kapha jeśli bedzie to dynia piżmowa lub hokaido. Dynia olbrzymia jest zbyt wodnista dla kapha. Dla pitta proponuje dać mniej ostrych przypraw i cebuli. Danie będzie dobre dla dosha vata.

Składniki:

1 – 1 1/2 dyni hokkaido;

2 cebule; 3 marchewki;

3/4 szklanki orzechów nerkowca;

3/4 szklanki mleka kokosowego;

3-4 łyżki wiórek kokosowych;

3 łyżki oleju kokosowego;

2 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka startego kłącza imbiru;

1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy;

3-4 strąki nasienne zielonego kardamonu (lub pół łyżeczki);

1 łyżeczka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka curry (ja użuwam żółte curry w paście ale jest ono dość ostre);

sól;

Kroimy dynię w kawałki około 1,5 cm, marchewke i cebulkę w plasterki. Do garnka wrzucamy olej kokosowy. Kiedy się rozgrzeje dorzucamy kumin, rozgniecione strąki kardamonu i nasiona gorczycy. Jeśli mamy kardamon w proszku wrzucamy go później. Prażymy wszystko 3 minuty mieszając. Dodajemy kurkumę i tarty imbir oraz kardamon jeśli jest w proszku. Mieszamy około 1 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i marchewki. Dusimy mieszając około 8-10 minut. Dorzucamy pokrojoną dynię, orzeszki nerkowca, curry i wlewamy mleko kokosowe. Przykrywamy pokrywką i dusimy około 10-15 minut od czasu do czasu mieszając. Masło orzechowe rozbełtujemy z paroma łyżkami wody i także dodajemy do garnka. Dokładnie mieszamy. Solimy do smaku. Posypujemy curry prażonymi na suchej patelni wiórkami kokosowymi. Niech aromat masali wypełni i Waszą kuchnię 🙂