O mnie

20122909_0525_1

Nazywam się Iza Raczkowska.

Medycyną naturalną interesowałam się od lat a zgłębiając temat pytań mi z czasem tylko przybywało. Najwięcej czytałam o medycynie chińskiej, makrobiotyce i ajurwedzie. Jako, że staram się patrzyć na świat z wielu  różnych możliwych punktów widzenia aby lepiej go zrozumieć i pojąć – zaczęłam też interesować się współczesną medycyną. Zagłębiałam się w zagadnienia medycyny alopatycznej – w anatomię, biochemię oraz fizjologię funkcjonowania ciała człowieka. Próbowałam łączyć wiedzę obu kultur – wschodu i zachodu aby pełniej ogarnąć temat.

Sama jednak teoria mi nie wystarczała więc zaczęłam eksperymentować… na sobie. Wypróbowałam wiele pro zdrowotnych praktyk i diet oraz filozofii – muszę przyznać, że z bardzo różnym skutkiem. Jako, że jestem osobą bardzo logiczną poddawałam w wątpliwość wiele teorii i związanych z nimi zaleceń. Nie wierząc praktykowałam żarliwie różne różności z pełną świadomością, że efekt placebo u mnie nie działa 🙂 Moja systematyczność była tu sprzymierzeńcem. Wiele rzeczy odrzuciłam ponieważ mimo długiej praktyki nie widziałam pozytywnych rezultatów. Rezultaty innych były opłakane 🙂 Skutkiem tego pozostało mi kilka cudnych filozofii, sposobów życia i diet, o których mogę powiedzieć z czystym sumieniem że działają oraz spora wiedza na ten temat.

Dodatkowo jestem osobą pracującą, żoną i matką więc nie mając za dużo czasu wypracowałam swoje, bardzo praktyczne sposoby na zdrowe życie w harmonii i równowadze z samą sobą i ze światem. Cały czas dalej się uczę – to proces…

Jeśli chodzi o genezę tego bloga to tak mam w życiu, że wszystko wypływa samo z siebie będąc naturalną konsekwencję wcześniejszego postępowania. Pomysł pisania bloga przyszedł jakoś tak naturalnie – z potrzeby. Podczas zajęć jakie prowadzę, warsztatów i wyjazdów z joga dużo opowiadałam o zdrowym odżywianiu, ajurwedzie i medycynie chińskiej oraz moim prywatnym spojrzeniu na nie. Często słyszałam, że warto by było to gdzieś zapisywać aby każdy mógł mieć dostęp do tych informacji na bieżąco. Tak powoli powolutku kształtuje się ten blog 🙂

Dodatkową moją malutką  i prywatną motywacją do pisania bloga była chęć podzielenia się z Wami sposobami na zdrowsze życie bez konieczności krzywdzenia innych. Jako, że jestem od lat wegetarianką a latem weganką – wiem na pewno, że to działa. Moja początkowa motywacja nie była ani trochę tak przemyślana, jednak z czasem to się zmieniło. Moje życie pokazało mi, że nie można zbudować niczego dobrego krzywdząc innych (także zwierząt) i że wszystko jest ze sobą powiązane a wszelkie nasze wybory nie tylko świadczą o nas samych ale i kształtują naszą przyszłość. To też sprawdziłam 🙂 Stanowczo nie jestem jednak nawiedzoną aktywistką negującą cywilizację ponieważ zbyt sobie cenie równowagę, a moja praca i rodzina powoduje, że jestem bardzo stabilnie zakotwiczona w rzeczywistości 🙂

Mąż mówi, że moim sposobem na przekonanie go do czegoś jest „tuptanie”. Rodzaj nienachalnego powtarzania, opowiadania, podpowiadania czy pokazywania wciąż i wciąż jakiegoś tematu czy zagadnienia. Cierpliwie i cichutko, w kąciku „tuptam” i „tuptam” za jakąś ideą czy pomysłem. Czasem tygodnie a czasem lata, aż w końcu osiągam cel.

Ten blog to moje „tuptanie” do Was. Może akurat uda mi się przekonać choć parę osób, że można żyć bez mięsa i jednocześnie być dużo zdrowszym i szczęśliwszym… A choćby tylko przekonam kogoś żeby jeść go ciut mniej – to już też będzie coś.

Mówi się że jedna kropla nic nie znaczy ale przecież największy ocean to nic innego jak zbiór kropelek 🙂

Zawodowo jestem nauczycielką jogi oraz właścicielką szkoły jogi Studia Jogi Izabeli Raczkowskiej w Gliwicach http://joga-gliwice.eu/ Prowadzę wiele zajęć grupowych i indywidualnych oraz organizuje wyjazdy, wykłady i warsztaty  z jogą związane. Zajmuję się także z powodzeniem czymś co mogłabym nazwać „leczeniem jedzeniem” diagnozując i konsultując ludzi oraz przepisując im odpowiednie diety dostosowane do ich skłonności i potrzeb. Interesuję się również filozofią. Uwielbiam czytać i oglądać filmy. Projektuję także wnętrza z czystej miłości do piękna. Najpełniej jednak definiuje mnie ciekawość, energia i optymizm pozwalająca docenić wszelkie aspekty życia. Jestem także mamą dwóch ludków i szczęśliwą żoną.

 

 

 

 

7 komentarzy

  1. Joanna

    Witaj Izabello,
    ( bella znaczy piękna)

    Jesteś pięknym i mądrym człowiekiem. Bardzo podoba mi sie Twoja strona internetowa i wpisy na różnorodne temy, którymi sie dzielisz. Robisz wspaniala pracę pomagając innym ludziom stać sie bardiej swiadomymi i popić jakoś swojego życia.

    Pod wszystkim tym co piszesz o sobie , siłę która Tobą kieruje, nieustanna potrzeba i chęć poznawania i zglebiania różnych zagadnień i dziedzin naszego życia w celu zrozumienia samego siebie i wszechświata, .,,podpisuje sie pod tym’ obiema rękami:’)

    Ja tez od jakiegoś roku stopniowo zaczęłam wprowadzać zmiany w swoim życiu, moja świadomość i zrozumienie świata zostały wzbogacone o szereg różnorakich doświadczeń.
    Podobnie jak Ty, dziele sie roznorakimi nowinkami i wiadomościami, odkryciami z innymi ludźmi i wierzę ze mogę pomoc komuś w ten sposób. To jest część mojej natury:) miłość do człowieka i natury. Od dzieciństwa uwielbialam kontakt z przyroda, i tak mi zostało do dziś:) To jest jedną znajszybszych sposobów dla mnie aby odzyskać równowagę zakłócona przez cywilizacje i pęd codziennego życia..
    Od niedawna zaczęłam sie interesować tez joga, wegetarianizmem, wszystkie re przemiany następują u mnie w,sposób naturalny, będąc efektem pzemyśleń, obserwacji życia i ludzi, podróży do Indii również.
    Od dziecka chciałam robić coś głębokiego, ważnego w swoim życiu, żeby zostawić coś po sobie gdy mnie już nie będzie na tym ziemskim padole.

    Cieszę sie ze odnalazlam ‚bratnia duszę’ gdzieś tam hen daleko w Gliwicach:)

    Pozdrawiam Cie serdecznie,
    Joanna

    P.S. przepraszam za literowki,:) ale pisze z telefonu komórkowego.

    Reply

    • admin

      dziękuję bardzo bardzo za miłe słowa 🙂 Twój wpis bardzo mnie ucieszył! czasem się zastanawiam czy ktoś w ogóle czyta te moje wypociny…
      to co piszesz jest mi bliskie.ucząc się rozumieć siebie i otoczenie, uwrażliwiając się na wszelkie aspekty naszej codzienności zmieniamy się Joasiu. dzięki temu powoli powolutku i świat, w którym żyjemy zaczyna się zmieniać – na lepsze 🙂
      pozdrawiam Cię cieplutko 🙂
      Iza

      Reply

  2. Kazik

    Izo nie wiedziałem że życie w równowadze i Joga są tak ładne.
    Pozdrawiam serdecznie

    Reply

    • admin

      Dziękuję bardzo i pozdrawiam cieplutko 🙂

      Reply

  3. Ola

    Witaj, z wielką ciekawością zaczęłam czytać Twój blog. Dwa lata temu zaczęłam eksperymentować z Kuchnią Pięciu Przemian, od pół roku ze względu na problemy zdrowotne jestem weganką. Na razie bardzo początkującą i wciąż poszukującą. Od niedawna próbuję swych sił w jodze, a od kilku dni towarzyszy mi muzyka relaksacyjna. Niestety, w przeciwieństwie do Ciebie jestem bardzo niecierpliwa i mało konsekwentna, a do wszystkich pomysłów, także dietetycznych, podchodzę bardzo emocjonalnie:) Jednak mimo to widzę efekty zmian, jakie stopniowo wprowadzam w moje życie. Twoje piękne, radosne zdjęcie jest dla mnie wielką motywacją, że w dzisiejszym pędzącym świecie można żyć spokojnie, z uśmiechem i wewnętrzną energią:)Pozdrawiam!

    Reply

    • admin

      Dziękuję pięknie za mile słowa 🙂 Kuchnia Pięciu przemian jest fajna głównie z tego powodu, że rodzi i utrwala świadomość jedzenia oraz zmusza do skupienia na nim 🙂 Co do cierpliwości: najważniejsze to próbować wciąż i wciąż zmieniać coś na lepsze. Nie ważne, że nie wychodzi. Ważne, że do tego wracamy 🙂 Z czasem nawyki się utrwalają i to co nam przychodziło kiedyś z trudnością robi się samo. No prawie 🙂 Ważne jest to co piszesz – o dostrzeganiu pozytywnych skutków zmian. Bez tego ani rusz. Ważne aby skupiać się na tym co nam wychodzi a nie na tym z czym sobie nie radzimy. To nasze myśli i oceny kreują świat w którym żyjemy więc to na czym skupiamy uwagę jest baaardzo ważne 🙂 Pozdrawiam Cię cieplutko 🙂

      Reply

  4. Beata

    Iza! tak długo Cię szukałam!…….

    Reply

Leave a Reply

*