ciężkość

nadmiar smaku słodkiego i pikantna sałatka z tofu :)

zdrowe odżywianie

 

Ajurweda rozpoznaje sześć rasa czyli smaków : słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki i cierpki.

Z punktu widzenia ajurwedy smaki oddziaływują na nasz organizm poprzez pary/ przeciwności cech, które je charakteryzują:

  1. rozgrzewający – wychładzający;
  2. ciężki – lekki;
  3. wilgotny – suchy;

 

Smak słodki madhura jest: wychładzający, ciężki, wilgotny;

Działanie właściwości wychładzania polega na zmniejszaniu gorąca w organizmie. W określonej, zrównoważonej ilości to smak podstawowy i niezwykle potrzebny – odżywiający i konieczny na przykład w naszej codzienności do zmniejszania nadaktywności dosha pitta albo dostosowywania organizmu do cieplejszych pór roku.

Niemniej w nadmiarze prowadzi do szeregu zaburzeń.

Smak ten bowiem jest mocno związany z naszym ogniem trawiennym agni i ma na niego znaczny wpływ. Jeśli występuje w nadmiarze zawsze prowadzi do pogorszenia jakości agni ognia trawiennego czyli do upośledzenia trawienia pokarmów oraz wchłaniania składników odżywczych.

Działanie właściwości ciężkości polega na zwiększeniu tkanek naszego ciała. Takie działanie jest korzystne na przykład dla wszystkich dzieci w ograniczonej ilości albo rekonwalescentów oraz osób niedoborowych  z nadmiarem dosha vata.

Najbardziej ciężkim smakiem jest smak słodki oczywiście, potem kwaśny i słony.

Łatwo więc zrozumieć, że pokarmy o tych smakach spożywane w nadmiarze szybciej niż inne spowodują zwiększenie/przyrost masy ciała.

Działanie właściwości wilgoci polega na nawilżaniu tkanek ciała. Jest ono konieczne do dostosowania nas do pór roku oraz do równoważenia nadmiaru dosha vata. W nadmiarze jednak powoduje opuchnięcia i zatrzymania wody oraz zaziębienia.

Ajurweda nie zaleca nadużywania smaku słodkiego. Jest tu także traktowany smak ten jako smak uzależnień wszelakich. Czyli wszelkie używki i nawykowe zachowania z nimi związane to także potrzeba tego smaku. I tak chęć na kolejny kieliszek wina, kolejną kawę, papierosa czy tabletkę nasenną – to chęć zaspokojenia nadmiernie rozbudzonej potrzeby smaku słodkiego właśnie.

Występuje tu także szereg mocnych powiązań i zależności pomiędzy spożyciem smaku słodkiego, a potrzebom spożycia białka, bowiem szlaki metaboliczne obu są od siebie zależne.

Zacznę od tego, że smak słodki możemy podzielić na pełny i pusty.Pełny to smak niektórych węglowodanów na przykład jak kasz, zbóż, nasion, roślin skrobiowych. Pusty to smak na przykład  słodyczy.

Według ajurwedy każdy nadmiar jest tu zły – czyli zarówno smak pełny jak i pusty w nadmiarze zwiększy właściwości, o których pisałam wyżej.

Pierwsza zależność jest jasna i łatwo widoczna – wystarczy spojrzeć na styl życia bogatych społeczeństw zachodu. Pusty smak słodki jedzony w nadmiarze (szybciej niż pełny) spowoduje wzrost zapotrzebowania na białko (którego zresztą wiele rodzajów przez ajurwedę jest postrzegane także jako odmiany smaku słodkiego). I odwrotnie – nadmiar białka odzwierzęcego spowoduje, że będziemy mieli ochotę na słodycze.

Im smak słodki bardziej pusty tym większe zapotrzebowanie na bardziej skoncentrowane białko czyli na białko odzwierzęce w szczególności.

Czyli mamy typowy sposób odżywiania się rodem z baru fast food – hamburger i słodki shake na przykład.

Żeby nie było…  Domowy schabowy z ziemniaczkami zapity kompotem i okraszony deserem w postaci pysznego maminego serniczka wpisuję się w powyższy zależnościowy schemat także prawie idealnie.

Takie powiązania rujnują zdrowie lawinowo – nakręcająca się nawzajem zależność spożycia cukru i mięsa lub sera leży u podstaw większości wyniszczających nas powolutku chorób cywilizacyjnych (zespół metabolizmu x).

Co ciekawe druga zależność była zaobserwowana początkowo u biedniejszych społeczeństw Ameryki Południowej. Tu ludzie żywili się prawie wyłącznie węglowodanami  – najczęściej o smaku słodkim pełnym właśnie przy bardzo ograniczonym spożyciu białka każdego.  Taki sposób odżywiania powodował lawinowe zwiększenie zapotrzebowania na pokarmy o dużej zawartości cukrów.

Tą zależność można zaobserwować także i u nas. Co ciekawe ulegają jej najczęściej osoby będące weganami lub wegetarianami.

Wydawało by się zdrowo… Nic podobnego.

To, że ktoś jest na diecie wege wcale ale to wcale nie oznacza, że żyje zdrowo. Oznacza tylko, że nie je mięsa i tyle. Znam całe stada osób będących wege i odżywiających się masakrycznie.

Niezrównoważona dieta wegańska lub wegetariańska zawierająca zbyt mało białka (roślinnego także) powoduje podświadome nakręcenie zapotrzebowania na jeszcze więcej smaku słodkiego (najczęściej pustego). Szukamy go bardzo – ile się da. Jesteśmy inteligentni więc pięknie potrafimy  to sobie odtłumaczyć. Bo my jemy przecież zdrowe brownie z buraka, ekologiczne ciasteczka z dyni z melasą, wegańskie tarty czekoladowe, słodkie ciasta pomidorowe czy lody z batata tylko.

To nie ważne jak wymyślne i zakamuflowane zrobimy swoje słodycze – nadal będą tylko słodyczami i w procesach metabolizmu spełniać będą dokładnie tą samą funkcje co najtańsze landrynki z supermarketu…

Tiiiia…

No nie da się tu być szczerym i miłym równocześnie.

 

Dziś sałatka z tofu. Zrównoważona smakowo 😉

 

Składniki:

2 garście lisków sałat, rukoli ibotwinki;

1/2 ogórka pokrojonego w słupki;

1 marchewka pokrojona obieraczką do warzyw we wstęgi;

3-4 rzodkiewki pokrojone w słupki;

1/2 pokrojonej czerwonej cebulki;

1 czerwona papryka pokrojona na paseczki;

1 tofu wędzonego pokrojonego na kawałeczki;

2 ząbki czosnku;

1 pokrojona papryczka chilli;

1/2 łyżeczki zmielonego kuminu;

1/2 cytryny;

1 łyżkę sosu sojowego;

2 łyżki oleju kokosowego;

3 łyżki orzechów ziemnych prażonych;

1 łyżka curry;

1/2 łyżeczki syropu z agawy

 

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Na blaszce wyłożonej papierem układamy kawałeczki papryki czerwonej, paprykę ostrą i czosnek. Polewamy to łyżką oleju kokosowego i lekko solimy. Pieczemy około 20 minut. W tym czasie pozostałe warzywa  i orzeszki ziemne mieszamy w misce. Tofu kładziemy na patelnię na rozgrzaną pozostałą łyżkę oleju kokosowego, wlewamy sos sojowy, dodajemy curry i dusimy do przyrumienienia obracając. Wrzucamy do miski z sałatką.  Przygotowujemy dressing: upieczone warzywa, kumin, syrop z agawy, szczyptę soli i sok z cytryny blendujemy na gładką masę. Sałatkę polewamy dressingiem.

 

 

 

dieta dla kapha i bardzo warzywna wegańska pizza :)

IMGP0982

Kapha budują żywioły wody (apas) i ziemi (prithiwi) charakteryzujące się wilgotnością, tłustością, chłodem oraz stabilnością. Dlatego też najważniejsze dla osób tej konstytucji jest zwiększenie w swojej diecie pokarmów równoważących owe cechy czyli pokarmów lekkich, suchych i ciepłych. Kapha powinna zostać królową warzyw! Dobrym przykładem są tu duszone warzywa, warzywa blanszowane lub lekko gotowane na parze, lekkie zupy jarzynowe oraz warzywne sałatki najlepiej z ciepłym sosem.

Smaki równoważące i ożywiające dosha kapha to smak gorzki, cierpki i ostry.

Smaki smak słodki, kwaśny i słony zaburzają tę dosha i dlatego nie powinno się ich za często używać.

Osoby typu kapha nie powinny jeść żadnych potraw smażonych. Fast food będzie dla nich bardzo zaburzający. Kapha powinna ograniczyć do minimum tłuszcze ponieważ przy jej wrodzonej oleistości i ciężkości utrwalą one jej nie zawsze dobre przyzwyczajenia i przyczynią się do gromadzenia zbędnych kilogramów.

Kapha powinna ograniczać wielkość spożywanych porcji pokarmu i ich częstotliwość na rzecz poprawienia ich jakości. Jako, że dosha ta ma skłonność do zajadania emocji potrawami słodkimi lub tłustymi, zdarza się, że spożywa dużo byle jakiego jedzenia ubogiego w składniki odżywcze, a bogatego w kalorie.

Osoby tej konstytucji powinny też popracować nad pogłębianiem samoświadomości oraz dobrej zdrowej dyscypliny aby stały się dla nich tarczą w trudnych okresach pomagając im utrzymać zdrową dietę.

Powinny osoby typu kapha także unikać cukru i soli.

Kapha powinna też unikać podjadania pomiędzy posiłkami.

Dosha kapha może pominąć pierwsze śniadanie na rzecz drugiego zjedzonego koło godziny 10.00. Posiłki powinna spożywać do godziny 18.00- 19.00 najpóźniej.

Dla osób tej konstytucji ważne jest aby unikały pokarmowej nudy i rutyny, do której mają skłonność na rzecz bardziej urozmaiconych i nowych pokarmów.

Po posiłku najlepszy jest dla kapha ruch ? choćby spacer. Dosha ta powinna unikać poobiednich drzemek.

 

Pokarmy dla osób typu kapha:

1.Owoce: wszystkie suszone owoce, ciut cierpkie w smaku owoce jak niektóre odmiany jabłek i gruszek, morele, brzoskwinie, mango, żurawina, granaty, jagody, wiśnie, winogrona czerwone, maliny. Kapha może także cieszyć się truskawkami, pomarańczami, ananasami i papają byle nie przesadzać z ich ilością.

Należy jeść rzadko: banany, daktyle, figi, kokosy, śliwki, melony, arbuzy. Wszystkie zbyt słodkie oraz zbyt kwaśne owoce wpłyną na kapha zaburzająco. Także trzeba uważać na owoce zbyt soczyste i ciężkie. Awokado jako i ciężkie i tłuste też będzie wpływać na kapha zaburzająco.

2. Warzywa: wszelkie odmiany sałaty, szpinaku, jarmużu, kiełki, zielone świeże zioła, wszelkie inne warzywa liściaste, czosnek, bakłażan, rzodkiewka, kalarepka, groszek cukrowy, brokuły brukselka, kapusta, kalafior, papryka, cebula, karczochy, buraki, seler, kukurydza, marchewka, okra, ziemniaki, gotowane pomidory oraz grzyby. Większość warzyw rosnących nad ziemią jest bardzo dobra dla kapha. Warzywa korzeniowe są cięższe i należy jeść je w ciut mniejszej ilości. Ogórki może jeść kapha ale w niewielkiej ilości.

Należy jeść rzadko: surowe pomidory, cukinie, dynie oraz słodkie ziemniaki.

3. Warzywa strączkowe: czerwona i żółta soczewica, czarna fasolka, fasolka mung, fasola pinto, fasolka adzuki, groch, fasola typu Jaś, mleko sojowe. Można także jeść od czasu do czasu tofu. Osoby typu kapha nie powinny jeść za dużo strączkowych ponieważ zawarte w nich białko buduje mocno struktury ciała. Także zakwaszające przemiany azotu spowodowane spożyciem dużych ilości roślin strączkowych nie będą dobre dla kapha i przyniosą jej nadmiar toksyn (ama) i śluzu.

Kapha może też źle trawić warzywa strączkowe. Należy więc je namaczać na noc i gotować w otwartym garnku oraz dodawać przyprawy ułatwiające ich trawienie jak: kumin, majeranek, kminek, asafetyda, imbir.

Należy jeść rzadziej: soje, mąkę sojową, sos sojowy, miso, czarną soczewicę, czerwoną fasolę.

4. Orzechy i nasiona: nasiona słonecznika i pestki dyni. Kapha nie potrzebuje oleistości, którą dają większość orzechów i nasion. Należy więc ich unikać.

5. Zboża: proso, amarantus, komosa ryżowa, ryż basmati, jęczmień gryka, kukurydza, żyto. Kapha powinna jeść rozgrzewające i suche zboża. To dosha, która powinna zupełnie wyłączyć pieczywo ze swojego menu. Można je zastąpić chlebkami ryżowo-jaglanymi, ryżowymi lub jaglanymi. Można też robić placuszki z ziarna kukurydzy.

Należy jeść rzadziej: pszenicę, owies, biały ryż, brązowy ryż.

6. Nabiał: mleko kozie, kozie sery, niewielki ilości ghee. Mleko kozie i jego przetwory sa w swej naturze bardziej rozgrzewające dlatego kapha może je spożywać. Kapha nie potrzebuje tłustości i ciężkości jaką dają produkty nabiałowe. Także i wychładzające działanie tych produktów nie jest kapha potrzebne. Nadmiar nabiału jest głównym powodem gromadzenia zbędnych kilogramów u osób tej konstytucji.

7. Oleje: olej migdałowy, olej kukurydziany, olej słonecznikowy. Tłustość olejów zawsze będzie wzmagać wrodzoną oleistość kapha. Należy unikać lub ograniczyć do minimum wszelkie inne oleje.

8. Przyprawy: imbir, czosnek, kurkuma, pieprz, asafetyda, bazylia, ziele angielskie, liść laurowy, majeranek, kumin, ziarna gorczycy, gałka muszkatołowa, rozmaryn, cząber, szafran, kminek, oregano, anyż, goździki, ostra papryka, pieprz cayenne, cynamon. Kapha potrzebuje przypraw – oprócz rozgrzewających oraz pobudzających właściwości wzbogacają i urozmaicają one jej „jedzeniową rutynę”.

Należy jeść rzadziej: sól. Smak słony będzie zawsze zaostrzał kapha.

9. Substancje słodzące: surowy miód. Surowy miód w ograniczonej ilości będzie odpowiedni dla kapha ze względu na swoją naturalna ostrość. Gotowany lub w jakikolwiek sposób podgrzewany miód będzie zaostrzał tę dosha i powodował szybkie gromadzenie się toksyn (ama) w tkankach ciała.

Należy jeść rzadziej: cukier biały, cukier trzcinowy, słód jęczmienny, melasa, fruktoza, syrop klonowy, syrop ryzowy, syrop z agawy.

10. Napoje: sok aloesowy, naturalne soki owocowe niesłodzone, wytrawne wino białe, wytrawne wino czerwone, większość ciepłych herbatek ziołowych. Kapha może też jako jedyna dosha pić kawę i czarną herbatę bez specjalnego uszczerbku na zdrowiu. Można do nich dodawać kardamon, imbir i gałkę muszkatołową. Ważne aby napoje te były gorące. To dosha, która też może sobie pozwolić od czasu do czasu na spożywanie wysokoprocentowych alkoholi. Kapha powinna pić wodę – najlepiej ciepłą, ale tylko wtedy kiedy czuje pragnienie. Nadmiar wody w organizmie będzie przyczyną zatrzymania wody w ciele.

Należy pić rzadziej: piwo, szampana, wszelkie mleka smakowe, napoje gazowane. Kapha nie powinna pić żadnych zimnych napojów.

 

Dziś wegańska pizza warzywna. Dla dosha kapha będzie idealna – można jednak dodać ciut mniej oleju . Dla dosha pitta polecam zmniejszyć ilość suszonych pomidorów i dodać ciut kurkumy i kminku do ciasta. Dla dosha vata polecam zmniejszyć ilość brokula na rzecz ryżu i dodać ciut nasion czarnej gorczycy do ciasta.

 

Składniki:

1 szklanka ugotowanego ryżu basmati;

1 mały brokuł;

12 suszonych pomidorów w zalewie olejowej;

3-4 łyżki siemienia lnianego;

3-4 łyżki otrębów pszennych lub owsianych;

1/2 czerwonej papryki;

5 łyżeczek ketchupu;

4 łyżki oliwy w której były suszone pomidory;

1 łyżka ziół prowansalskich;

spora garść liści rukoli;

1 ząbek czosnku;

sól i pieprz do smaku;

Brokuł dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie 5 minut. Pomidory odcedzamy i wrzucamy do miski 8 z nich. Dorzucamy do miski ryż, brokuł i otręby. Wszystko miksujemy na gładka masę. Solimy do smaku. Na blaszce z piekarnika układamy papier do pieczenia i wysypujemy siemię lniane w kształcie takim jaki będzie miała pizza. Zwilżoną łyżką układamy ciasto w kształt pizzy na ziarenkach lnu. Wyrównujemy powierzchnię. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni na 30 minut. Po 30 minutach wyciągamy pizzę i dodajemy składniki. Ketchup miksujemy z czosnkiem, ziołami prowansalskimi i 2 łyżkami oliwy. Rozsmarowujemy go na powierzchni pizzy. Układamy na niej pociętą drobniutko czerwoną paprykę i pozostałe suszone pomidory. Zapiekamy pizzę jeszcze 10 minut. Po wyciągnięciu dorzucamy rukolę i polewamy oliwką z suszonych pomidorów. Pizza jest chyba nawet lepsza na zimno niż na ciepło ale rzadko mam okazję to sprawdzić bo zazwyczaj szybciutko znika 🙂 Oczywiście w wersji wegetariańskiej można dodać sera. Smacznego bardzo 🙂

 

 

 

 

 

 

 

dynamiczna równowaga

Jak już wcześniej pisałam umiejętność widzenia rzeczywistości z różnych poziomów, stron i punktów widzenia wzbogaca nas samych i pozwala nam głębiej zrozumieć siebie, innych ludzi i otaczający nas świat. Jednym ze sposobów w jaki patrzę na świat kształtuje ajurweda. Jest ona ściśle powiązana z jogą, którą praktykuję obie zarówno joga – nauka o samourzeczywistnieniu  jak i ajurweda – nauka o samouzdrawianiu są częścią większego systemu wiedzy, który zakłada iż wszystko jest ze sobą powiązane a klucz do poznania leży w naszych sercach i umysłach.

Patrząc na świat przez pryzmat ajurwedy widzimy 25 gun, trwałych właściwości. Kształtują one cechy charakterystyczne, powiązane z typami konstytucyjnymi.

More