curry

piąta pora roku i słoneczne curry z dyni i soczewicy :)

IMGP9255 IMGP9257

Kiedy zaczynam widzieć dojrzewające dynie znaczy to, że nastał okres późnego lata. Termin ten został zaczerpnięty z medycyny chińskiej, a właściwie z chińskiego kalendarza. Chiński kalendarz to kalendarz księżycowy, w którym pory roku zostają wyznaczone nie przez stałe daty ale przez fazy księżyca. Według tego kalendarza mamy teraz późne lato – piatą porę roku (dojo) będąca jednocześnie okresem przejściowym pomiędzy latem, a jesienią.

W tym okresie następuje zmiana. Kończy się faza wzrostu i ekspansji charakterystyczna dla wiosny i lata, a zaczyna faza skupienia i wycofania charakterystyczna dla jesieni i zimy. To dobra i zrównoważona pora. Pora zbierania plonów, dostatku, ugruntowania i spokoju. Pora zatrzymania. Pora pogodzenia ze światem.

Niby jeszcze lato króluje słońcem w czasie upalnego dnia ale już czuć w wieczornym powietrzu delikatną woń rozkładu nadchodzącej jesieni. Rośliny zatrzymują się. Ziemia zaczyna pachnieć inaczej.

Ta pora roku przypisana jest przemianie Ziemi i smakowi słodkiemu. Ta przemiana to podstawa naszego organizmu dająca budulec ciału, jednocześnie mocno je odżywiając i harmonizując.

Z bardziej subtelnego punktu widzenia pokarmy przypisane do przemiany Ziemi zwiększają nasza stabilność, zaspokojenie i poczucie bezpieczeństwa na każdym możliwym poziomie. Uwzględnienie pokarmów z tej przemiany wspomaga naszą równowagę, racjonalność, koncentrację i ugruntowanie oraz wytrwałości dążenia do celu. Wzmacniając element Ziemi wprowadzamy do życia ład, systematyczność i spokój.

Z punktu widzenia medycyny chińskiej późne lato i przypisany mu element Ziemi odpowiada za wszystkie nasze narządy związane z trawieniem: śledzionę, trzustkę i żołądek. Z punktu widzenia tej nauki organy te są postrzegane szerzej jako Środkowy Ogrzewacz czyli nasz cały układ pokarmowy włącznie z wątrobą i pęcherzykiem żółciowym. Uważa się też, że organy te utrzymane w dobrej kondycji to podstawa dobrego zdrowia, odporności, ciepła, sił witalnych, empatii i spokoju umysły. Odwrotnie zaś nieprawidłowa praca tych organów leży u podstaw większości chorób, braku energii, kompulsywnych zachowań, wiecznego niepokoju i skłonności do obsesyjnego zamartwiania się.

Narządy związane z przemianą Ziemi są także odpowiedzialne za prawidłowe rozprowadzenie składników pokarmowych oraz ich przyswajanie.

Aby dostosować się do obecnej pory roku należy spożywać pokarm reprezentujący przemianę Ziemi. Upraszczając są to w większości pokarmy o smaku łagodnie słodkim, koloru żółtego. Są to na przykład:

*kukurydza;

*proso;

*amarantus;

*ryż,

*dynia;

*melon kantalupa;

*morele;

*groch;

*soja;

*czerwona soczewica;

*orzeszki ziemne;

*marchewka;

*ziemniaki;

*fasolka szparagowa;

*tofu.

Potrawy te powinny zostać tak przygotowane w prosty sposób, z niewielką ilością przypraw aby zachować łagodny smak.

 

Dziś słoneczne curry z soczewicy i dyni gotowane w mleku kokosowym. Potrawa będzie łagodziła dosha vata. Dla dosha pitta potrawa będzie miała też działanie łagodzące ale powinniśmy stanowczo zmniejszyć ilość przypraw cebuli, czosnku, imbiru i chilli. Potrawa będzie zaburzać dosha kapha.

 

Składniki:

3 pełne złożone garście pokrojonej w kostki około 2 cm dyni ( około 1 kg);

1 1/2 szklanki czerwonej soczewicy;

2 spore cebule;

2 ząbki czosnku;

2 marchewki;

2 pełna złożone garście poszatkowanych liści szpinaku lub kapusty pekińskiej;

1 pęczek kolendry;

1 1/2 szklanki mleka kokosowego;

3-4 szklanki wody;

1/2 szklanki solonych orzeszków ziemnych;

2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

3 -4 łyżki oleju kokosowego;

3 cm kłącza imbiru;

3 strąki kardamonu;

1 pełna łyżka nasion kolendry;

1 pełna łyżka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

2 goździki;

1 cytryna;

1 pełna łyżka kurkumy;

1/5 łyżeczki chilli lub 1 papryczka świeża;

1/5 łyżeczki zcynamonu;

sól;

W głębokim garnku roztapiamy olej kokosowy. W moździerzu ucieramy strąki kardamonu, kumin, kolendrę i goździki. Utarte przyprawy wysypujemy na olej i prażymy 2 minutki mieszając. Dodajemy pokrojona cebulę. Dusimy około 5 minut. Dodajemy marchewkę pokrojoną w plasterki, drobno poszatkowany imbir i drobno pokrojony czosnek. Smażymy wszystko mieszając 5-8 minut. Dolewamy wody, wsypujemy soczewicę, orzeszki, dodajemy kostki bulionowe, kurkumę, cynamon i chilli. Ilość dodanej wody jest zależna od tego jak gęste chcemy mieć curry i jaką dynie mamy. Jeśli dynia jest bardziej wodnista dodajemy mniej wody, jeśli mniej wodnista dodajemy wody więcej. Przykrywamy pokrywką i co jakiś czas mieszając gotujemy curry około 10 minut. Dodajemy dynie i mleko kokosowe. Przykrywamy i gotujemy kolejne 10 minut co jakiś czas mieszając. Dodajemy szpinak i gotujemy jeszcze 5 minut mieszając. Solimy do smaku. Podajemy skropione sokiem z cytryny i posypane liśćmi świeżej kolendry. Dobrze smakuje curry same lub podane z ryżem. Słoneczne i aromatyczne 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

 IMGP4000

Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube.

Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku.

Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana. Doenergetyzowane płuca zapewniają nam siłę i wspomagają w leczeniu wszelkich chorób poprzez podniesienie naszej odporności. Według medycyny chińskiej stan płuc jest ściśle powiązany ze stanem naszych zatok, oskrzeli i nosa oraz wpływa on na jakość ochronnego śluzu. Duże znaczenie ma także stan płuc na wygląd naszej skóry. Tylko osoby ze zdrowymi płucami (drogami oddechowymi) mogą mieć dobrze odżywioną, miękką, błyszczącą i doenergetyzowaną skórę oraz lśniące włosy. Dobrostan płuc wpływa też na to jak nasza skóra będzie się starzeć.

Na bardziej subtelnym poziomie zdrowe płuca charakteryzują osoby, które wiedzą czego chcą i spokojnie do tego zmierzają nie rozpraszając się niepotrzebnie. Mają one swoje zasady i są odpowiedzialne ? zawsze wypełniają zobowiązania. Lubią porządek i dbają o niego. Nie chowają długo urazy. Umieją poradzić sobie z przywiązaniem do przedmiotów oraz do ludzi. Mają w sobie siłę umożliwiającą im radzenie sobie w trudnych sytuacjach życiowych.

Niedoenergetyzowane płuca są charakterystyczne dla pewnych objawów i zachowań. Zawsze na stan płuc ma wpływ nasza aktywnośc fizyczna. Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia mają znacznie osłabione funkcje oddechowe. Płuca takich osób nie wydalają odpowiednio wydolnie dwutlenku węgla, który pozostając we krwi zakwasza je i powoli zatruwa. Dodatkowo płuca nieaktywnych fizycznie osob zawsze częściej narażone są na ataki bakterii i wirusów co jest powodem częstych przeziębień i stanów grypopodobnych. W ich płucach gromadzi się śluz. Takie osoby mają zwykle słabe krążenie. Cechuje je skłonność do tycia. Są to zazwyczaj osoby, które nie umieją sobie poradzić z napięciem. Gromadzi się ono w okolicach barków i szyj maksymalnie je usztywniając. Osoby z niedoenergetyzowanymi płucami mogą mieć także skłonności do bólów głowy, poczucia ciężkości oraz wycofania i depresji. Często wystepuję u nich problemy z koncentracją.

Rzadziej można się spotkać z przeenergetyzowanymi płucami. Osoby z przeenergetyzowanymi płucami mają często problemy z górnymi drogami oddechowymi. W czasie choroby pojawia się u nich silny kaszel. Takie osoby częściej zapadają na astmę i bronchit. Często objawem nadmiaru energii w płucach są mocno napięte mięśnie klatki piersiowej. Osoby takie nie umieją rozładować nagromadzonej energii. Często wzdychają i sapią starając się jej pozbyć. Na bardziej subtelnym poziomie są to osoby podatne na obsesje, często doświadczające kompulsywnego myślenia oraz przeróżnych uporczywych lęków.

Aby mieć zdrowe płuca należy według medycyny chińskiej odpowiednio głęboko i świadomie oddychać a także medytować. Przebywać dużo na powietrzu, ruszać się i korzystać ze światła słonecznego. Przyjmować odpowiednio dużo wody i odpowiedni pokarm.

Aby uzdrowić płuca należy wykluczyć:

  1. cukier i wszelkie wyroby go zawierające;
  2. białą mąkę i wszelkie wyroby ją zawierające;
  3. mięso ssaków;

Należy bardzo ograniczyć ilość jajek i przetworów mlecznych. W przywracaniu zdrowia naszym płucom konieczne są pokarmy i zioła:

  1. Pokarmy o smaku ostrym np. czosnek, cebula, rzepa, imbir, kapusta, rzodkiew, rzodkiewki, chrzan;
  2. Pokarmy śluzowate potrzebne do ochrony naszych błon śluzowych jak na przykład wodorosty (kelp, kombu), siemię lniane, kozieradka;
  3. Zboża: brązowy ryż i owies;
  4. Pokarmy zawierające dużą ilość beta-karotenu czyli wszelkie warzywa i owoce ciemnozielone lub pomarańczowe i żółte jak na przykład; dynia, kabaczek, marchew, brokuł, kapusta włoska;
  5. Pokarmy z dużą ilością chlorofilu na przykład trawa pszeniczna, trawa jęczmienna, zielononiebieskie i zielone algi (chlorela, spirulina), natka pietruszki;
  6. Zioła: pokrzywa, liść dziewanny drobnolistnej, koper, lukrecja, kolendra, bazylia, yerba santa, majeranek, oregano;
  7. Owoce: gruszki, jabłka, mandarynki, grejpfruty, cytryny, śliwki, wiśnie i czereśnie;
  8. W ograniczonej ilości ryby.

 

Dziś potrawa bardzo jesienna i bardzo dobra dla nszych płuc- curry z dyni i marchwi z orzechami nerkowca. Pieknie pasuje do ryżu lub chlebków ryżowych i do wszelkich zbożowych placuszków.

Dla dosha kapha polecam dodać mniej orzechów i masła orzechowego. Danie będzie łagodzic dosha kapha jeśli bedzie to dynia piżmowa lub hokaido. Dynia olbrzymia jest zbyt wodnista dla kapha. Dla pitta proponuje dać mniej ostrych przypraw i cebuli. Danie będzie dobre dla dosha vata.

Składniki:

1 – 1 1/2 dyni hokkaido;

2 cebule; 3 marchewki;

3/4 szklanki orzechów nerkowca;

3/4 szklanki mleka kokosowego;

3-4 łyżki wiórek kokosowych;

3 łyżki oleju kokosowego;

2 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka startego kłącza imbiru;

1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy;

3-4 strąki nasienne zielonego kardamonu (lub pół łyżeczki);

1 łyżeczka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka curry (ja użuwam żółte curry w paście ale jest ono dość ostre);

sól;

Kroimy dynię w kawałki około 1,5 cm, marchewke i cebulkę w plasterki. Do garnka wrzucamy olej kokosowy. Kiedy się rozgrzeje dorzucamy kumin, rozgniecione strąki kardamonu i nasiona gorczycy. Jeśli mamy kardamon w proszku wrzucamy go później. Prażymy wszystko 3 minuty mieszając. Dodajemy kurkumę i tarty imbir oraz kardamon jeśli jest w proszku. Mieszamy około 1 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i marchewki. Dusimy mieszając około 8-10 minut. Dorzucamy pokrojoną dynię, orzeszki nerkowca, curry i wlewamy mleko kokosowe. Przykrywamy pokrywką i dusimy około 10-15 minut od czasu do czasu mieszając. Masło orzechowe rozbełtujemy z paroma łyżkami wody i także dodajemy do garnka. Dokładnie mieszamy. Solimy do smaku. Posypujemy curry prażonymi na suchej patelni wiórkami kokosowymi. Niech aromat masali wypełni i Waszą kuchnię 🙂