drugie śniadanie

zalecenia ajurwedy na bóle głowy i serek z tofu :)

IMGP9630

 

Migreny oraz bóle głowy według ajurwedy mogą być wynikiem zaburzenia którejś z dosha: vata, pitta, kapha.

U osób typu vata (lub zaburzonych vata) bóle głowy wywołuje najczęściej stres, zmartwienia i niepokój oraz kompulsywne myślenie lub kompulsywne wracanie do problemu. Nadmiar bodźców, „dziania się” zarówno w odniesieniu do osoby jak i jej środowiska także może zaburzać vata objawiając się migrenami i uporczywymi bólami głowy.

U osób typu pitta (lub zaburzonych pitta) bóle głowy wywołuje najczęściej pobudzenie, gniew lub przegrzanie. Nadmiar dążeń i ambicji także może powodować bóle głowy. Przyczyną bólu głowy u osób tej konstytucji bywa także bardzo często dieta. Zbyt kwasotwórcze jedzenie, zbyt intensywne w smaku i zbyt pobudzające bardzo często wywołują uporczywe i długotrwałe bóle głowy.

U osób typu kapha (lub zaburzonych kapha) bóle głowy wywołuje nadmiar stagnacji, bezruch, przebywanie długo w tej samej pozycji (na przykład przed ekranem komputera). Nadmiar śluzu, złe krążenie także może powodować migrenę.

 

Bóle głowy mogą więc być wywołane przez wiele czynników i zależeć od naszej konstytucji oraz naszego dobrostanu. W przeważającej większości są one jednak wynikiem zaburzeń typu pitta. Nadmiar pitta wpływa na nasze naczynia krwionośne powodując ich rozszerzenie.

Najważniejsza jest tu dieta – oczywiście łagodząca pitta. Opis tego co może jeść pitta poniżej:

http://www.izaraczkowska.pl/?s=dieta+dla+pitta

Najważniejsze to unikać potraw pikantnych, fermentowanych oraz gorących. Ważne jest także spożywanie regularnie posiłków w czasie dnia – minimum trzech aby nie doszło do zbytniego spadku glikemii oraz picie dwóch litrów wody dziennie. Ważne jest unikanie jedzenia typu fast food, a także potraw kuchni chińskiej, meksykańskiej i indyjskiej oraz unikanie wędzonych lub marnowanych mięs i wędlin (także ryb). Wszystkie te potrawy zawierają dużo intensywnych smaków pobudzających dosha pitta. Zawierają też one sporo azotanów, histamin i glutaminianu sodu oraz innych substancji wpływających na szybkie kurczenie się, a następnie rozkurczanie naczyń krwionośnych co często leży u podstaw migren i bólu głowy. Należy także unikać serów pleśniowych i żółtych, wina, piwa, czekolady (także gorzkiej). Wszystkie te produkty zawierają aminokwasy, które wpływają na poziom ciśnienia naszej krwi – szczególnie jedzone razem lub w nadmiarze. Podobny wpływ mają także orzechy, coca cola i kawa.

Bardzo też często synefryna zawarta w owocach cytrusowych i suszonych jest także powodem nawracających bólów głowy, dlatego produkty te powinniśmy dawkować sobie z rozmysłem.

Ajurweda zaleca dla osób z nawracającymi bólami głowy specjalne śniadanie. Śniadanie to składa się z pokrojonego banana, polanego łyżką roztopionego ghee (klarowanego masła) oraz posypanego łyżka cukru daktylowego ze szczyptą zielonego kardamonu.

Według ajurwedy można zapobiegać nawracającym bólom głowy także zmianą pewnych nawyków i przyzwyczajeń. Oczywiście w przeważającej większości będą to zachowania łagodzące dosha pitta.

Opis innych zwyczajów łagodzących dosha pitta poniżej:

http://www.izaraczkowska.pl/?s=co+łagodzi+pitta

Dziś prosty kanapkowy serek z tofu. Potrawa będzie łagodziła dosha pitta ? należy tylko zmniejszyć ilość rzodkiewek, czosnku i cebulki, będzie obojętna dla dosha vata i będzie zaburzać dosha kapha.

 

Składniki:

 

1 kostka naturalnego tofu;

1 pęczek rzodkiewek;

1 ogórek;

2-3 łodygi szczypiorku z cebulkami;

1 ząbek czosnku;

7-8 łyżek śmietany sojowej;

sól i pieprz;

Kostkę tofu wrzucamy do miseczki i rozdrabniamy widelcem aby (po dodaniu śmietany) miało strukturę serka wiejskiego. Szczypiorek z cebulkami, rzodkiewki i ogórek kroimy drobniutko a czosnek rozcieramy. Wrzucamy warzywa do tofu. Dolewamy śmietanę, sporo solimy i dodajemy pieprzu. Dokładnie mieszamy. Serek musi przejść smakami więc należy go włożyć na kilka godzin do lodówki przed podaniem. Ja zawsze robię go wieczorem a podaje rano do śniadania. Świetnie pasuje do ryżowego lub kukurydzianego chleba. Smacznego 🙂

 

 

 

równoważenie dosha vata i pasta z pomidorów i czarnych oliwek :)

IMGP0988

Według ajurwedy wszystkie choroby są skutkiem połączenia czynników zarówno fizycznych, uwarunkowań mentalnych jak i duchowych. Często u ich podstaw leży nasze nieracjonalne zachowanie, nieprzestrzeganie zdrowego rozsądku czy też mniej lub bardziej świadome popełnianie tego czego popełniać nie powinniśmy. To nieracjonalne zachowanie ma wiele mówiącą nazwę „zbrodnia przeciwko mądrości” (pradźńaparadha).

Niezależnie jednak od przyczyn wystąpienia zaburzeń- leczenie zawsze powinno się skupiać na przywracaniu na:

  • usunięciu przyczyn;
  • usunięciu nadmiaru dosha;
  • przywróceniu równowagi i wzmocnienie ognia trawiennego (agni);
  • regeneracji organizmu.

Dziś dwa słowa o przywracaniu równowagi. Równowaga ta na początek powinna obejmować problemy z trawieniem. Powinna także obejmować pracę nad nie gromadzeniem i pozbyciem się toksyn (ama) z ciała.

Jeśli więc masz konstytucję vata lub jeśli Twoja niestrawność oraz toksyny (ama) powstały na skutek vata to:

  1. Jedz gotowane i duszone pokarmy. Jedzenie nie powinno być ciężkostrawne i nie powinno angażować na zbyt długo Twojego układu trawienia.
  2. Pij tylko ciepłe napoje. Pij herbatki z kopru włoskiego. Codziennie pij ciepłą wodę z dodatkiem cytryny i imbiru.
  3. Zwiększ w diecie ilość sproszkowanego imbiru, koperku oraz kopru włoskiego.
  4. Zapewnij sobie w diecie smak kwaśny poprzez jedzenie np. cytryn, limonek, grejpfrutów.
  5. Zapewnij sobie w diecie smak słony np. sól kamienna.
  6. Zadbaj o swój ogień trawienny (agni) za pomocą obecności w diecie smaku ostrego np. imbiru i czosnku. Można także poprawić trawienie poprzez spożycie niedużych ilości leczniczych win.
  7. Postaraj się o ile to możliwe korzystać ze słońca. Oczywiście nie w czasie jego najsilniejszego działania (12.00-14.00). Wygrzanie ciała w ciepłych promieniach słońca łagodzi vata.
  8. Ruszaj się regularnie ale nie zbyt intensywnie. Najlepsze będą tu ćwiczenia jogi lub inne mocno rozciągające.
  9. Naucz się świadomie relaksować i medytować. Poświęć codziennie chwilę na zbudowanie w sobie przestrzeni i ciszy.

 

Dziś prosta i pyszna pasta bazyliowo-pomidorowa Gosi 🙂 Pasta powinna łagodzić dosha vata. Będzie wzmagać dosha kapha i dosha pitta.

Składniki:

1/4 kostki margaryny wegańskiej lub jeśli wolicie masła;

1 łyżka koncentratu pomidorowego;

2 pomidory;

3-4 pomidory suszone w zalewie;

10 czarnych oliwek;

1/2 pęczka bazylii;

2 ząbki czosnku;

sól i pieprz;

Margarynę lub masło zostawić na jakiś czas poza lodówką aby miało temperaturę pokojową. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i usunąć pesteczki. Pokroić drobno. Wyjąć pestki z oliwek a oliwki drobno posiekać. Pomidory suszone drobno posiekać. Bazylie zmiksować blenderem na gładką masę z czosnkiem i koncentratem pomidorowym. Do miseczki z margaryną powoli mieszając dodawać bazylię z czosnkiem i koncentratem. Kiedy masa będzie jednorodna dodać posiekane oliwki i pomidory. Dodać soli i pieprzu do smaku. Włożyć na godzinkę do lodówki. Pasta dobrze smakuje z prawie z każdym chlebkiem. Na fotce z gryczanym. Smacznego bardzo 🙂

Następny wpis pojawi się dopiero za trzy tygodnie. Jedziemy do Siódmego Lasu – oczyszczać ciało postem warzywno-owocowym dr Dąbrowskiej a umysł jogą. Pozdrawiam cieplutko 🙂

 

 

ajurwedyjska dosha pitta i bezglutenowe chlebki ryżowo-jaglane :)

 

IMGP0567

Dziś dosha pitta. Dosha pitta tworzą połączenia ognia (agni) i wody (apas). Pitta cechuje tłustość i gorąco oraz szybkość z jaką ulega podrażnieniu.

Osoba, u której dominuje ta energia jest średniej budowy. Często cechuje ją naprawdę wyważona proporcja w budowie ciała. To najbardziej zgrabna z dosh! Zazwyczaj średniej wagi – ani za gruba ani za chuda. Pitta nawet jak tyje to proporcjonalnie ? równomiernie na całym ciele. Ma stawy średniej wielkości – zawsze dobrze nasmarowane i bardzo sprawne.

Osoby tej konstytucji mają dość jasną karnację. Często można się doszukać w kolorze ich skóry barwy blado różowej. Osoby konstytucji pitta nie za dobrze reagują na słońce. Opalają się na czerwono i często u nich dochodzi do mniejszych lub większych poparzeń słonecznych. Często też są uczulone na słońce. Dopiero po paru dniach ostrożnego opalania skóra pitta nabierze brązowo-miedzianej słonecznej barwy.

Ogólnie pitta jest podatna na wszelkie podrażnienia i stany zapalne skóry. Skora pitta jest dobrze ukrwiona i często się rumieni szczególnie przy wysiłku fizycznym. Osoby o tej konstytucji pocą się mocno – często niezależnie od pogody. Często też mają spocone dłonie.

To osoby raczej sprawne fizycznie, o dobrym tonusie mięśniowym i lubiące aktywność. Przy odrobinie choć systematyczności stają się wyjątkowo skutecznymi zawodnikami.

Ich wieczna potrzeba rywalizacji pozwala im często wygrywać. Niemniej równie często pitta w swoim dążeniu do bycia „naj” zatraca się – nie wiedząc kiedy przestać.

Nie mają kłopotów z marznięciem – przeciwnie- ich skóra jest zawsze ciepła w dotyku. Osoby tej konstytucji często się przegrzewają – nie lubią więc upalnej letniej pogody i leżenia na plaży. Uwielbiają spać przy otwartym oknie nawet w czasie zimniejszych pór roku. Osoby konstytucji pitta często korzystają z klimatyzacji. Często też poprzez uczucie wewnętrznego ciepła rodzące niedostosowanie ubioru do pory roku zapadają na choroby zatok i zaziębienia.

Osoby tej konstytucji często są podatne na gorączkę lub wszelkie stany zapalne a także na nadciśnienie oraz choroby związane z wątrobą i śledzioną.

Włosy pitta są zazwyczaj dość cienki i delikatne choć bywa ich sporo. Są też najczęściej proste. Koloru raczej jasnego: blond do niezbyt ciemnych brązów. Wszystkie odcienie włosów rudych także charakteryzują osoby tej konstytucji. Włosy tej dosha szybko siwieją. Także łysienie u mężczyzn świadczy o przeważaniu energii pitta. Paznokcie mają mocne i dość elastyczne.

Osoby typu pitta mają oczy żywe o mocnym, intensywnym spojrzeniu – często zielone, orzechowe, piwne lub niekiedy bardzo jasno niebieskie.

Zęby mają równe i proporcjonalne jak resztę ciała.

Pitta ma dobry apetyt i potrafi dużo zjeść. Nie cierpi opuszczać posiłków i kiedy jest głodna naprawdę robi się zła. Jej ciało jest bardziej zdolne do postu niż jej umysł. Pitta lubi słodycze.

Osoby tej konstytucji są wzrokowcami i z łatwością umieją sobie wyobrazić co tylko chcą.

To najbardziej rozsądna dosha. Zrównoważone osoby tej konstytucji są bardzo stabilne emocjonalne. Wiedzą czego chcą i zdobywają to często bardzo świadomie. Cechuje je wrodzona praktyczność. Są to osoby odważne. Mają też masę cech dobrego przywódcy i lidera. Umieją podejmować decyzje szybko i sprawnie.

Pitta są bardzo bystre i inteligentne – wiedzą o tym i korzystają z tego. Często jednak gubi je arogancja i wrodzony brak cierpliwości prowadzące do wybuchów gniewu. Niezrównoważona pitta ma wybujałe ego, które przejawia się brakiem tolerancji oraz cynizmem.

Cechuje osoby tej konstytucji wysoki poziom energii rzutujący na wszystko, sprawiający, że zrównoważona pitta przechodzi przez życie z lekkością w otoczeniu gromady przyjaciół 🙂

Dziś bezglutenowe chlebki ryżowo-jaglane.

To chlebki świetne dla osób odchudzających się lub mających problem z zapewnieniem poziomu cukru lub z cukrzycą. Wzrost glukozy we krwi po spożyciu tych chlebków jest mniejszy niż 26% a stabilny poziom cukru utrzymuje się przez 4-5 godzin. Dla przykładu po spożyciu chleba pszennego wzrasta o 74% a i po chlebach razowych o około 39-42%.

Dzięki niskiemu wzrostowi glukozy we krwi długo jesteśmy po zjedzeniu tych chlebków syci. A żywiąc się nimi na stałe nie mamy napadów „wilczego apetytu” 🙂

Chlebki będą dobre dla dosha kapha. Dla dosha vata i pitta polecam dodać mniej kaszy jaglanej a w zamian dodać ryż basmati lub więcej otrąb owsianych.

 

Składniki:

1 szklanka ryżu basmati;

1 szklanka kaszy jaglanej;

1/2 szklanki otrąb owsianych;

7 łyżek siemienia lnianego;

1-2 łyżeczki soli ( wedle uznania);

1 1/2 l wody;

Do dużego garnka wsypujemy ryż, kaszę i sól. Zalewamy 1 1/2 litra wody i gotujemy około 15 minut. Po około 10-15 minutach dosypujemy otręby owsiane i gotujemy jeszcze 5 minut. Jeżeli masa jest zbyt gęsta i przywiera do dna można dolać jeszcze parę łyżek wody. Przykrywamy pokrywką i pozostawiamy jeszcze na 15 minut aby kasza i ryż doszły. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni. Z powstałej masy formujemy płaskie placuszki i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Możemy posypać je dodatkowo nasionami chia lub siemieniem laninym. Pieczemy przez 60 minut.

Najlepiej smakują na ciepło. Mają chrupiącą skórkę a w środku są mięciutki. Ale całkiem dobre są też na zimno – jako drugie śniadanie lub do każdego innego posiłku jako pieczywo. Można je odgrzewać w piekarniku lub tosterze. Przechowujemy je w lodówce. Zdrowego smacznego!

co jeszcze ma wpływ na równowagę kwasowo-zasadową czyli warzywna tortilla z orzechowym pesto :)

IMGP9242

Pisałam już nie raz o istotności zachowania równowagi kwasowo-zasadowej w naszym organizmie. Wiemy jak ważne jest aby nasz organizm był lekko zasadowy aby móc równoważyć nie tylko kwasotwórcze skutki złej diety ale także kwasotwórcze działanie stresu oraz braku ruchu.

Najważniejsza jest tu odpowiednia dieta. Jedzenie dużej ilości nieprzetworzonych i świeżych warzyw i owoców a także kiełków oraz alg.

Poniżej wklejam link do listy produktów mniej lub bardziej alkalizujących lub zakwaszających organizm:

http://www.izaraczkowska.pl/kasza-brokulami-pod-beszamelem-razem-lista-produktow-alkalizujacych/

Wszyscy wiemy, że o zakwaszenie nie trudno i wszyscy znamy jego niefajne konsekwencje. Jednak nie wszyscy wiemy, że nie tylko odpowiednią dietą można harmonizować naszą równowagę kwasowo-zasadową.

Chciałam dziś tu podać parę prostych sposobów i praktyk na uczynienie naszego organizmu bardziej zasadowego.

1.Namaczaj przed gotowaniem, przetworzeniem lub zjedzeniem pełne zboża i rośliny strączkowe oraz wszelkie orzechy a także nasiona.Proces kiełkowania zachodzący w nasionkach, pestkach i orzechach powoduje, że stają się one bardziej alkaliczne. Ja zazwyczaj namaczam przed zjedzeniem wszelkie orzechy i strączkowe na noc.

2.Dokładnie przeżuwaj pożywienie. Nasza ślina ma odczyn mocno alkaliczny. Im mocniej i dokładniej będziemy przeżuwać węglowodany tym lepiej zachowamy równowagę organizmu.

3.Bądź aktywny. Aktywność fizyczna popełniana regularnie zwiększa poziom tlenu oraz odpowiednio rozprowadza go po naszym organizmie. To brak tlenu powoduje zakwaszanie a jego obecność – odkwasza.

4. Nie najadaj się „do pełna”. Nieprzejadanie się, a w szczególności spożywanie jak najmniejszej ilości produktów odzwierzęcych oraz prawidłowe łączenie pokarmów powoduje, że tlen nie jest zużywany przez nas w tak dużych ilościach. Naturalne procesy przetwarzania, oczyszczania i wydalania z ciała toksyn pozostałych z nadmiaru pożywienia, złych połączeń pokarmowych lub z kwasu moczowego powstałego w wyniku nadmiaru spożycia produktów odzwierzęcych pochłaniają duże ilości tlenu. Jeśli nasz dieta jest uboższa trawienie jest skuteczniejsze i nie trzeba po nim sprzątać a podaż tlenu w ciele jest większa. Tlen zaś skutecznie przeciwdziała zakwaszaniu organizmu.

5. Głęboko oddychaj. Głębokie i spokojne oddechy nie tylko dostarczają ciału tlenu ale i uspokajają. Przeciwdziałają stresowi, który jest czynnikiem mocno zakwaszającym organizm.

6. Akceptuj i bądź wdzięczny. Wszystko jest ze sobą połączone. Nasza postawa, umiejętność akceptacji rzeczywistości, zgoda na to czego zmienić nie możemy i wdzięczność za to co mamy ma wpływ na nasze zdrowie – nie tylko psychiczne. Poczucie, że świat jest taki jak powinien być i rozumienie, że jesteśmy jego częścią rodzi spokój. Pozwala łagodniej przechodzić stres jaki niesie z sobą nasza codzienność oraz przeciwdziałać jego ewentualnym skutkom. Rozwijanie samoświadomości i poszukiwanie własnej duchowości jest koniecznym fundamentem do budowania zdrowia i harmonii na każdym poziomie.

Dziś tortilla z surowymi warzywami i gęstym kremowym sosem z orzechów nerkowca i pietruszki.

Potrawa z przewagą surowizny – świetna na wiosnę. Nadaje się na drugie śniadanie lub kolację.

Danie będzie miało właściwości zależne od zastosowanych warzyw. Pasta natomiast będzie łagodzić dosha vata oraz zaburzać dosha pitta i kapha.

Składniki:

1 tortilla;

1/2 marchewki;

4 -6 liści szpinaku;

1/4 czerwonej papryki;

1/2 ogórka;

3-4 łyżki kukurydzy;

1 garść orzechów nerkowca;

1 ząbek czosnku;

1 pęczek natki pietruszki;

4-5 łyżek oliwy z oliwek;

sól;

Orzechy zalewamy w miseczce wodą i odstawiamy na minimum godzinkę ( lepiej na dłużej). Marchewkę, ogórek i paprykę kroimy w długie paseczki. Liście szpinaku szatkujemy.

Kiedy orzeszki namokną odlewamy wodę. Wrzucamy do orzeszków obrany czosnek, 2 szczypty soli, pokrojoną natkę pietruszki i wlewamy oliwę – wszystko miksujemy na gładką masę.

Pastą smarujemy grubo tortillę. Na wierzchu układamy marchewkę, paprykę, ogórek i szpinak. Posypujemy wszystko kukurydzą. Zwijamy tortillę w rulonik i gotowe. W wersji RAW zamiast tortilli używamy dużego liścia sałaty. Zielonego smacznego 🙂