glutation

superfood czyli koktajl z awokado, ananasa i mleka kokosowego :)

IMG_5130

Owoc awokado należy do smaku słodkiego. Jest mocno nawilżający oraz lekko wychładzający.

Największą zaletą tego owocu jest jego zbawienny nawilżający wpływ na naszą skórę, włosy, paznokcie oraz na stan naszych jelit. Kwasy tłuszczowe zawarte w awokado powodują nie tylko odpowiednie nawilżenie ale także sprawiają, że skóra zachowuje długo jędrność i sprężystość oraz odpowiedni poziom natłuszczenia.

Ma ten niepozorny owoc także wpływ na stan naszej podskórnej tkanki łącznej- na krążenie w niej limfy, gromadzenie wody, kumulacje toksyn oraz zaburzenia w rozmieszczeniu komórek tłuszczowych, które to zaburzenia objawiają się cellulitem tzw. „pomarańczową skórką”.

Awokado nie tylko poprzez zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych wpływa pozytywnie na stan naszej skóry. Awokado zawdzięcza swoje działanie także obecności glutationu – jednego z najmocniejszych antyutleniaczy chroniących mitochondrium komórek. Glutation neutralizuje nieparzyste molekuły wolnych rodników chroniąc tym samym nasze komórki przed ich działaniem. Poziom glutationu spada pod wpływem stresu, przemęczenia, zbyt krótkiego snu, zatrucia substancjami chemicznymi oraz wystawienia na promieniowania (także elektromagnetycznego). Na jego poziom ma także wpływ nasze odżywianie. Jedzenie pokarmów o dużym indeksie glikemicznym, pokarmu mocno podnoszącego poziom poposiłkowej glikemii we krwi powoduje nadmierne zużycie glutationu. Ponieważ całe jego zapasy są wykorzystywane do neutralizacji powstających w tym czasie wolnych rodników. Nasze komórki zaczynają się wtedy starzeć znacznie szybciej, a nasza skóra wygląda gorzej…

Ilość glutationu w komórkach wraz z wiekiem zmniejsza się narażając je na szybszy proces starzenia. Glutation także odpowiada za odporność naszych komórek na zanieczyszczenia i toksyny dostarczane ze środowiska lub wraz z pożywieniem. Ma także wpływ na odporność oraz fizyczną wydolność ? bez niego zaczynamy chorować i coraz szybciej się męczymy. Od ilości w naszym organizmie tego antyoksydantu zależy nasza podatność na tzw. choroby z autoagresji. Im większy jego poziom – tym rzadziej na nie zapadamy.

Bogatym źródłem glutationu są:

* awokado;

* szparagi;

* brokuły;

* kapusta;

* szpinak;

* truskawki;

* cebula i czosnek:

* kurkuma;

* ostropest plamisty.

Z nieroślinnych źródeł warta polecenia jest serwatka oraz przetwory z pełnotłustego mleka krów hodowanych w sposób ekologiczny.

Oprócz właściwości odmładzających i antyoksydacyjnych awokado to owoc mający znaczny wpływ na poziom naszego cholesterolu – obniża ono poziom „złego cholesterolu” (LDL) oraz trójglicerydów przy jednoczesnym podwyższeniu poziomu „dobrego cholesterolu” (HDL). Dzieje się tak poprzez obecność fitoskładnika zwanego beta-sitisterolem. Ma także awokado zbawienny wpływ na nasz układ krwionośny i stan serca poprzez regulację poziomu homocysteiny. Awokado to także dobre źródło witaminy B6, witaminy E, kwasu foliowego oraz potasu.

Z punktu widzenia medycyny wschodu awokado nawilża budując Yin dlatego też szczególnie polecane jest dla osób o konstytucji vata oraz dla osób starszych.

 

Dziś prosty i odświeżający koktajl z awokado, ananasa i mleka kokosowego. Puszysty jak chmurka i pyszny – szczególnie w upalne dni. Świetnie działa nawilżająco na skórę i wymiata wolne rodniki wzmacniając ochronę przed słońcem (promieniowaniem ultrafioletowym).

Polecam dla osób z przewagą dosha vata – najlepiej jednak zmniejszyć ilość lodu. Koktajl będzie zaburzał osoby z nadmiarem dosha pitta i kapha.

 

Składniki:

1 awokado;

1/2 sporego ananasa;

1 szklanka mleka kokosowego;

1-2 łyżki miodu;

3 szczypty kurkumy;

1 szczypta gałki muszkatołowej;

lód;

Ananasa obieramy. Z awokado wydrążamy miąższ. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i blendujemy dość długo aby uzyskać całkiem gładką, puszystą konsystencję. Najlepiej smakuje koktajl zmielony z paroma kostkami lodu. W sam raz na nadchodzący upalny weekend 🙂

 

 

 

szanowny mister kalafior czyli budujemy odporność na chłody :)

 

IMGP7986

Kapustne – kalafior, brokuł, brukselka, jarmuż, brukiew, kapusta i rzepa to warzywa mające niezwykle istotne właściwości. Znane od wieków są stosowane we wszystkich rodzajach medycyny naturalnej.

Przede wszystkim zawierają one ditioltiny i indole związki będące mocnymi przeciwutleniaczami o właściwościach antynowotworowych. Odtruwają one organizm dbając o prawidłową wydolność układu odpornościowego. Wspomagają one wydzielanie się glutationu – będącego rodzajem mocnego endogennego antyoksydantu, który wychwytuje, wiąże a potem wspomaga wydalanie toksycznych cząsteczek z organizmu. Glutation podobnie postępuje z substancjami kancerogennymi, które wpływają na rozwój raka mutując materiał genetyczny komórki.

Było wiele badań udawadniających te kwestie. Najbardziej chyba znane były przeprowadzone przez amerykanów dr Grahama i prof.. Wittenberga. Udowodnili oni zależność między spożywaniem niektórych warzyw kapustnych a rozwojem raka jelita grubego. Okazało się że spożywanie ich nie mniej niż raz w tygodniu redukuje możliwość zachorowania na raka jelit o 66%.

Potem udowodniono tez że warzywa te najlepiej wypadają w prewencji tzn. cząsteczki indoli z warzyw kapustnych działają sprawniej jeśli zostaną wprowadzone do organizmu przed substancjami kancerogennymi.

Według medycyny naturalnej warzywa te będące królami klimatu umiarkowanego zawierają składniki i minerały uodporniające na ten klimat. Wspomagają budowę naszej odporności uodparniając nas na chłodną jesienną i zimową pogodę. Przeciwdziałają zaziębieniom  i grypie. Według medycyny chińskiej leczą stany związane z gorącem w płucach czyli dreszcze, gorączkę, kaszel, problemy z oddychaniem oraz ból gardła.

Zawierają także siarkę, wspomagającą wyganianie pasożytów z naszych jelit.

Dzisiejszy mister kalafior nawilża także jelita i jest pokarmem leczącym zaparcia.

Według ajurwedy surowy kalafior zaburza dosha vata ale upieczony w kremowym sosie nie powinien mieć takiego działania. Łagodzi dosha pitta i kapha. Dla osób z przewagą energii kapha proponuję zrobić mniejszą ilość sosu.

Składniki:

1 kalafior;

3 łyżki ghee;

3 łyżki mąki orkiszowej;

1-2 filiżanki mleka sojowego;

1 opakowanie śmietany sojowej;

1 łyżeczka gałki muszkatołowej;

4-5 łyżki tartego parmezanu lub wegańskiego sera;

sól i pieprz do smaku;

Do lekko posolonej wody włóż kalafior i gotuj go przez 10 minut. Potem odsącz i ułóż w żaroodpornym naczyniu lub brytfance. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Na patelni rozpuść ghee. Kiedy będzie płynne dosyp mąkę i mieszając poczekaj aż się podrumieni. Wyłącz gaz i pozwól patelni ostygnąć. Do ostudzonej zasmażki wlej mleko i śmietane sojową i dosyp gałki muszkatołowej. Podgrzewaj na małym ogniu energicznie mieszając aby płyn stał się jednorodny. Podgrzewaj do czasu kiedy płyn zacznie gęstnieć do konsystencji śmietany. Dopraw sos solą i pieprzem. Wylej sos na kalafior i posyp wszystko startym serem. Piecz w piekarniku 20-30 minut. To naprawdę bardzo syte i rozgrzewające danie rozgrzeje Was w chłodne jesienne dni 🙂 Smacznego.