odtruwanie

pyszne danie w 20 minut czyli co ja mam zrobić z tego tofu?…

IMGP7458

Tofu jest formą przetworzonego twarożku sojowego a więc pochodna soi. Zawiera dużo łatwo strawnego białka w ilości podobnej jak mleko. Zawartość wapnia w tofu jest także zbliżona do tego w mleku. Zawiera ponadto witaminy z grupy B oraz żelazo, fosfor, sód, potas.

Dzięki jego łagodności, umiarkowanej słodkości oraz prostocie jest jednym z produktów polecanych w okresie późnego lata.

Tofu ma właściwości odtruwające. W medycynie chińskiej jest uznawane jako produkt ochładzający, oczyszczający i odtruwający wątrobę. Szczególnie polecany jako jeden z produktów dla osób przejadających się, jedzących duże ilości mięsa, żywiących się mocno przetworzoną żywnością, pijących duże ilości alkoholu.

Tofu jest także pokarmem wspomagającym zdrowie naszych płuc. Przez medycynę chińską polecany jest osobom z niedoborem Yin płuc do którego dochodzi na skutek długotrwałych infekcji oskrzeli i płuc. To czy umiemy sobie radzić z żalem i smutkiem oraz unikać nadmiernego przywiązania jest traktowane w medycynie chińskiej także jako wyznacznik świadczący o dobrym stanie naszych płuc 🙂

Ma także tofu dobry wpływ na nasze nerki a także na odpowiednie nawilżenie całego organizmu. Tego nawilżenia właśnie potrzebujemy najwięcej późnym latem i jesienią kiedy nasze organizmy po okresie letnich temperatur i nadaktywności- potrzebują wyciszenia i uporządkowania przed nadchodzącą statyką zimy.

Polecam także tofu dla osób starszych szczególnie właśnie ze względu na jego mocno nawilżające właściwości oraz pozytywnym wpływie na metabolizm płynów organicznych. Takie nawilżające pożywienie z bardziej subtelnego punktu widzenia ma właściwości uspokajające, wyciszające i stabilizujące. Wspomaga poczucie pewności siebie oraz rozpędza lęki.

Dla małych dzieci tofu jako pożywienie o niskiej zawartości węglowodanów złożonych jest polecane już od 18 miesiąca życia.

Tofu ma naturę termiczna wychładzającą. Z punktu widzenia ajurwedy tofu jest dobre dla każdej z dosha. Dla dosha vata najlepsze jest gotowane lub duszone tofu jak na przykład te w opisie poniżej 🙂 Dla dosha pitta obróbka termiczna tofu nie jest już taka niezbedna. Dla dosha kapha polecam tofu w umiarkowanych ilościach koniecznie gotowane lub duszone oraz wzbogacone o rozgrzewające przyprawy.

Dziś tofu duszone z brokułami w śmietanie sojowej – kremowe, pyszne danie na czas późnego lata.

Składniki:

1 kostka wędzonego tofu;

0,5 -1 brokuł;

2 opakowania śmietany sojowej;

1-2 ząbki czosnku;

1 cebula;

1-2 łyżeczki kurkumy;

1-2 łyżeczki łagodnego curry;

1 łyżeczka czarnej gorczycy;

3 łyżki sosu sojowego;

3-4 łyżki oleju rzepakowego lub innego do smażenia;

Obieramy cebulę oraz czosnek i drobno kroimy. Brokuł koimy w drobne różyczki. Tofu kroimy w paseczki lub w kosteczkę. Na gorącą patelnie wlewamy 2 łyżki i wrzucamy pokrojone tofu. Wlewamy sos sojowy. Smażymy tofu mieszając aż przyrumieni się z każdej strony – około 5-8 minut. Zdejmujemy z gazu. W tym czasie do garnka wlewamy pozostałe dwie łyżki oleju i wrzucamy gorczycę. Kiedy zacznie strzelać dodajemy cebulę. Smażymy mieszając aż się zarumieni. Dodajemy czosnek i smażymy jeszcze 2 minuty. Potem do garnka wrzucamy pokrojone różyczki brokuła, kurkumę i carry. Zamykamy garnek pokrywką i dusimy warzywka 5-8 minut. Dorzucamy do garnka usmażone tofu i śmietanę sojową. Chwilę mieszamy i zostawiamy na ogniu bez przykrycia jeszcze z 2-3 minutki. Podajemy od razu. Danie dobrze smakuje z ryżem lub z kaszą. Smacznego 🙂

 

 

najlepsza jest prostota czyli pieczone jabłka w roli głównej :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ten smak kojarzy mi się z dzieciństwem – uspokaja mnie i  łagodzi smutki. Bo nie można się nie uśmiechnąć gdy w domu pachnie pieczonymi jabłkami 🙂

Jabłka z natury są potrawą chłodzącą dlatego też według  ajurwedy w postaci surowej dobre są dla pitta i kapha.

Świetnie się nadają jako pokarm dla osób pragnących zmniejszyć ciężar ciała pod warunkiem, że osobom tym nie towarzyszy nadmiar wilgoci objawiający się zatrzymaniem wody w ciele, ospałością i mentalną ociężałością a także przerostem drożdżaków. Słodko – kwaśny smak jabłek sprzyja powstawaniu wilgoci w ciele – wytwarzając płyny organiczne. To typowy pokarm nawilżający. Z punktu widzenia medycyny chińskiej spożycie ich przeciwdziała suchości yang wywołanej przez pogodę (także przez ciepło gorących kaloryferów) oraz przez nasze błędy dietetyczne, współzawodnictwo, nadmiar pracy i obowiązków oraz nadmierną aktywność umysłową. Świetnie radzą sobie z suchą skórą i spierzchniętymi ustami  a także z uczuciem suchości w nosie i w gardle które często nam towarzyszy w ogrzewanych pomieszczeniach.

Są pełnowartościowym pożywieniem o działaniu uspokajającym i wyciszającym oraz zalecanym przy łagodnych stanach depresyjnych oraz zaburzeniach snu poprzez wzmocnienie elementu yin.

Mają oprócz tego silne działanie oczyszczające i odtruwające. Dzięki zawartości pektyn pomagają zmniejszyć poziom cholesterolu oraz wspomagają usuwać niektóre trujące metale oraz niewielkie ilości promieniowania.

Wracając do ajurwedy w postaci opisanej poniżej jabłka nie zaburzają dosha vata a mogą zmniejszyć objawy kapha i pitta. Zmniejsza ilość toksyn ama w ciele oraz przeciwdziała zaparciom.

Ja osobiście popełniam je w weekendy lub jako kolacje w dni powszednie ale wtedy podaje je z niewielką porcją gotowanego ryżu. Przygotowanie zajmuje nie więcej niż 10 minut ale pieczenie to około 20-40 minut w zależności od gatunku jabłek. Niektóre po 15 minutach są już dobre.

Według medycyny naturalnej pieczone jabłka najlepiej służą nam od wczesnej jesieni do pierwszych dni wiosny 🙂

A oto przepis:

6 jabłek średniej wielkości;

10 łyżek rodzynek;

5 łyżek migdałów w plasterkach lub nasion słonecznika;

5 łyżek ghee (klarowane masło);

6 łyżeczek nektaru z agawy lub słodu jęczmiennego albo miodu;

1 łyżeczka cukru waniliowego lub startej wanilii;

1 łyżeczka mielonego cynamonu;

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu;

1/4 łyżeczki mielonego anyżu;

1 łyżka startej skórki cytrynowej;

Rodzynki i migdały zalewamy wrzątkiem. Myjemy jabłka i odcinamy górną część tworząc jakby czapeczki. Ostrym nożykiem i łyżeczką wybieramy gniazda nasienne. Odsączamy rodzynki z migdałami i mieszamy je z nektarem z agawy oraz z ghee i wszystkimi przyprawami. Pakujemy powstałą masę do dołków w jabłkach i porządnie ubijamy. Jabłka przykrywamy czapeczkami. Układamy jabłuszka w szklanej brytfannie i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 – 180 stopni od 20 do 40 minut. Jeżeli piekarnik jest z termo-obiegiem możemy piec krócej.

Podajemy polane pysznym sokiem, który zbierze się na dnie brytfanny.

Kolejny zdrowy fast food dla zabieganych 🙂

Smacznego.