pitta

ajurwedyjska dosha pitta i bezglutenowe chlebki ryżowo-jaglane :)

 

IMGP0567

Dziś dosha pitta. Dosha pitta tworzą połączenia ognia (agni) i wody (apas). Pitta cechuje tłustość i gorąco oraz szybkość z jaką ulega podrażnieniu.

Osoba, u której dominuje ta energia jest średniej budowy. Często cechuje ją naprawdę wyważona proporcja w budowie ciała. To najbardziej zgrabna z dosh! Zazwyczaj średniej wagi – ani za gruba ani za chuda. Pitta nawet jak tyje to proporcjonalnie ? równomiernie na całym ciele. Ma stawy średniej wielkości – zawsze dobrze nasmarowane i bardzo sprawne.

Osoby tej konstytucji mają dość jasną karnację. Często można się doszukać w kolorze ich skóry barwy blado różowej. Osoby konstytucji pitta nie za dobrze reagują na słońce. Opalają się na czerwono i często u nich dochodzi do mniejszych lub większych poparzeń słonecznych. Często też są uczulone na słońce. Dopiero po paru dniach ostrożnego opalania skóra pitta nabierze brązowo-miedzianej słonecznej barwy.

Ogólnie pitta jest podatna na wszelkie podrażnienia i stany zapalne skóry. Skora pitta jest dobrze ukrwiona i często się rumieni szczególnie przy wysiłku fizycznym. Osoby o tej konstytucji pocą się mocno – często niezależnie od pogody. Często też mają spocone dłonie.

To osoby raczej sprawne fizycznie, o dobrym tonusie mięśniowym i lubiące aktywność. Przy odrobinie choć systematyczności stają się wyjątkowo skutecznymi zawodnikami.

Ich wieczna potrzeba rywalizacji pozwala im często wygrywać. Niemniej równie często pitta w swoim dążeniu do bycia „naj” zatraca się – nie wiedząc kiedy przestać.

Nie mają kłopotów z marznięciem – przeciwnie- ich skóra jest zawsze ciepła w dotyku. Osoby tej konstytucji często się przegrzewają – nie lubią więc upalnej letniej pogody i leżenia na plaży. Uwielbiają spać przy otwartym oknie nawet w czasie zimniejszych pór roku. Osoby konstytucji pitta często korzystają z klimatyzacji. Często też poprzez uczucie wewnętrznego ciepła rodzące niedostosowanie ubioru do pory roku zapadają na choroby zatok i zaziębienia.

Osoby tej konstytucji często są podatne na gorączkę lub wszelkie stany zapalne a także na nadciśnienie oraz choroby związane z wątrobą i śledzioną.

Włosy pitta są zazwyczaj dość cienki i delikatne choć bywa ich sporo. Są też najczęściej proste. Koloru raczej jasnego: blond do niezbyt ciemnych brązów. Wszystkie odcienie włosów rudych także charakteryzują osoby tej konstytucji. Włosy tej dosha szybko siwieją. Także łysienie u mężczyzn świadczy o przeważaniu energii pitta. Paznokcie mają mocne i dość elastyczne.

Osoby typu pitta mają oczy żywe o mocnym, intensywnym spojrzeniu – często zielone, orzechowe, piwne lub niekiedy bardzo jasno niebieskie.

Zęby mają równe i proporcjonalne jak resztę ciała.

Pitta ma dobry apetyt i potrafi dużo zjeść. Nie cierpi opuszczać posiłków i kiedy jest głodna naprawdę robi się zła. Jej ciało jest bardziej zdolne do postu niż jej umysł. Pitta lubi słodycze.

Osoby tej konstytucji są wzrokowcami i z łatwością umieją sobie wyobrazić co tylko chcą.

To najbardziej rozsądna dosha. Zrównoważone osoby tej konstytucji są bardzo stabilne emocjonalne. Wiedzą czego chcą i zdobywają to często bardzo świadomie. Cechuje je wrodzona praktyczność. Są to osoby odważne. Mają też masę cech dobrego przywódcy i lidera. Umieją podejmować decyzje szybko i sprawnie.

Pitta są bardzo bystre i inteligentne – wiedzą o tym i korzystają z tego. Często jednak gubi je arogancja i wrodzony brak cierpliwości prowadzące do wybuchów gniewu. Niezrównoważona pitta ma wybujałe ego, które przejawia się brakiem tolerancji oraz cynizmem.

Cechuje osoby tej konstytucji wysoki poziom energii rzutujący na wszystko, sprawiający, że zrównoważona pitta przechodzi przez życie z lekkością w otoczeniu gromady przyjaciół 🙂

Dziś bezglutenowe chlebki ryżowo-jaglane.

To chlebki świetne dla osób odchudzających się lub mających problem z zapewnieniem poziomu cukru lub z cukrzycą. Wzrost glukozy we krwi po spożyciu tych chlebków jest mniejszy niż 26% a stabilny poziom cukru utrzymuje się przez 4-5 godzin. Dla przykładu po spożyciu chleba pszennego wzrasta o 74% a i po chlebach razowych o około 39-42%.

Dzięki niskiemu wzrostowi glukozy we krwi długo jesteśmy po zjedzeniu tych chlebków syci. A żywiąc się nimi na stałe nie mamy napadów „wilczego apetytu” 🙂

Chlebki będą dobre dla dosha kapha. Dla dosha vata i pitta polecam dodać mniej kaszy jaglanej a w zamian dodać ryż basmati lub więcej otrąb owsianych.

 

Składniki:

1 szklanka ryżu basmati;

1 szklanka kaszy jaglanej;

1/2 szklanki otrąb owsianych;

7 łyżek siemienia lnianego;

1-2 łyżeczki soli ( wedle uznania);

1 1/2 l wody;

Do dużego garnka wsypujemy ryż, kaszę i sól. Zalewamy 1 1/2 litra wody i gotujemy około 15 minut. Po około 10-15 minutach dosypujemy otręby owsiane i gotujemy jeszcze 5 minut. Jeżeli masa jest zbyt gęsta i przywiera do dna można dolać jeszcze parę łyżek wody. Przykrywamy pokrywką i pozostawiamy jeszcze na 15 minut aby kasza i ryż doszły. Rozgrzewamy piekarnik do temperatury 200 stopni. Z powstałej masy formujemy płaskie placuszki i układamy na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Możemy posypać je dodatkowo nasionami chia lub siemieniem laninym. Pieczemy przez 60 minut.

Najlepiej smakują na ciepło. Mają chrupiącą skórkę a w środku są mięciutki. Ale całkiem dobre są też na zimno – jako drugie śniadanie lub do każdego innego posiłku jako pieczywo. Można je odgrzewać w piekarniku lub tosterze. Przechowujemy je w lodówce. Zdrowego smacznego!

o pochodzeniu dosha i czekoladowo-bananowy krem z kaszy jaglanej :)

IMGP9356

Wkrótce planuje opisać trzy kolejne ajurwedyjskie dosza ze szczegółowym uwzględnieniem jadłospisu dla każdej z nich. Teraz gwoli wprowadzenia parę słów o ajurwedzie i o tym skąd się wzieły pojęcia vata, pitta, kapha.

Ajurveda to sanskrycki termin, w którym „ajus” oznacza życie, a „veda” mądrość czyli mądrość życia, wiedza życia. Ta wiedza o zdrowym życiu jest prawdopodobnie jednym z najstarszych systemów leczniczych medycyny naturalnej i jest nieprzerwanie  stosowana od blisko 5 tysięcy lat. Ajurweda traktuje człowieka jako swoisty mikrokosmos, ściśle połączony z całym wszechświatem. Ujmuje człowieka holistycznie – na wielu poziomach i w wielu aspektach życia. Jesteśmy według niej nie tylko ciałem fizycznym, ale istotą obdarzoną intelektem, emocjami i indywidualnością. Według ajurwedy każdy człowiek posiada swój własny, wyjątkowy sposób funkcjonowania.

Zupełnie przeciwnie do medycyny konwencjonalnej ajurweda nie klasyfikuje, nie uogólnia i nie sprowadza do wspólnego mianownika. Nie funkcjonuje tu pojęcie normalności, gdzie większość ustanawia normę. Każdy z nas jest traktowany jako indywidualna istota, z większym szacunkiem i w mądrzejszy sposób. Zupełnie też inaczej niż w medycynie konwencjonalnej traktuje się tu chorobę. Medycyna zachodnia skupia się głównie na leczeniu objawów chorobowych, nie bardzo dochodząc do sedna ich powstawania. Specjalizacje medyczne dzielą człowieka na masę poszczególnych narządów, których choroby zupełnie mają się nijak do całości. Profilaktyka zaś dopiero zaczyna raczkować. W medycynie wschodniej leczy się człowieka jako całość, a chorobę traktuje się jako brak równowagi. W Azji istnieje powiedzenie, że tylko słabi lekarze leczą widoczne choroby, dobrzy natomiast potrafią im zapobiec.

Ajurweda to filozofia życia, której sednem jest postrzeganie człowieka z szerszej perspektywy i branie pod uwagę nie tylko czynników fizycznych, ale także duchowych i emocjonalnych. Opiera się ona na założeniu, że każde istnienie jest przejawem energii prany. Prana jest siłą życiową przejawiającą się w pięciu żywiołach: przestrzeni (akaśa), powietrzu (waju), ogniu (agni), wodzie (apas) i ziemi (prithiwi).

Przestrzeń (akaśa) inaczej zwana eterem. Wypełnia wszechświat i jest miejscem istnienia wszystkiego. Z punktu widzenia ciała przestrzeń może być miejscem, w którym powstają wytwory wyobraźni oraz myśl. Powietrze (waju) jest gazowym stanem materii. Same w sobie nie ma formy. Jest niezbędne do życia. Dzięki powietrzu i przestrzeni możliwy jest ruch. W ciele wypełnia wszelkie wolne przestrzenie. Ogień (agni) symbolizuję możliwość transformacji. Umie zmieniać substancje ze stanu stałego w ciekły i gazowy. W ciele zarządza trawieniem, wchłanianiem i przyswajaniem. Woda (apas) to ciekły stan materii. Jest niezbędna do życia. Symbolizuje płynność. Jest niestabilna. W ciele jest nośnikiem życia, schładza i utrzymuje równowagę elektrolitów. Ziemia (prithiwi) jest stałym stanem skupienia materii. Symbolizuje stabilność i brak ruchu. Jest stała, gęsta i zapewnia podłoże. Nadaje ciału formę.

W naszym organizmie znajdują się wszystkie powyższe elementy. Według ajurwedy formują one nasze ciała w pewien ściśle określony sposób, który nazywamy konstytucją ciała (prakriti). Istnieją trzy typy konstytucji ciała oparte na trzech zasadach (tri dosha): vata, pitta i kapha.

Vata to połączenie powietrza i przestrzeni. Jest związana z układem nerwowym i kontrolą ruchu ciała oraz procesem wydalania. Jest zasadą ruchu przejawiająca się w ciele, umyśle i zmysłach. Osoba z konstytucją vata jest bardzo ruchliwa, szczupła, sucha. Mało wytrzymała. Nic w jej życiu nie jest rutyną. Posiada szorstką i sucha skórę o ciemniejszej karnacji oraz zimne ręce i stopy, a także sztywne stawy. Często marznie. Szybko się uczy i szybko zapomina. Zrównoważona jest lekka, aktywna, inteligentna, radosna i beztroska. Niezrównoważona osoba typu vata jest słaba, niepewna, nerwowa, niewiarygodna, wyczerpana i hiperaktywna.

Pitta to połączenie ognia i wody. Jest związana z ciepłem, metabolizmem, produkcją energii i trawieniem. Osoba z konstytucją pitta jest wyrazista, spontaniczna i zmienna.  Inteligentna. Średniej budowy ciała, czasem atletycznej, o jasnej często piegowatej skórze. Nie lubi gorąca i jest nieodporna na ciepło. Doskonale planuje i jest dobrym organizatorem. Lubi wyzwania i jest pewna siebie. Jest ambitna. Bezpośrednia i odważna. Zrównoważona osoba typu pitta jest błyskotliwa, inspirująca, żywotna, i wesoła. Niezrównoważona zbyt łatwo osądza i krytykuje, jest niecierpliwa, wpada łatwo w gniew, bywa agresywna, sarkastyczna i porywcza.

Kapha to połączenie ziemi i wody. Jest związana ze stabilnością fizyczną, odpowiednią budową ciała i równowagą płynów. Fizycznie osoba typu kapha jest silna, ma mocne ciało i dużą wytrzymałość. Porusza się z gracją. Jest bardzo współczująca, tolerancyjna, spokojna i lojalna. Przepełniona miłością. Skłonna do medytacji.  Daje dużo wsparcia i bezpieczeństwa. Lubi spać i leniuchować. Posiada doskonałą pamięć. Zrównoważona kapha ma kojącą osobowość, przepełnioną ciepłem i spokojem. W stanie nierównowagi jest ociężała, nudna, chciwa i leniwa. Kiedy jest niezrównoważona jest podatna na nałogi.

Konstytucja ciała (prakriti) powstaje w momencie poczęcia i nie ulega zmianie w ciągu całego życia. Patrzymy na świat przez jej pryzmat. Większość z nas ma jedną lub dwie dosha dominujące, rzadziej trzy. Istnieje także konstytucja tymczasowa, chwilowa (vikriti) będąca odzwierciedleniem stanu naszego ciała i ducha w chwili obecnej.

Ajurweda twierdzi, ze choroby i nasze dolegliwości są stanem zakłócenia równowagi na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Znając i rozumiejąc konstytucję naszego ciała zarówno wrodzoną jak i tę chwilową możemy przywracać równowagę poprzez prawidłową dietę i zmianę nawyków życia codziennego, poprzez unikanie tego czego mamy w nadmiarze oraz wzmacnianie tego czego nam brakuje.

Ajurweda skupia się nad przywróceniem harmonii, nie na samym przejawie zakłócenia równowagi – tym samym kładzie nacisk na przyczyny objawłów a nie na same objawy. Połączenie pięciu elementów prany tworzy w każdym z nas niepowtarzalną równowagę dlatego też leczy się tu wyjątkowego człowieka a nie kolejny przypadek danej choroby. Dzięki swojej skuteczności terapia ajurwedyjska przetrwała wieki i jest dziś uznawana za „matkę medycyny”, dając nam świadomość, która może stać się kluczem do przemiany.

Dziś czekoladowo-bananowy krem z kaszy jaglanej. Danie te może zaburzać dosha pitta i łagodnie zaburzać dosha kapha. Powinno łagodzić dosha vata. Aby złagodzić jego wpływ warto do niego dodać ciut zmielonego kardamonu (lub ewentualnie jeszcze ciut zmielonego kuminu).

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

2 1/3 szklanki wody;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1/2 łyżeczki soli;

2 banany;

1 garść truskawek lub innych jagód;

3 łyżki masła orzechowego (lub migdałowego);

1-2 łyżeczki kakao;

2-3 łyżki miodu (lub syropu z agawy);

Kaszę zalewamy wodą, solimy i gotujemy mieszając dopóki woda nie wyparuje – około 10-12 minut. Potem zostawiamy 5 minut pod przykryciem aby doszła. Dolewamy do niej mleko, dorzucamy obrane banany, kakao, masło orzechowe i miód. Wszystko dokładnie miksujemy blenderem. Jeśli krem wyjdzie zbyt gesty można dodać ciut więcej mleka do blendowania. Podajemy na ciepło lub na zimno udekorowaną truskawkami. Bardzo syty deser dla całej rodzinki 🙂

 

 

 

 

jedzenie leczące wątrobę czyli zupa wiosenna z rzodkiewek i botwinki :)

IMGP9332

Wiosna to czas szczególnej aktywności naszej wątroby. To dobry czas aby troskliwie o nią zadbać.

Zdrowa wątroba wspiera dobrostan naszego organizmu na wielu poziomach. Wspomaga oczyszczanie ciała z polutantów powstałych wskutek życia w zanieczyszczonym środowisku. Neutralizuje substancje pochodzące z przetworzonej żywności: sztuczne barwniki i konserwanty oraz substancje smakowe. Neutralizuje składniki, które wnikają do naszego ciała z kosmetykami i środkami czystości, które używamy. Usuwa pozostałości po lekach i używkach. Usuwa toksyczne substancje powstające podczas nieprawidłowego łączenia pokarmów. Uczestniczy w oczyszczaniu krwi. Wspomaga wreszcie wątroba przemianę podstawowych składników odżywczych oraz uczestniczy w procesach budowy tkanek naszego organizmu. Ma wpływ na nasze stany emocjonalne: zdrowa wątroba wycisza emocje, zanieczyszczona- destabilizuje. Ma wpływ na zdrowy sen.

Wątroba to narząd o ogromnych możliwościach regeneracyjnych jednak często nasz styl życia może przekroczyć możliwości jej odnowy. Najszybszą odpowiedzią ciała w takich wypadkach jest odczucie przewlekłego zmęczenia, alergie, bóle głowy oraz często niedokrwistość.

Warto więc spożywać częściej pożywienie leczące wątrobę, czyli:

  1. Zielone warzywa liściaste.
  2. Wszelkie kiełki.
  3. Trawę pszeniczną i jęczmienną.
  4. Wodorosty.
  5. Tofu.
  6. Pełne ziarna zbóż.
  7. Rzodkiewki, rzodkiew, czarną rzepę.
  8. Zielone nowalijki: liście rzodkiewek, liście mniszka, koperek, natkę pietruszki i botwinkę.
  9. Marchew i buraki.
  10. Kwaśne pożywienie oraz kiszonki.
  11. Czosnek.

Dziś zupa wiosenna z rzodkiewek, botwinki i wszelkiej innej wiosennej zieloności z kaszą jaglaną.

Zupa będzie zaburzać dosha pitta. Polecam dla osób konstytucji vata i kapha.

Składniki:

1 1/2 pęczka rzodkiewek z liśćmi;

1 duży pęczek botwinki (najlepiej takiej ze sporymi już buraczkami);

1 pęczek młodej pietruszki z natką;

1 pęczek młodej marchewki (bez natki);

1 pęczek koperku;

1/2 młodego pora;

1/2 młodej kapusty;

2-3 ząbki czosnku;

około 3-4 litry wody;

3/4 szklanki kaszy jaglanej;

3-4 kostki bulionu warzywnego ekologicznego;

3 łyżki oliwy z oliwek;

1 opakowanie śmietany sojowej (może także być zwykła);

Wszystkie warzywka dokładnie myjemy i kroimy. Buraczki, rzodkiewki i pietruszki razem z nacią. Nać marchewki się nie nadaje ponieważ nadaje potrawie gorzkawy posmak. Wrzucamy pokrojone warzywa i zieleninę do garnka. Zalewamy wodą. Dolewamy oliwę i dorzucamy kostki warzywnego bulionu. Gotujemy około 15 minut a potem dodajemy kaszę jaglaną. Wszystko gotujemy jeszcze około 10-15 minut. Śmietanę sojową polecam dolać do zupy ciut później-już na talerzu ponieważ w garnku często się warzy. Szybka i smaczna zupa. Bardzo wiosenna 🙂

 

 

 

 

 

bez toksyn czyli zupa krem z kaszy jaglanej z papryką :)

IMGP9283

Niektóre pokarmy sprzyjają gromadzeniu toksyn w naszym ciele inne przeciwnie – wspomagają ich usuwanie.

Warto szczególnie wiosną, po okresie zimowej cięższej i mniej surowej diety, zwiększyć ilość oczyszczających pokarmów w naszym codziennym menu.

Pokarmy przeciwdziałające toksynom to: kasza jaglana, tofu, figi, botwinka i rzodkiew, fasolka mung i fasolka adzuki, młoda trawa jęczmienna i pszeniczna oraz wszelkie wodorosty i algi.

Dodatkowo w większości to pokarmy mocno zasadowe kasza jaglana (ph 8), botwinka (ph9), rzodkiew (ph 8), młoda trawa jęczmienna i pszeniczna (ph 9) oraz wodorosty i algi (ph 10) mocno alkalizujące nasz organizm a więc poprawiające jego ogólny dobrostan na każdym poziomie.

Dziś zupa z kaszy jaglanej. Kasza ta- jako jedyna z niewielu- jest mocno zasadowa. Ma silne działanie nawilżające ponieważ wspomaga odbudowę płynów w organizmie. Jednocześnie poprzez działanie moczopędne wpływa na zachowanie optymalnej ilości wody w organizmie.

Według medycyny chińskiej stanowi kasza jaglana połączenie smaku słodkiego i odrobiny smaku słonego jednocześnie.

Wspomaga kasza jaglana zdrowie nerek oraz odtruwa wątrobę.

To wspaniała kasza do przeprowadzenia postów i detoksów.

Ma silne działanie antywirusowe, antybakteryjne oraz przeciwgrzybicze. To najlepsza kasza dla osób z osłabioną odpornością np. chorujących na drożdżycę lub osób często zaziębiających się.

Dziś zupa krem z kaszy jaglanej z pieczoną papryką.

Kasza jaglana generalnie zaburza dosha vata i pitta natomiast łagodzi kapha. Podana jednak w tej formie kremu, z dużą ilością wody ma jednak dużo łagodniejsze właściwości.

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

2 litry wody;

2-3duże czerwone papryki;

2-3 cebulki szalotki;

3 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

6 łyżek oliwy z oliwek;

1/2 łyżeczki wędzonej papryki;

2-3 szczypty pieprzu cayenne lub chille;

sól;

Papryki kroimy na 4 części każdą, skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Pieczemy około 25-30 minut. Zdejmujemy skórę z papryki. Po lekkim ostygnięciu skórka schodzi sama. Kiedy papryka jeszcze się piecze obieramy i kroimy szalotki. W garnku podgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulkę 5-8 minut. Kiedy nabierze kolorku dorzucamy do niej kaszę i zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe. Gotujemy około 20-25 minut pod przykryciem. Dodajemy pieczona paprykę, wędzoną paprykę i pieprz cayenne. Wszystko dokładnie blendujemy. Sycąca i kremowa zupa świetnie się sprawdza w deszczowe chłodniejsze dni. Smacznego 🙂

 

 

 

plusy smaku słodkiego czyli orzechowo-bananowy shake :)

IMGP9279

Smak słodki jest smakiem podstawowym. To smak pokarmów dających nam energię i siłę życiową. Jednym z koniecznych smaków towarzyszących nam przez cały rok – nie tylko wiosną. Choć szczególny nacisk powinniśmy kłaść na jego obecność podczas przesilenia zimowego i letniego.

Bardzo często słyszę, że cieszy on się złą sławą – nie zawsze zasłużenie. Wszystko zależy od tego z czego pochodzi ten smak. Smak słodki, o którym tu piszę nie powinno się utożsamiać tylko ze smakiem cukru, czekoladek, ciast i batoników. To przede wszystkim smak węglowodanów złożonych.

Według medycyny wschodu smak słodki wnika do trzustki i śledziony wzmacniając je. Ma on wpływ na wątrobę – łagodzi emocje z nią związane czyli gniew i irytację. Smak słodki ma także dobroczynny wpływ na serce i umysł.

Cukry pochodzące z węglowodanów złożonych karmią nasz mózg oraz uspokajają i rozluźniają całe ciało.

Cukry pochodzące z węglowodanów złożonych stabilizują odpowiedni poziom glukozy we krwi co zapobiega stanom irytacji, nadmiernej nerwowości oraz przeciwdziała bólom głowy. Są one źródłem cennych aminokwasów (np. tryptofanu), które mają wpływ na regulację naszego cyklu dobowego, zapewniają odpowiedni poziom naszej energii oraz przeciwdziałają stanom obniżonego nastroju.

To czy smak słodki pochodzący z węglowodanów ma naturę budującą czy oczyszczającą zależy także od tego z czego pochodzi. Właściwości wzmacniające i ogrzewające ma smak słodki pochodzący np. od nieoczyszczonych zbóż, roślin strączkowych, orzechów lub warzyw korzeniowych. Właściwości oczyszczające i wychładzające ma smak pochodzący np. z owoców.

Kieruje on energie w górę ciała i na zewnątrz.

Słodki pokarm buduje Yin ciała. To smak mocno nawilżający. Oprócz pozytywnego wpływu na wszelkie nasze płyny ustrojowe mają także węglowodany złożone pozytywny wpływ ma stan zdrowia naszych jelit. Tworzą cieniutką warstwę ochronną we wnętrzu naszych jelit oraz nawilżają błony śluzowe. Trzeba jednak zachować umiar w spożywaniu słodkich pokarmów ponieważ ich nadmiar prowadzi do oznak wilgoci i nadmiaru śluzu oraz stanowczo spowalnia metabolizm. Osoby z nadwagą powinny dawkować sobie ten smak z umiarem. Ważne dla nich jest dokładne przeżuwanie wszelkich węglowodanów złożonych aby zminimalizować śluz i wilgoć często idące w parze z tendencjami do nadwagi.

Smak słodki złożonych węglowodanów pomaga także w zmniejszeniu zapotrzebowania na sól.

Jest także zalecany jako naturalny zastępnik dla osób wychodzących z nałogów.

Dziś orzechowo-bananowy shake. Super na ciepłe wiosenne popołudnie.

Ajurweda nie poleca zbyt zimnych potraw. Koktajl ten będzie zaburzał dosha vata, pitta i kapha.

Składniki:

2 zamrożone banany (bez skórki);

1 1/2 szklanki mleka migdałowego lub sojowego;

2-3 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka syropu klonowego lub miodu;

1 łyżeczka kakao;

1 szczypta soli;

4-5 kostek lodu;

Do blendera wkładamy wszystkie składniki i dokładnie blendujemy. Jeśli nie macie mocnego kielichowego blendera polecam przed zamrożeniem pociąć banany na plasterki a lód pokruszyć przed zmieleniem. Pyszny kremowy i gęsty. Prawdziwy lodowy shake. Smacznego 🙂