IMGP9126

Dziś o zimnie. O wewnętrznym zimnie w ciele.

Skąd się ono w nas bierze?

Jest parę powodów.

Najczęściej spotykanym jest permanentny brak ruchu. Kiedy taki stan trwa miesiące (a często i lata) prowadzi do trudnych do usunięcia objawów zimna. Bardzo często jest to powód, dla którego ludzie starsi tak często narzekają na wyziębienie.

Następnym powodem występowania wewnętrznego zimna w ciele jest niedowaga. Osoby z gruntu szczupłe i kościste są tego częstym przykładem. W ajurwedzie mówi się o takich osobach jako o osobach konstytucji vata. W medycynie chińskiej są to osoby z przewagą elementu Yin.

Kolejnym powodem są wszelkie diety, zmiany odżywiania oraz odżywianie niezgodne z naszą fizjologia i podstawowymi potrzebami. Im mniej zrównoważone i przemyślane jest nasze odżywianie tym więcej zimna przynosić może. Pamiętajmy jednak, że każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Nie każdy więc tak samo reagować będzie na dany pokarm. Tu potrzeba ciut samoobserwacji i ciągłego budowania samoświadomości. Bardzo często przejściowe objawy zimna występują u osób będących na dietach oczyszczających, wszelkich głodówkach oraz u osób zmieniających dietę z mięsnej na wegetariańską lub wegańską.

Zimno także może w nas powstać jako skutek niedoborów i to dotyczy wszystkich – także ludzi otyłych. Często zresztą nadwaga czy otyłość podobnie jak i zimno wewnętrzne oraz niedobory są ściśle połączone i wypływają ze złego odżywiania. Często ich przyczyną bywają nieprawidłowe połączenia żywieniowe, nadmierne objadanie się wychładzającymi pokarmami i jedzenie sporych ilości mocno przetworzonej i mocno oczyszczonej żywności.

Kolejnym powodem występowania zimna w ciele jest niedostosowanie ubioru do otoczenia lub nadmiernego wystawiania się na takowe.

Jakie najczęściej są jego objawy występowania zimna wewnętrznego?

Zacznę pod tego co najprostsze czyli od najczęściej występującego objawu: uczucia zimna. Głównie dotyczy ono rąk i nóg ze szczególnym naciskiem na dłonie i stopy. Może jednak objawiać się jako uczucie wychłodzenia całego ciała z dreszczami włącznie. Zazwyczaj osobom z objawami zimna w ciele towarzyszy niechęć do zima zewnętrznego i poszukiwanie ciepła. Osoby wychłodzone mają zazwyczaj blady kolor skóry (choć nie zawsze). Często też wydalają duże ilości moczu.

Kolejnym objawem nierozerwalnie związanym z zimnem jest sztywność. Sztywność ta może dotyczyć całego ciała lub jego części. Zawsze jednak powoduje, że osoby te mają dużą trudność z wszelkimi wygięciami w tył, otwieraniem klatki piersiowej, zbliżaniem łopatek, rozluźnieniem i opuszczaniem barków, prostowaniem nóg. Trudne też bywają dla nich skręty.

Zimno wpływa niekorzystnie na obszary, które są związane z elementem wody a więc nerkami, pęcherzem moczowym, kośćmi i włosami. Bardzo często osoby wychłodzone cierpią na dolegliwości z nimi związane. Częstym objawem wychłodzenie jest także bardzo sucha skóra i mała potliwość powysiłkowa. Osoby z nadmiarem zimna w ciele pocą się częściej ze strachu lub pod wpływem stresu. Częstym też objawem zimna może być pewna oziębłość seksualna.

Zimno objawia się także bardziej subtelnie. Osoby z jego elementami cechuje częste uczucie strachu, lęków wszelakich i wiecznie nawracających niepewności. To osoby mające trudność z wiarą w siebie i z samoakceptacją. Często to osoby źle o sobie myślące.

Często też objawem zimna wewnętrznego bywa sztywność w poglądach i nieumiejętność akceptacji zmian oraz większe lub mniejsze niedostosowanie do otoczenia.

Jak więc zaradzić stanom zimna?

Zacznę od tego, że odbudowanie wewnętrznego ciepła to długotrwały proces. Wiem bo sprawdziłam.

Przede wszystkim ważna jest przemyślana dieta. Posiłki nie mogą być z lodówki. Nie mogą też być niższe niż temperatura pokojowa lub bardzo gorące. Polubcie zupy – odpowiednio przygotowane świetnie wyganiają zimno z ciała. Osoby wychłodzone powinny spożywać tylko ciepłe napoje choćby lekko podgotowaną wodę. Do sałatek i surówek osoby wychłodzone powinny dodawać dobrej jakości oleje. Używamy rozgrzewających przypraw oraz rozgrzewających produktów.

Oto lista niektórych z rozgrzewających produktów:

Warzywa i owoce: pietruszka, kapusta włoska, słodkie odmiany ziemniaka, koper włoski, cebula, czosnek, por, szczypiorek, dojrzała dynia, wiśnie i daktyle.

Przyprawy i zioła: gorczyca, goździki, cynamon, rozmaryn, bazylia, imbir, kumin (kminek rzymski), kminek zwyczajny, anyż, pieprz, pieprz kajeński.

Zboża: orkisz i owies, odpowiednio spreparowany ryż, ziarno quinoa.

Orzechy i nasiona: słonecznik, orzechy włoskie, orzechy pini, sezam.

Rośliny strączkowe: soczewica, czarna fasola, fasola adzuki.

Drugim zaraz po diecie lekarstwem na zimno w ciele jest ruch. Najlepiej przemyślany.

To trudne zadanie ponieważ zimno niejako zamraża ciało. Najlepsze będą ćwiczenia jogi oraz niezbyt intensywny ale codzienny ruch na świeżym powietrzu: szybkie spacer i gimnastyka.

Wśród ćwiczeń jogi na pewno polecam powitania słońca, skłony do przody oraz pozycje stojące. Także pozycje balansów, wygięcia w tył i pozycje odwrócone ponieważ będą dobre dla osób z oznakami zimna. na bardziej subtelnym poziomie asany te budują także wiarę we własne siły i pewność siebie.

 

Dziś rozgrzewająca zupa z soczewicy z mlekiem kokosowym i stadem gorących przypraw. Z tą zupą zimno nie ma szans 🙂

Zupa rozgrzeje pozytywnie dosha vata i kapha. Przegrzanie to może zaburzyć dosha pitta.

Składniki:

2 szklanki ugotowanej czerwonej soczewicy;

1 puszka – 400 ml mleka kokosowego;

1 duża cebula;

1 czerwona papryka;

1 łyżeczka korzenia tartego imbiru;

3 szczypty sproszkowanego imbiru;

1 łyżeczka pasty curry (jak nie mamy może być curry w proszku lub garam masala);

3 szczypty pieprzu cayenne;

5-6 łyżek oleju kokosowego lub oliwy z oliwek;

sól i pieprz;

Cebulkę, paprykę i czosnek obieramy i drobno kroimy. Wlewamy do garnka oliwę i wrzucamy pokrojoną cebulę. Dusimy 5-8 minut mieszając dopóki nie nabierze lekkiego kolorku. Dodajemy pokrojony czosnek, paprykę i tarty korzeń imbiru ? smażymy około 5 minut. Dodajemy ugotowaną soczewicę i wszystko dokładnie mieszamy. Zalewamy to 400 ml wody i gotujemy pod przykryciem 5 minut. Dolewamy mleko kokosowe i dodajemy wszystkie pozostałe przyprawy. Doprowadzamy do wrzenia i bardzo dokładnie miksujemy blenderem. Zupę podajemy na ciepło posypaną prażonymi orzechami nerkowca. Cieplutkiego smacznego 🙂