równowaga kwasowo zasadowa

bez toksyn czyli zupa krem z kaszy jaglanej z papryką :)

IMGP9283

Niektóre pokarmy sprzyjają gromadzeniu toksyn w naszym ciele inne przeciwnie – wspomagają ich usuwanie.

Warto szczególnie wiosną, po okresie zimowej cięższej i mniej surowej diety, zwiększyć ilość oczyszczających pokarmów w naszym codziennym menu.

Pokarmy przeciwdziałające toksynom to: kasza jaglana, tofu, figi, botwinka i rzodkiew, fasolka mung i fasolka adzuki, młoda trawa jęczmienna i pszeniczna oraz wszelkie wodorosty i algi.

Dodatkowo w większości to pokarmy mocno zasadowe kasza jaglana (ph 8), botwinka (ph9), rzodkiew (ph 8), młoda trawa jęczmienna i pszeniczna (ph 9) oraz wodorosty i algi (ph 10) mocno alkalizujące nasz organizm a więc poprawiające jego ogólny dobrostan na każdym poziomie.

Dziś zupa z kaszy jaglanej. Kasza ta- jako jedyna z niewielu- jest mocno zasadowa. Ma silne działanie nawilżające ponieważ wspomaga odbudowę płynów w organizmie. Jednocześnie poprzez działanie moczopędne wpływa na zachowanie optymalnej ilości wody w organizmie.

Według medycyny chińskiej stanowi kasza jaglana połączenie smaku słodkiego i odrobiny smaku słonego jednocześnie.

Wspomaga kasza jaglana zdrowie nerek oraz odtruwa wątrobę.

To wspaniała kasza do przeprowadzenia postów i detoksów.

Ma silne działanie antywirusowe, antybakteryjne oraz przeciwgrzybicze. To najlepsza kasza dla osób z osłabioną odpornością np. chorujących na drożdżycę lub osób często zaziębiających się.

Dziś zupa krem z kaszy jaglanej z pieczoną papryką.

Kasza jaglana generalnie zaburza dosha vata i pitta natomiast łagodzi kapha. Podana jednak w tej formie kremu, z dużą ilością wody ma jednak dużo łagodniejsze właściwości.

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

2 litry wody;

2-3duże czerwone papryki;

2-3 cebulki szalotki;

3 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

6 łyżek oliwy z oliwek;

1/2 łyżeczki wędzonej papryki;

2-3 szczypty pieprzu cayenne lub chille;

sól;

Papryki kroimy na 4 części każdą, skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Pieczemy około 25-30 minut. Zdejmujemy skórę z papryki. Po lekkim ostygnięciu skórka schodzi sama. Kiedy papryka jeszcze się piecze obieramy i kroimy szalotki. W garnku podgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulkę 5-8 minut. Kiedy nabierze kolorku dorzucamy do niej kaszę i zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe. Gotujemy około 20-25 minut pod przykryciem. Dodajemy pieczona paprykę, wędzoną paprykę i pieprz cayenne. Wszystko dokładnie blendujemy. Sycąca i kremowa zupa świetnie się sprawdza w deszczowe chłodniejsze dni. Smacznego 🙂

 

 

 

co jeszcze ma wpływ na równowagę kwasowo-zasadową czyli warzywna tortilla z orzechowym pesto :)

IMGP9242

Pisałam już nie raz o istotności zachowania równowagi kwasowo-zasadowej w naszym organizmie. Wiemy jak ważne jest aby nasz organizm był lekko zasadowy aby móc równoważyć nie tylko kwasotwórcze skutki złej diety ale także kwasotwórcze działanie stresu oraz braku ruchu.

Najważniejsza jest tu odpowiednia dieta. Jedzenie dużej ilości nieprzetworzonych i świeżych warzyw i owoców a także kiełków oraz alg.

Poniżej wklejam link do listy produktów mniej lub bardziej alkalizujących lub zakwaszających organizm:

http://www.izaraczkowska.pl/kasza-brokulami-pod-beszamelem-razem-lista-produktow-alkalizujacych/

Wszyscy wiemy, że o zakwaszenie nie trudno i wszyscy znamy jego niefajne konsekwencje. Jednak nie wszyscy wiemy, że nie tylko odpowiednią dietą można harmonizować naszą równowagę kwasowo-zasadową.

Chciałam dziś tu podać parę prostych sposobów i praktyk na uczynienie naszego organizmu bardziej zasadowego.

1.Namaczaj przed gotowaniem, przetworzeniem lub zjedzeniem pełne zboża i rośliny strączkowe oraz wszelkie orzechy a także nasiona.Proces kiełkowania zachodzący w nasionkach, pestkach i orzechach powoduje, że stają się one bardziej alkaliczne. Ja zazwyczaj namaczam przed zjedzeniem wszelkie orzechy i strączkowe na noc.

2.Dokładnie przeżuwaj pożywienie. Nasza ślina ma odczyn mocno alkaliczny. Im mocniej i dokładniej będziemy przeżuwać węglowodany tym lepiej zachowamy równowagę organizmu.

3.Bądź aktywny. Aktywność fizyczna popełniana regularnie zwiększa poziom tlenu oraz odpowiednio rozprowadza go po naszym organizmie. To brak tlenu powoduje zakwaszanie a jego obecność – odkwasza.

4. Nie najadaj się „do pełna”. Nieprzejadanie się, a w szczególności spożywanie jak najmniejszej ilości produktów odzwierzęcych oraz prawidłowe łączenie pokarmów powoduje, że tlen nie jest zużywany przez nas w tak dużych ilościach. Naturalne procesy przetwarzania, oczyszczania i wydalania z ciała toksyn pozostałych z nadmiaru pożywienia, złych połączeń pokarmowych lub z kwasu moczowego powstałego w wyniku nadmiaru spożycia produktów odzwierzęcych pochłaniają duże ilości tlenu. Jeśli nasz dieta jest uboższa trawienie jest skuteczniejsze i nie trzeba po nim sprzątać a podaż tlenu w ciele jest większa. Tlen zaś skutecznie przeciwdziała zakwaszaniu organizmu.

5. Głęboko oddychaj. Głębokie i spokojne oddechy nie tylko dostarczają ciału tlenu ale i uspokajają. Przeciwdziałają stresowi, który jest czynnikiem mocno zakwaszającym organizm.

6. Akceptuj i bądź wdzięczny. Wszystko jest ze sobą połączone. Nasza postawa, umiejętność akceptacji rzeczywistości, zgoda na to czego zmienić nie możemy i wdzięczność za to co mamy ma wpływ na nasze zdrowie – nie tylko psychiczne. Poczucie, że świat jest taki jak powinien być i rozumienie, że jesteśmy jego częścią rodzi spokój. Pozwala łagodniej przechodzić stres jaki niesie z sobą nasza codzienność oraz przeciwdziałać jego ewentualnym skutkom. Rozwijanie samoświadomości i poszukiwanie własnej duchowości jest koniecznym fundamentem do budowania zdrowia i harmonii na każdym poziomie.

Dziś tortilla z surowymi warzywami i gęstym kremowym sosem z orzechów nerkowca i pietruszki.

Potrawa z przewagą surowizny – świetna na wiosnę. Nadaje się na drugie śniadanie lub kolację.

Danie będzie miało właściwości zależne od zastosowanych warzyw. Pasta natomiast będzie łagodzić dosha vata oraz zaburzać dosha pitta i kapha.

Składniki:

1 tortilla;

1/2 marchewki;

4 -6 liści szpinaku;

1/4 czerwonej papryki;

1/2 ogórka;

3-4 łyżki kukurydzy;

1 garść orzechów nerkowca;

1 ząbek czosnku;

1 pęczek natki pietruszki;

4-5 łyżek oliwy z oliwek;

sól;

Orzechy zalewamy w miseczce wodą i odstawiamy na minimum godzinkę ( lepiej na dłużej). Marchewkę, ogórek i paprykę kroimy w długie paseczki. Liście szpinaku szatkujemy.

Kiedy orzeszki namokną odlewamy wodę. Wrzucamy do orzeszków obrany czosnek, 2 szczypty soli, pokrojoną natkę pietruszki i wlewamy oliwę – wszystko miksujemy na gładką masę.

Pastą smarujemy grubo tortillę. Na wierzchu układamy marchewkę, paprykę, ogórek i szpinak. Posypujemy wszystko kukurydzą. Zwijamy tortillę w rulonik i gotowe. W wersji RAW zamiast tortilli używamy dużego liścia sałaty. Zielonego smacznego 🙂

 

 

uspokój się i zjedz proso czyli placuszki z kaszy jaglanej :)

IMGP7483

Proso łączy w sobie dwa smaki – słodki i słony. To  mocno nawilżające zboże wzmacniające płyny Yin. Działa ono pozytywnie na nerki i wątrobę oraz na śledzionę i trzustkę. Jest uważane w medycynie wschodu za jeden z głównych pokarmów odtruwających polecanych dla osób na dietach odtruwających oraz wychodzących z postów. Polecane jest także dla osób jedzących mięso oraz inne rodzaje białka zwierzęcego.

Przeciwdziała proso gromadzeniu się toksyn w ciele oraz jest uznawane za pokarm antygrzybiczny przez co polecany jest dla osób cierpiących na wszelkie drożdżyce, a także ludzi przewlekle chorych oraz leczonych antybiotykami. Proso jest też uważane za pokarm świetnie nadający się dla kobiet w ciąży – ponieważ ogranicza poranne nudności, a w połogu wzmaga laktacje.

Zawiera proso sporo pełnowartościowego białka. Zawartość wapnia i krzemu w tym ziarnie powoduje, że ma ono zbawienny wpływ na nasze stawy oraz utrzymuje w doskonałej kondycji naszą skórę, paznokcie i włosy.

Poprzez swoje nawilżające właściwości polecane jest dla osób starszych – przeciwdziała nadmiarowi suchości w ciele.

Systematyczne jedzenie prosa przeciwdziała napadom „wilczego apetytu” i wieczornemu buszowaniu w lodówce 🙂

Najważniejszą jednak zaletą prosa jest jego silne działanie alkalizujące. O powodach, dla których warto spożywać produkty zasadowe już nie raz pisałam. Przeciwdziałają one większości chorób cywilizacyjnych.

Muszę tu jeszcze wspomnieć o jeszcze jednym ważnym aspekcie związanym z równowaga kwasowo-zasadową – chodzi o stres. Nie tylko bowiem zła dieta powoduje zakwaszenie naszego organizmu. Stres, strach i niepokój przyczyniają się do tego równie mocno co hamburgery.

Podczas stresu zostaje zaburzona naturalna homeostaza naszego organizmu  – wzrasta aktywność nadnerczy, która w rezultacie prowadzi do obniżenia poziomu dopaminy i serotoniny. To zaś powoduje niepochamowaną potrzebę stymulowania „ośrodka nagradzania” w mózgu, który wydzieli kolejną dawkę dopaminy. Najprostsze „nagrody” to słodycze i używki – wszystkie bardzo intensywnie zakwaszające.

Dodatkowo stres działa na nasz układ oddechowy. Zaczynamy oddychać szczytami płuc. Oddech spłyca się, a organizm dostając mniej tlenu ulega większemu zakwaszeniu. Do tego dochodzi brak ruchu, który ten problem pogłębia.

Takie czynniki jak zdenerwowanie, pośpiech, zmęczenie psychiczne, napięcie oraz obniżenie nastroju, smutki i depresje poprzez ciąg procesów fizjologicznych prowadzą do długotrwałego zakwaszenia organizmu. Nasze komórki zaczynają się dusić.

Najlepsza dieta dla osób zmęczonych i permanentnie zestresowanych to dieta roślinna zawierająca dużą ilość nieprzetworzonych zielonych liści bogatych w chlorofil oraz kiełki i kasze. Królową zaś kasz zasadowych jest właśnie kasza jaglana 🙂

Z bardziej subtelnego punktu widzenia kasza jaglana to pokarm uspokajający i wyciszający. Polecany w diecie sattwicznej ? diecie dla osób pragnących się wyciszyć i rozwijać duchowo.

Dziś placuszki z kaszy jaglanej i kukurydzy 🙂

Potrawa przyrządzona w ten sposób nie powinna zaburzać żadnej dosha.

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

1 ? 1,5 szklanki mleka sojowego;

1 puszka kukurydzy;

4-5 łyżek ghee;

2-4 łyżki zmielonego siemienia lnianego;

1-2  jajka (opcjonalnie);

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka sody oczyszczanej;

sól i pieprz;

olej do smażenia;

Kaszę zalewamy 2 szklankami wody i lekko solimy. Gotujemy od czasu do czasu mieszając aż do wyparowania wody. Gotujemy pod przykryciem. Do ugotowanej kaszy wlewamy mleko, ghee oraz dodajemy siemię lniane, sodę oczyszczaną, sol i pieprz. Jeżeli jemy jajka można je też dodać do placuszków – wtedy będą bardziej zwarte i gładkie 🙂 Bardzo dokładnie wszystko blendujemy aż do uzyskania jednolitej kremowej konsystencji. Dodajemy kukurydzę.  Wszystko dokładnie mieszamy. Na dobrze rozgrzanej patelni formujemy placuszki i smażymy z obu stron. Ja lubię te placuszki z sosem pesto i z sałatką z pomidorów ale dzieciaki uwielbiają je same 🙂 Najlepiej smakują na zimno -jeśli pozwolimy im zostać 🙂

 

 

prawidłowe odżywianie od podszewki ;) czyli dlaczego…

W naszym organizmie proces przetwarzania pokarmu zaczyna się w jamie ustnej, a kończy w jelicie grubym – w każdej części układu trawiennego występuje swoisty rodzaj trawienia i swoiste fermenty. Fermenty to substancje wspomagające procesy biochemiczne, na tyle specyficzne, że każdy rodzaj pożywienia wymaga wydzielania innego fermentu. Będąc związkami bardzo nietrwałymi i czułymi na zmiany temperatury są one aktywne tylko w ściśle określonych środowiskach – niektóre są aktywne w środowisku kwaśnym inne zasadowym lub neutralnym.

Rozdrobniony w jamie ustnej pokarm trafia do żołądka gdzie podlega działaniom soków żołądkowych. W zależności od miejsca ściany żołądka wydzielają inne soki: górna część żołądka wydziela bardzo kwaśny sok w krótkim przedziale czasu, część środkowa – sok o mniejszej kwasowości w dłuższym okresie czasu, a część odźwiernikowa – sok zasadowy. W ciągu doby produkcja soków żołądkowych waha się od 1,5 do 2 litrów i jest ściśle związana z ilością zjedzonego pożywienia oraz naszymi stanami emocjonalnymi.

More