smak słodki

piąta pora roku i słoneczne curry z dyni i soczewicy :)

IMGP9255 IMGP9257

Kiedy zaczynam widzieć dojrzewające dynie znaczy to, że nastał okres późnego lata. Termin ten został zaczerpnięty z medycyny chińskiej, a właściwie z chińskiego kalendarza. Chiński kalendarz to kalendarz księżycowy, w którym pory roku zostają wyznaczone nie przez stałe daty ale przez fazy księżyca. Według tego kalendarza mamy teraz późne lato – piatą porę roku (dojo) będąca jednocześnie okresem przejściowym pomiędzy latem, a jesienią.

W tym okresie następuje zmiana. Kończy się faza wzrostu i ekspansji charakterystyczna dla wiosny i lata, a zaczyna faza skupienia i wycofania charakterystyczna dla jesieni i zimy. To dobra i zrównoważona pora. Pora zbierania plonów, dostatku, ugruntowania i spokoju. Pora zatrzymania. Pora pogodzenia ze światem.

Niby jeszcze lato króluje słońcem w czasie upalnego dnia ale już czuć w wieczornym powietrzu delikatną woń rozkładu nadchodzącej jesieni. Rośliny zatrzymują się. Ziemia zaczyna pachnieć inaczej.

Ta pora roku przypisana jest przemianie Ziemi i smakowi słodkiemu. Ta przemiana to podstawa naszego organizmu dająca budulec ciału, jednocześnie mocno je odżywiając i harmonizując.

Z bardziej subtelnego punktu widzenia pokarmy przypisane do przemiany Ziemi zwiększają nasza stabilność, zaspokojenie i poczucie bezpieczeństwa na każdym możliwym poziomie. Uwzględnienie pokarmów z tej przemiany wspomaga naszą równowagę, racjonalność, koncentrację i ugruntowanie oraz wytrwałości dążenia do celu. Wzmacniając element Ziemi wprowadzamy do życia ład, systematyczność i spokój.

Z punktu widzenia medycyny chińskiej późne lato i przypisany mu element Ziemi odpowiada za wszystkie nasze narządy związane z trawieniem: śledzionę, trzustkę i żołądek. Z punktu widzenia tej nauki organy te są postrzegane szerzej jako Środkowy Ogrzewacz czyli nasz cały układ pokarmowy włącznie z wątrobą i pęcherzykiem żółciowym. Uważa się też, że organy te utrzymane w dobrej kondycji to podstawa dobrego zdrowia, odporności, ciepła, sił witalnych, empatii i spokoju umysły. Odwrotnie zaś nieprawidłowa praca tych organów leży u podstaw większości chorób, braku energii, kompulsywnych zachowań, wiecznego niepokoju i skłonności do obsesyjnego zamartwiania się.

Narządy związane z przemianą Ziemi są także odpowiedzialne za prawidłowe rozprowadzenie składników pokarmowych oraz ich przyswajanie.

Aby dostosować się do obecnej pory roku należy spożywać pokarm reprezentujący przemianę Ziemi. Upraszczając są to w większości pokarmy o smaku łagodnie słodkim, koloru żółtego. Są to na przykład:

*kukurydza;

*proso;

*amarantus;

*ryż,

*dynia;

*melon kantalupa;

*morele;

*groch;

*soja;

*czerwona soczewica;

*orzeszki ziemne;

*marchewka;

*ziemniaki;

*fasolka szparagowa;

*tofu.

Potrawy te powinny zostać tak przygotowane w prosty sposób, z niewielką ilością przypraw aby zachować łagodny smak.

 

Dziś słoneczne curry z soczewicy i dyni gotowane w mleku kokosowym. Potrawa będzie łagodziła dosha vata. Dla dosha pitta potrawa będzie miała też działanie łagodzące ale powinniśmy stanowczo zmniejszyć ilość przypraw cebuli, czosnku, imbiru i chilli. Potrawa będzie zaburzać dosha kapha.

 

Składniki:

3 pełne złożone garście pokrojonej w kostki około 2 cm dyni ( około 1 kg);

1 1/2 szklanki czerwonej soczewicy;

2 spore cebule;

2 ząbki czosnku;

2 marchewki;

2 pełna złożone garście poszatkowanych liści szpinaku lub kapusty pekińskiej;

1 pęczek kolendry;

1 1/2 szklanki mleka kokosowego;

3-4 szklanki wody;

1/2 szklanki solonych orzeszków ziemnych;

2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

3 -4 łyżki oleju kokosowego;

3 cm kłącza imbiru;

3 strąki kardamonu;

1 pełna łyżka nasion kolendry;

1 pełna łyżka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

2 goździki;

1 cytryna;

1 pełna łyżka kurkumy;

1/5 łyżeczki chilli lub 1 papryczka świeża;

1/5 łyżeczki zcynamonu;

sól;

W głębokim garnku roztapiamy olej kokosowy. W moździerzu ucieramy strąki kardamonu, kumin, kolendrę i goździki. Utarte przyprawy wysypujemy na olej i prażymy 2 minutki mieszając. Dodajemy pokrojona cebulę. Dusimy około 5 minut. Dodajemy marchewkę pokrojoną w plasterki, drobno poszatkowany imbir i drobno pokrojony czosnek. Smażymy wszystko mieszając 5-8 minut. Dolewamy wody, wsypujemy soczewicę, orzeszki, dodajemy kostki bulionowe, kurkumę, cynamon i chilli. Ilość dodanej wody jest zależna od tego jak gęste chcemy mieć curry i jaką dynie mamy. Jeśli dynia jest bardziej wodnista dodajemy mniej wody, jeśli mniej wodnista dodajemy wody więcej. Przykrywamy pokrywką i co jakiś czas mieszając gotujemy curry około 10 minut. Dodajemy dynie i mleko kokosowe. Przykrywamy i gotujemy kolejne 10 minut co jakiś czas mieszając. Dodajemy szpinak i gotujemy jeszcze 5 minut mieszając. Solimy do smaku. Podajemy skropione sokiem z cytryny i posypane liśćmi świeżej kolendry. Dobrze smakuje curry same lub podane z ryżem. Słoneczne i aromatyczne 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

smak w diecie redukcyjnej czyli moja leciutka zupa szparagowa :)

IMGP7246

Szparagi mają wpływ na wodę w naszym ciele. Z jednej strony usuwają jej nadmiar poprzez nerki dzięki zawartości asparaginy, z drugiej nawilżają. Świetnie nadają się dla osób, u których wilgoć wywołuje objawy ociężałości i zastoju jak obrzęki, gromadzenie wody w różnych częściach ciała, opuchliznę oraz dla osób ze stanami ciężkości, szybko męczących się. Z drugiej strony według medycyny wschodniej mają szparagi tonizujące działanie na nasze płyny Yin zarówno w nerkach jak i w płucach. Wykorzystywane są do leczenia nerek, chorób płuc oraz wątroby.

Szparagi są z natury lekko ochładzające, a ich smak jest gorzki z niewielką domieszką smaku słodkiego. Mogą więc one neutralizować objawy gorąca w ciele ? co dla przykładu świetnie się sprawdza w leczeniu przepracowanej, nadmiarowej wątroby.

Stosowane są także szparagi w dietach odtruwających i oczyszczających. Nie nadają się szparagi dla osób wątłych i szczupłych, osłabionych – ogólnie niedoborowych. W takich przypadkach należy w diecie zwiększyć ilość pokarmów słodkich, wzmacniających i odżywczych (np. ryż, proso, jęczmień, dynia, produkty sojowe, małe ilości orzechów i nasion najlepiej namoczonych), a unikać pokarmów o smaku gorzkim i ostrym. Nie powinny osoby osłabione i wychudzone stosować także pokarmów o intensywnym smaku słodkim ponieważ mogą one pogłębić ich stan.

Odwrotnie jednak – w czasie stosowania diet odchudzających i oczyszczających powinniśmy zwiększać ilość pokarmów o smaku gorzkim oraz o smaku ostrym. Najbezpieczniejsze jest tu jednak także stosowanie pokarmów gorzkich z pewnym aspektem smaku słodkiego. Takimi pokarmami są:

* szparagi;

* seler naciowy;

* zielone sałaty;

* quinoa;

* amarantus;

* papaja;

* żyto.

Zawsze też warto zadbać o choćby niewielką domieszkę smaku ostrego w diecie odchudzającej – w mojej zupie będzie to chili. Oczywiście aby leczenie dietetyczne nadmiaru miało sens należy jednocześnie wykluczyć produkty ten nadmiar powodujące czyli pokarmy bardzo słodkie, kaloryczne, rafinowane i mocno przetworzone.

Pożywienie w diecie redukcyjnej i oczyszczającej powinno być podawane albo w postaci surowej albo w postaci lekko podgotowanej lub blanszowanej.

Dziś prosta, leciutka zupa wiosenna ze szparagów i innych warzyw – jedno z dań pomocnych we wszelkich dietach redukcyjnych i oczyszczających.

Danie będzie łagodziło wszystkie dosha. Dla osób z nadmiarem dosha vata polecam dać jednak mniej kalarepki a więcej szparagów, a dla osób pitta polecam zmniejszyć ilość czosnku i chilli.

 

Składniki:

2 marchewki;

1 kalarepka;

1/2 pęczka zielonych szparagów;

2 łodygi selera naciowego;

1 cebulka dymka ze szczypiorkiem;

3-4 łyżki kiełków (najlepiej lucerny);

2 ząbki czosnku;

świeże zioła (natka pietruszki, koperek, bazylia, szczaw);

1-2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

3-4 szczypty chili;

2-3 łyżki startej skórki z cytryny;

2-3 łyżki oliwy z oliwek;

jasna miso (shiro miso);

woda;

sól i pieprz;

Warzywa myjemy i kroimy. Marchewkę w plasterki. Kalarepkę w kosteczkę. Seler naciowy i szparagi w dłuższe kawałeczki. Czosnek , cebulkę i zioła drobniutko.

Rozgrzewamy w garczku oliwę z oliwek. Wrzucamy cebulkę i czosnek – podsmażamy mieszając 2 minuty. Dorzucamy wszystkie inne warzywa oprócz ziół i kiełków. Podsmażamy 5 minut mieszając. Wszystko zlewamy 2-3 szklankami wody. Dodajemy kostkę bulionową i gotujemy pod przykryciem 10 minut. Dodajemy chili, kiełki i świeże zioła – gotujemy jeszcze 5 minut. Po wyłączeniu gazu dodajemy skórkę startą z cytryny i miso. Ja dodaję 1 płaską łyżkę na 1 porcję zupy. Trzeba uważać aby nie dodać za dużo bo będzie za słona. Zdrowego smacznego 🙂

 

 

 

 

superfood czyli koktajl z awokado, ananasa i mleka kokosowego :)

IMG_5130

Owoc awokado należy do smaku słodkiego. Jest mocno nawilżający oraz lekko wychładzający.

Największą zaletą tego owocu jest jego zbawienny nawilżający wpływ na naszą skórę, włosy, paznokcie oraz na stan naszych jelit. Kwasy tłuszczowe zawarte w awokado powodują nie tylko odpowiednie nawilżenie ale także sprawiają, że skóra zachowuje długo jędrność i sprężystość oraz odpowiedni poziom natłuszczenia.

Ma ten niepozorny owoc także wpływ na stan naszej podskórnej tkanki łącznej- na krążenie w niej limfy, gromadzenie wody, kumulacje toksyn oraz zaburzenia w rozmieszczeniu komórek tłuszczowych, które to zaburzenia objawiają się cellulitem tzw. „pomarańczową skórką”.

Awokado nie tylko poprzez zawartość jednonienasyconych kwasów tłuszczowych wpływa pozytywnie na stan naszej skóry. Awokado zawdzięcza swoje działanie także obecności glutationu – jednego z najmocniejszych antyutleniaczy chroniących mitochondrium komórek. Glutation neutralizuje nieparzyste molekuły wolnych rodników chroniąc tym samym nasze komórki przed ich działaniem. Poziom glutationu spada pod wpływem stresu, przemęczenia, zbyt krótkiego snu, zatrucia substancjami chemicznymi oraz wystawienia na promieniowania (także elektromagnetycznego). Na jego poziom ma także wpływ nasze odżywianie. Jedzenie pokarmów o dużym indeksie glikemicznym, pokarmu mocno podnoszącego poziom poposiłkowej glikemii we krwi powoduje nadmierne zużycie glutationu. Ponieważ całe jego zapasy są wykorzystywane do neutralizacji powstających w tym czasie wolnych rodników. Nasze komórki zaczynają się wtedy starzeć znacznie szybciej, a nasza skóra wygląda gorzej…

Ilość glutationu w komórkach wraz z wiekiem zmniejsza się narażając je na szybszy proces starzenia. Glutation także odpowiada za odporność naszych komórek na zanieczyszczenia i toksyny dostarczane ze środowiska lub wraz z pożywieniem. Ma także wpływ na odporność oraz fizyczną wydolność ? bez niego zaczynamy chorować i coraz szybciej się męczymy. Od ilości w naszym organizmie tego antyoksydantu zależy nasza podatność na tzw. choroby z autoagresji. Im większy jego poziom – tym rzadziej na nie zapadamy.

Bogatym źródłem glutationu są:

* awokado;

* szparagi;

* brokuły;

* kapusta;

* szpinak;

* truskawki;

* cebula i czosnek:

* kurkuma;

* ostropest plamisty.

Z nieroślinnych źródeł warta polecenia jest serwatka oraz przetwory z pełnotłustego mleka krów hodowanych w sposób ekologiczny.

Oprócz właściwości odmładzających i antyoksydacyjnych awokado to owoc mający znaczny wpływ na poziom naszego cholesterolu – obniża ono poziom „złego cholesterolu” (LDL) oraz trójglicerydów przy jednoczesnym podwyższeniu poziomu „dobrego cholesterolu” (HDL). Dzieje się tak poprzez obecność fitoskładnika zwanego beta-sitisterolem. Ma także awokado zbawienny wpływ na nasz układ krwionośny i stan serca poprzez regulację poziomu homocysteiny. Awokado to także dobre źródło witaminy B6, witaminy E, kwasu foliowego oraz potasu.

Z punktu widzenia medycyny wschodu awokado nawilża budując Yin dlatego też szczególnie polecane jest dla osób o konstytucji vata oraz dla osób starszych.

 

Dziś prosty i odświeżający koktajl z awokado, ananasa i mleka kokosowego. Puszysty jak chmurka i pyszny – szczególnie w upalne dni. Świetnie działa nawilżająco na skórę i wymiata wolne rodniki wzmacniając ochronę przed słońcem (promieniowaniem ultrafioletowym).

Polecam dla osób z przewagą dosha vata – najlepiej jednak zmniejszyć ilość lodu. Koktajl będzie zaburzał osoby z nadmiarem dosha pitta i kapha.

 

Składniki:

1 awokado;

1/2 sporego ananasa;

1 szklanka mleka kokosowego;

1-2 łyżki miodu;

3 szczypty kurkumy;

1 szczypta gałki muszkatołowej;

lód;

Ananasa obieramy. Z awokado wydrążamy miąższ. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i blendujemy dość długo aby uzyskać całkiem gładką, puszystą konsystencję. Najlepiej smakuje koktajl zmielony z paroma kostkami lodu. W sam raz na nadchodzący upalny weekend 🙂

 

 

 

smaki a pory roku oraz imbirowe gruszki pieczone z płatkami owsianymi i rodzynkami :)

IMGP3763

Dziś smaki rozpatrywane przez pryzmat medycyny chińskiej. Tu w odróżnieniu od ajurwedy mamy tylko pięć smaków, a nie sześć. Nie występuje tu smak cierpki.

Smaki rozpoznawane w medycynie chińskiej to: kwaśny, gorzki, słodki, ostry i słony.

Tu znaczenie tych smaków jest też szersze niż w ajurwedzie. Są one ściśle powiązane z danymi narządami, emocjami, tkankami, poziomem rozwoju, kierunkami oraz wpływami środowiska i porami roku. Jest to bardzo szeroki temat.

 

Dziś tylko dwa słowa o użyciu smaków w dostosowaniu do pór roku. Jako że w medycynie chińkiej każdemu narządawi lub układowi narządów przypisany jest dany smak, zaś dany organ powiązany jest z określoną porą roku bardzo łatwo tu o pomyłki.

W dostosowaniu do pór roku zwracamy uwagę na energię jaką niesie za sobą smak.

Dzielimy tu smaki na smaki o naturze Yin i smaki o naturze Yang.

Smaki o naturze Yin to smaki kierujące energię w dół i do wewnątrz. To smaki ochładzające. Smaki te to kwaśny, gorzki i słony.

Smaki o naturze Yang to smaki kierujące energię do góry i na zewnątrz. To smaki rozgrzewające. Smaki te to ostry i słodki.

Smaki te powinny tworzyć swoistą rownowagę co sprzyja naszemu zdrowiu.

Jeżeli jesteśmy w miarę zrównoważeni (zdrowi) możemy operować tymi smakami i dostosowywać ich użycie w celu zharmonizowania z porami roku.

Trzeba tu też wspomnieć, że w medycynie chińskiej mówi się o pięciu porach roku. Mamy tu wiosnę, lato, jesień i zimę oraz okres przejściowy dojo, który wystepuje pomiędzy wszystkimi czterema porami roku. Dojo to osiemnastodniowy okres pomiędy poszczególnymi porami roku, który powinien być przygotowaniem, przeistoczeniem i przejściem od jednej do kolejnej pory roku.

 

I tak w kolejności:

Smak kwaśny – energia idzie w dół i do środka; jest najlepszy do wyhamowania, do dostosowania nas do okresu skupienia – do jesieni, do chłodniejszej pogody.

Smak gorzki – energia idzie mocno w dół; jest najlepszy w dostosowaniu nas do okresu stagnacji i wyciszenia – do późniejszych miesięcy jesieni i zimy, do zimnej pogody.

Smak słodki – energia idzie do góry i na zewnątrz; to smak harmonizujący i rozluźniający, jest najlepszy w dostosowaniu nas do dojo – okresów przejściowych pomiędzy porami roku (przesileń), dostosowuje nas do zmian. Smak słodki jest tu uważany za najważniejszy, najbardziej odżywczy tak więc przypisany do elementu ziemi. Osoby zdrowe powinny go więc jeść relatywnie najwięcej i w innych porach roku. Jak już nieraz pisałam nie jest to smak słodyczy (uznawany w medycynie chińskiej za smak słodki pusty) ale pełny wzmacniający smak słodki węglowodanów złożonych. Dzieli się on na słodki rozgrzewający i słodki neutralny.

Smak ostry – energia idzie mocno w górę i do peryferii ciała, to smak budzący i pobudzający na każdym możliwym poziomie, jest najlepszy w dostosowaniu nas do nadejścia wiosny i lata.

Smak słony – energia idzie w dół i do mocno wewnątrz; to smak uziemienia, zatrzymania i uspokajania, jest najlepszy w dostosowaniu nas do jesieni i zimy – gdzie powinniśmy zwiększać jego udział stopniowo wprost proporcjonalnie do spadającej temperatury otoczenia.

 

Dziś gruszki z imbirem i nadzieniem z płatków owsianych.

Potrawa będzie dobra dla dosha kapha należy dodać jednak mniej substancji słodzącej. Dla dosha pitta proponuje dodać mniej imbiru. Potrawa może lekko zaburzać dosha vata.

 

Składniki:

4 twarde gruszki;

2/3 szklanki płatków owsianych;

1/2 szklanki rodzynek;

1 łyżka mąki (ja dałam orkiszową);

1 opakowanie śmietany sojowej (lub zwykłej jeśli używasz);

2-3 łyżki miodu;

2-3 łyżki masła (ghee lub oleju kokosowego);

2-3 centymetry kłącza imbiru.

1 łyżeczka cynamonu;

3 łyżki syropu z agawy (miodu lub brązowego cukru);

2 szczypty soli;

Gruszki przecinamy na pół i wydrążamy gniazda nasienne. Imbir obieramy i drobno trzemy na tarce. Smarujemy nim gruszki a resztę wkładamy w wydrążone po nasionkach dziurki. Rodzynki zalewamy wrzątkiem. Do osobnej miseczki wsypujemy płatki owsiane, masło, mąkę, sól, cynamon i syrop z agawy. Ugniatamy płatki na masę. Rodzynki odsączamy i wkładamy do gruszek. Na wierzchy układamy masę powstałą z płatków owsianych.

Gruszki układamy w żaroodpornym naczyniu i pieczemy w temperaturze 170 stopni przez około 30 – 35 minut. W tym czasie miksujemy śmietanę z miodem. Po wyjeciu gruszki polewamy miodową śmietaną. Pięknie pachnie 🙂 Smacznego bardzo 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

właściwości smaku czyli warzywna tarta na spodzie z orzechów i pestek z grillowanym bakłażanem i papryką :)

IMGP3756

Chciałabym napisać dwa słowa o tym jak działają smaki i jaką siłę z sobą niosą.

Ajurweda rozpoznaje sześć smaków : słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki i cierpki.

Dla porównania na przykład medycyna chińska rozpoznaje pięć smaków: słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki. W medycynie chińskiej smak cierpki i gorzki łączą się, zaś smaki rozpatruje się ciut szerzej niż to ma miejsce w ajurwedzie. Ale dziś ajurweda 🙂

Z punktu widenia ajurwedy smaki oddziaływują na nasz organizm poprzez cechy, które je charakteryzują:

  1. rozgrzewający – wychładzający;
  2. ciężki – lekki;
  3. wilgotny – suchy;

Smak słodki jest: wychładzający, ciężki, wilgotny;

Smak słony jest: rozgrzewający, ciężki, wilgotny;

Smak kwaśny jest: rozgrzewający, lekki, wilgotny;

Smak ostry jest: rozgrzewający, lekki, suchy;

Smak gorzki jest: wychładzający, lekki, suchy;

Smak cierpki jest: wychładzający, ciężki, suchy;

Już sama ta wiedza pozwala przypuszczać jak na nasz organizm bedzie działało określone jedzenie. Oczywiście należałoby znać wcześniej choć mniej więcej swój typ konstytucyjny.

Działanie rozgrzewające i w opozycji wychładzające polega na zwiększaniu i zmniejszaniu gorąca w organizmie. Te dwie właściwości są mocno związane z naszym agni (ogniem trawiennym) i mają na niego znaczny wpływ co przyczynia się do poprwienia lub pogorszenia naszego dobrostanu.

Najbardziej rozgrzewającym smakiem jest smak ostry, potem kwaśny i słony.

Tak więc łącząć te właściwości smaku z naszym trawieniem łatwo jest zrozumieć dlaczego przyprawy ostrre, kwaśne i słone poprawiają trawienie, wchłanianie i pobudzają zdrowo apetyt uskuteczniając całą przemiane materii.

Najbardziej wychładzającym smakiem jest smak gorzki, potem cierpki i słodki.

Te smaki z powodzeniem możemy stosować kiedy chcemy obniżyć temperaturę ciała lub leczyć stany zapalne związane z nadmiarem dosha pitta.

Działanie właściwości ciężkości i w opozycji lekkości polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu tkanek naszego ciała.

Najbardziej ciężkim smakiem jest smak słodki oczywiście, potem kwaśny i słony.

Łatwo więc zrozumieć, że pokarmy o tych smakach spożywane w nadmiarze spowodują zwiększenie masy ciała.

Najbardziej lekkim smakiem jest smak gorzki, potem ostry i cierpki. Ten smaki z powodzeniem można stosować w dietach redukcyjnych oraz odtruwających.

Działanie właściwości wilgoci w opozycji do suchości polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu płynów w ciele.

Najbardziej wilgotny smak to smak słodki, potem słony i kwaśny.

Jeśli więc chcemy nawilżyć tkanki ciała powinniśmy spożywać płyny i pokarmy o takim smaku.

Najbardziej suchym smakiem jest smak ostry, potem gorzki i cierpki.

Smaki ostry i gorzki stosujemy kiedy chcemy wyprowadzić nadmiar wody, limfy z organiamu. Smak cierpki natomiast jest dobry na przykład do leczenia biegunek lub w przypadku diet usuwających toksyny.

Dziś warzywna tarta na spodzie z pestek i orzechów z grillowanym bakłążanem i grillowaną papryką.

W tej formie potrawa będzie wzmagać dosha vata i pitta – można to trochę złągodzić używając ciut więcej czarnego pieprzu i dodając zamiast oleju odrobinę ghee (klarowanego masła). Potrawa będzie obojętna dla dosha kapha.

Składniki:

1/2 szklanki pestek słonecznika;

1/4 szklanki orzechów wloskich;

1/3 szklanki drobnych płatków owsianych;

1/2 szklanki kus kus;

4 łyżki siemienia lnianego;

1/2 szklanki pomidorów suczonych w zalewie olejwej;

3 ząbki czosnku;

2-3 czerwone papryki;

1 bakłażan;

4-5 lyżek oliwy pozostalej z suszonych pomidorów;

1 łyżka tymianku;

sól i pieprz;

Bakłażan kroimy wzdłuż na cieniutkie plasterki i nakłuwamy je widelcem. Solimy plasterki, a po 10 minutach ścieramy suchym ręcznikiem płyn, ktory sie wydzielił – bakłażan będzie smaczniejszy i nie bedzie gorzki. Układamy plasterki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiamy odrobiną oliwy pozostałej z suszonych pomidorów. Na kolejnej blaszce układamy pokrojone w cząstki papryki i także skrapiamy je oliwą. Pieczemy warzywa w temperaturze około 180 stopni przez 20 minut a potem pozostawiamy do ostygnięcia.

Kaszkę kus kus zalewamy wrzątkiem i lekko solimy wg opisu na opakowaniu. Pestki słonecznika i orzechy mielimy w młynku na drobną masę. Wkladamy je do miseczki i dodajemy, płatki owsiane, suszone pomidory, siemie lniane. Dolewamy 4 łyżki wody i dodajemy 1/4 łyżeczki soli. Blendujemy wszystko na gładką masę. Następnie dodajemy kaszkę i wszystko dokładnie mieszamy. Blaszkę do tarty smarujemy oliwą i równo rozkładamy na niej uzyskaną masę.

Paprykę wrzucamy do miseczki. Jedną ćwiartkę pozostawiamy do ozdoby. Do miseczki dorzucamy tymianek, dwie szczypty soli i czosnek. Blendujemy papryke na krem. Kremem smarujemy tartę a na wierzchu układamy plastry lekko podpieczonego bakłażana. Pozostałą pieczoną papryką używamy do dekoracji. Polewamy wszystko oliwą pozostałą z suszonych pomidorów i posypujeme tymiankiem oraz pieprzem. Wkladamy tartę do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na środkową półkę i pieczemy około 25-30 minut. Smacznego 🙂