śniadanie

zalecenia ajurwedy na bóle głowy i serek z tofu :)

IMGP9630

 

Migreny oraz bóle głowy według ajurwedy mogą być wynikiem zaburzenia którejś z dosha: vata, pitta, kapha.

U osób typu vata (lub zaburzonych vata) bóle głowy wywołuje najczęściej stres, zmartwienia i niepokój oraz kompulsywne myślenie lub kompulsywne wracanie do problemu. Nadmiar bodźców, „dziania się” zarówno w odniesieniu do osoby jak i jej środowiska także może zaburzać vata objawiając się migrenami i uporczywymi bólami głowy.

U osób typu pitta (lub zaburzonych pitta) bóle głowy wywołuje najczęściej pobudzenie, gniew lub przegrzanie. Nadmiar dążeń i ambicji także może powodować bóle głowy. Przyczyną bólu głowy u osób tej konstytucji bywa także bardzo często dieta. Zbyt kwasotwórcze jedzenie, zbyt intensywne w smaku i zbyt pobudzające bardzo często wywołują uporczywe i długotrwałe bóle głowy.

U osób typu kapha (lub zaburzonych kapha) bóle głowy wywołuje nadmiar stagnacji, bezruch, przebywanie długo w tej samej pozycji (na przykład przed ekranem komputera). Nadmiar śluzu, złe krążenie także może powodować migrenę.

 

Bóle głowy mogą więc być wywołane przez wiele czynników i zależeć od naszej konstytucji oraz naszego dobrostanu. W przeważającej większości są one jednak wynikiem zaburzeń typu pitta. Nadmiar pitta wpływa na nasze naczynia krwionośne powodując ich rozszerzenie.

Najważniejsza jest tu dieta – oczywiście łagodząca pitta. Opis tego co może jeść pitta poniżej:

http://www.izaraczkowska.pl/?s=dieta+dla+pitta

Najważniejsze to unikać potraw pikantnych, fermentowanych oraz gorących. Ważne jest także spożywanie regularnie posiłków w czasie dnia – minimum trzech aby nie doszło do zbytniego spadku glikemii oraz picie dwóch litrów wody dziennie. Ważne jest unikanie jedzenia typu fast food, a także potraw kuchni chińskiej, meksykańskiej i indyjskiej oraz unikanie wędzonych lub marnowanych mięs i wędlin (także ryb). Wszystkie te potrawy zawierają dużo intensywnych smaków pobudzających dosha pitta. Zawierają też one sporo azotanów, histamin i glutaminianu sodu oraz innych substancji wpływających na szybkie kurczenie się, a następnie rozkurczanie naczyń krwionośnych co często leży u podstaw migren i bólu głowy. Należy także unikać serów pleśniowych i żółtych, wina, piwa, czekolady (także gorzkiej). Wszystkie te produkty zawierają aminokwasy, które wpływają na poziom ciśnienia naszej krwi – szczególnie jedzone razem lub w nadmiarze. Podobny wpływ mają także orzechy, coca cola i kawa.

Bardzo też często synefryna zawarta w owocach cytrusowych i suszonych jest także powodem nawracających bólów głowy, dlatego produkty te powinniśmy dawkować sobie z rozmysłem.

Ajurweda zaleca dla osób z nawracającymi bólami głowy specjalne śniadanie. Śniadanie to składa się z pokrojonego banana, polanego łyżką roztopionego ghee (klarowanego masła) oraz posypanego łyżka cukru daktylowego ze szczyptą zielonego kardamonu.

Według ajurwedy można zapobiegać nawracającym bólom głowy także zmianą pewnych nawyków i przyzwyczajeń. Oczywiście w przeważającej większości będą to zachowania łagodzące dosha pitta.

Opis innych zwyczajów łagodzących dosha pitta poniżej:

http://www.izaraczkowska.pl/?s=co+łagodzi+pitta

Dziś prosty kanapkowy serek z tofu. Potrawa będzie łagodziła dosha pitta ? należy tylko zmniejszyć ilość rzodkiewek, czosnku i cebulki, będzie obojętna dla dosha vata i będzie zaburzać dosha kapha.

 

Składniki:

 

1 kostka naturalnego tofu;

1 pęczek rzodkiewek;

1 ogórek;

2-3 łodygi szczypiorku z cebulkami;

1 ząbek czosnku;

7-8 łyżek śmietany sojowej;

sól i pieprz;

Kostkę tofu wrzucamy do miseczki i rozdrabniamy widelcem aby (po dodaniu śmietany) miało strukturę serka wiejskiego. Szczypiorek z cebulkami, rzodkiewki i ogórek kroimy drobniutko a czosnek rozcieramy. Wrzucamy warzywa do tofu. Dolewamy śmietanę, sporo solimy i dodajemy pieprzu. Dokładnie mieszamy. Serek musi przejść smakami więc należy go włożyć na kilka godzin do lodówki przed podaniem. Ja zawsze robię go wieczorem a podaje rano do śniadania. Świetnie pasuje do ryżowego lub kukurydzianego chleba. Smacznego 🙂

 

 

 

zalecenia ajurwedy na jesień i pomidorowa pasta z tofu i orzechów :)

IMGP9269

Według ajurwedy do zachowania dobrostanu konieczne jest życie w harmonii z naturą, z porami roku i porami dnia. Adaptacja do środowiska wymaga właściwej diety, zmiany niektórych zwyczajów, nawyków i zachowań.

Nie powinniśmy określać pór roku według kalendarza ani innych narzuconych z góry wyznaczników i dat. Powinniśmy uważnie obserwować naturę i wyciągać wnioski. W zależności od naszego położenia geograficznego pory roku przebiegają zupełnie odmiennie ? nieraz zupełnie niezgodnie z tym co pokazuje kalendarz.

Dziś zalecenia ajurwedy dla czasu późnego lata i jesieni. Mimo, że temperatury w tym roku bija rekordy wieczory zapadają już szybciej niosąc z sobą chłód jesieni. Rośliny przystają ze swą ekspansja i zamierają w oczekiwaniu. Ziemia pachnie rozkładem.

Nadchodzi jesień.

Z punktu widzenia ajurwedy jesień jest zimna, wietrzna, lekka i sucha. Te cech bardzo zaburzają jedną z konstytucji ? dosha vata. Zalecenia więc na czas jesienie są tak naprawdę zmodyfikowanymi lekko zaleceniami równoważącymi i łagodzącymi vata.

Jesienią:

* Unikamy postów, które w tym okresie szczególnie zaburzają vata.

* Unikamy kawy i czarnej herbaty. Pijemy herbaty ziołowe. Polecam dodawać do herbat mieszankę imbiru, cynamonu i goździka.

* Zwiększamy w diecie ilość smaku słodkiego, słonego i kwaśnego. Zmniejszamy ilość smaku ostrego, gorzkiego i cierpkiego.

* Zwiększamy ilość pokarmów nawilżających, ciężkich i ciepłych. Poniżej szczegółowy opis diety łagodzącej vata.

http://www.izaraczkowska.pl/dieta-dla-vata-carpaccio-buraczkow-ze-smietanowym-sosem/

* Unikamy przeciągów i dbamy o zachowanie ciepłoty ciała. Chronimy głowę.

* Staramy się wstawać wcześniej i wcześniej zasypiać. Pozwalamy sobie na krótką popołudniową drzemkę.

* Unikamy zbyt aktywnych ćwiczeń fizycznych.

* Staramy się praktykować jogę koniecznie zakończoną savasaną (pozycja relaksacyjna). Zaczynamy praktykę 10-12 powitaniami słońca wykonywanymi powoli, spokojnie ? dostosowując ruch do oddechu. Wydłużamy oddech do 5-6 sekund w czasie praktyki. Skupiamy się na siadach oprócz tego polecam skłony, delikatne skręty i lekkie wygięcia do tyłu. Umiarkowanie wykonujemy pozycje odwrócone.

* Staramy się praktykować pranajamę (ćwiczenia oddechowe). Najlepsza będzie pranajama z oddechem prawą dziurka nosa. Poza tym polecam pranajamy z zatrzymaniami oddechu po wdechu oraz pranajamy z oddychaniem naprzemiennym nozdrzami.

* Staramy się regularnie praktykować medytację.

* Przed snem pijemy kubek mleka roślinnego (lub zwykłego) ze szczyptą cynamonu, kardamonu i gałki muszkatołowej.

* Staramy się unikać tłumów, hałasu, głośnej muzyki i częstych podróży.

 

Dziś bardzo prosta pasta z tofu, nerkowców i suszonych pomidorów. Pasta będzie łagodzić dosha vata. Danie będzie zaburzać dosha kapha. Może także lekko zaburzać dosha pitta dlatego polecam zmniejszyć ilość orzechów i czosnku dla tej konstytucji.

 

Składniki:

1 kostka tofu (około 200g);

1/3 szklanki orzechów nerkowca;

6 suszonych pomidorów odsączonych z zalewy;

1/4 szklanki oleju lnianego;

1 ząbek czosnku;

1 łyżeczka soku z cytryny;

1 łyżeczka miodu;

1 łyżeczka musztardy dijon;

1/2 łyżeczki soli;

Orzechy mielimy w blenderze na proszek. Ząbek czosnku obieramy. Wszystkie składniki oprócz oleju wrzucamy do blendera. Blendujemy wszystko na gładką masę. Kiedy ja uzyskamy włączamy blender i powolutku dolewamy olej lniany (podobnie jak przy kręceniu majonezu). Masa powinna wyjść jednolita i puszysta. Najlepiej smakuje ze świeżym chlebkiem. My jadamy ją z chlebem ryżowym, z którym stanowi świetne połączenie żywieniowe. Smacznego bardzo 🙂

 

 

 

 

zmieniamy nawyki i krem z kaszy gryczanej :)

IMGP5296

Dziś dwa słowa o tym jak pozbyć się i czym zastąpić niefajne jedzeniowe nawyki leżące u podstaw naszych problemów z nadwagą i ze zdrowiem.

Oczywiście na początku musi być świadomość, która leży u podstaw każdej zmiany.

Potem warto zmienić parę prostych rzeczy.

  1. Zanim sięgniesz po jedzenie- rozróżniaj. Postaraj się odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jestem głodny? Nie prześmiewaj tego i nie bagatelizuj. Za pomocą uważności i szczerości z samym sobą odróżniaj głód fizyczny od głodu jaki jest skutkiem emocji lub stresu.                                                                                                         Jeśli rzeczywiście mamy problem z zajadaniem emocji bardzo pomocny w rozróżnianiu może być dziennik jedzenia. Piszemy po prostu w zeszycie co jemy, w jakiej ilości oraz w jakim nastroju jesteśmy kiedy sięgamy po jedzenie. Słowo pisane ma większą moc. Już po kilku dniach będziecie mogli dostrzec pewne prawidłowości, a po kilku tygodniach wyłonią się gotowe tendencje. To da Ci wiedzę.
  2. Znajdź inny sposób na robienie sobie dobrze! Niech to nie będzie jedzenie. Nie musimy nagradzać się w ten sposób- są inne możliwości. Bądź kreatywna/ny. Znajdź w miarę proste małe rzeczy, które sprawiają Ci radość i rób je. Niech to będzie na przykład masaż ciepłym olejkiem, słuchanie ulubionej płyty, czytanie dobrej książki, filiżanka dobrej herbaty, wizyta u kosmetyczki, spacer, gorąca kąpiel etc. Nagrody muszą być małe i łatwo dostępne. Jeśli znajdziesz coś takiego niech to będzie Twoją nagrodą. Zrób z tego nawyk powtarzając dość regularnie minimum przez miesiąc.
  3. Jedz świadomie. Przed każdym posiłkiem zatrzymaj się na moment i zrób 10 głębokich oddechów. Nie śpiesz się – gryź dokładnie każdy kęs. Myśl o tym co właśnie jesz i unikaj rozpraszaczy. Wyłącz komputer i telewizor, zamknij książkę. Jedzenie ma być jedyną rzeczą na której się koncentrujesz. Jedzenie ma być ważne. Doceniaj je.
  4. Zamień ilość na jakość. Kup sobie mniejsze talerze i miseczki, które wymuszą jedzenie ciut mniejszych porcji. Potraktuj się z szacunkiem i nie wrzucaj w siebie byle czego! Kupuj jedzenie w mniejszych ilościach za to lepszej jakości. Nie kupuj gotowych potraw. Przyrządzanie posiłku-jeśli je opanujesz -może być całkiem proste. Ukróci to jedzenie gotowców szybko i bezmyślnie.
  5. Nie kupuj przekąsek. Nie kupuj rzeczy, które są małe i stanowią kompletną całość na przykład chipsów, cukierków, paluszków etc. Unikaj posiadania w domu rzeczy które można jeść automatycznie i łatwo. Jeśli na przykład podczas oglądania telewizji nosi Cię – zajmij czymś ręce! Kup sobie piłeczkę do ściskania lub zacznij robić na drutach 😉 Brzuch od tego nie urośnie, a Ty będziesz miał/a szalik 🙂
  6. Nie opuszczaj posiłków -jeśli nie chcesz sobie utrudniać życia pozwalając aby o twoich wyborach decydowała fizjologia. Kiedy opuszczasz posiłek kolejny jest zawsze mniej rozsądny i większy niż ostatni. Daj sobie szanse na świadomy wybór.

 

Dziś krem z kaszy gryczanej. Prosty, zdrowy i smaczny. Świetny jako śniadanie. Krem będzie dobry dla osób dosha kapha należy jednak zmniejszyć ilość daktyli. Danie będzie zaburzać dosha pitta. Uważam, że w tej formie danie nie będzie zaburzać dosha vata.

 

Składniki:

 

1/3 szklanki kaszy gryczanej (najlepiej niepalonej);

1 2/3 szklanki wody;

1 banan;

5-6 daktyli bez pestek;

1 łyżka miodu;

1/2 łyżeczki cynamonu;

1 szczypta soli;

Kaszę zalewamy sporą ilością wody i odstawiamy na minimum 3 godziny. Ja zawsze odstawiam na noc. Rano ją odsączam i płuczę po czym zalewam ilością wody podaną w przepisie. Dodaje daktyle i sól. Blendujemy dokładnie na gładki krem. Przelewam krem do garnka i gotuję cały czas mieszając. Od zagotowania zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze maksymalnie 5 minut. Dodajemy banana, cynamon i miód. Blendujemy do konsystencji jedwabistego kremu. Podajemy na gorąco posypaną ulubionymi orzeszkami lub musli. Smacznego.

 

 

równoważenie dosha vata i pasta z pomidorów i czarnych oliwek :)

IMGP0988

Według ajurwedy wszystkie choroby są skutkiem połączenia czynników zarówno fizycznych, uwarunkowań mentalnych jak i duchowych. Często u ich podstaw leży nasze nieracjonalne zachowanie, nieprzestrzeganie zdrowego rozsądku czy też mniej lub bardziej świadome popełnianie tego czego popełniać nie powinniśmy. To nieracjonalne zachowanie ma wiele mówiącą nazwę „zbrodnia przeciwko mądrości” (pradźńaparadha).

Niezależnie jednak od przyczyn wystąpienia zaburzeń- leczenie zawsze powinno się skupiać na przywracaniu na:

  • usunięciu przyczyn;
  • usunięciu nadmiaru dosha;
  • przywróceniu równowagi i wzmocnienie ognia trawiennego (agni);
  • regeneracji organizmu.

Dziś dwa słowa o przywracaniu równowagi. Równowaga ta na początek powinna obejmować problemy z trawieniem. Powinna także obejmować pracę nad nie gromadzeniem i pozbyciem się toksyn (ama) z ciała.

Jeśli więc masz konstytucję vata lub jeśli Twoja niestrawność oraz toksyny (ama) powstały na skutek vata to:

  1. Jedz gotowane i duszone pokarmy. Jedzenie nie powinno być ciężkostrawne i nie powinno angażować na zbyt długo Twojego układu trawienia.
  2. Pij tylko ciepłe napoje. Pij herbatki z kopru włoskiego. Codziennie pij ciepłą wodę z dodatkiem cytryny i imbiru.
  3. Zwiększ w diecie ilość sproszkowanego imbiru, koperku oraz kopru włoskiego.
  4. Zapewnij sobie w diecie smak kwaśny poprzez jedzenie np. cytryn, limonek, grejpfrutów.
  5. Zapewnij sobie w diecie smak słony np. sól kamienna.
  6. Zadbaj o swój ogień trawienny (agni) za pomocą obecności w diecie smaku ostrego np. imbiru i czosnku. Można także poprawić trawienie poprzez spożycie niedużych ilości leczniczych win.
  7. Postaraj się o ile to możliwe korzystać ze słońca. Oczywiście nie w czasie jego najsilniejszego działania (12.00-14.00). Wygrzanie ciała w ciepłych promieniach słońca łagodzi vata.
  8. Ruszaj się regularnie ale nie zbyt intensywnie. Najlepsze będą tu ćwiczenia jogi lub inne mocno rozciągające.
  9. Naucz się świadomie relaksować i medytować. Poświęć codziennie chwilę na zbudowanie w sobie przestrzeni i ciszy.

 

Dziś prosta i pyszna pasta bazyliowo-pomidorowa Gosi 🙂 Pasta powinna łagodzić dosha vata. Będzie wzmagać dosha kapha i dosha pitta.

Składniki:

1/4 kostki margaryny wegańskiej lub jeśli wolicie masła;

1 łyżka koncentratu pomidorowego;

2 pomidory;

3-4 pomidory suszone w zalewie;

10 czarnych oliwek;

1/2 pęczka bazylii;

2 ząbki czosnku;

sól i pieprz;

Margarynę lub masło zostawić na jakiś czas poza lodówką aby miało temperaturę pokojową. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i usunąć pesteczki. Pokroić drobno. Wyjąć pestki z oliwek a oliwki drobno posiekać. Pomidory suszone drobno posiekać. Bazylie zmiksować blenderem na gładką masę z czosnkiem i koncentratem pomidorowym. Do miseczki z margaryną powoli mieszając dodawać bazylię z czosnkiem i koncentratem. Kiedy masa będzie jednorodna dodać posiekane oliwki i pomidory. Dodać soli i pieprzu do smaku. Włożyć na godzinkę do lodówki. Pasta dobrze smakuje z prawie z każdym chlebkiem. Na fotce z gryczanym. Smacznego bardzo 🙂

Następny wpis pojawi się dopiero za trzy tygodnie. Jedziemy do Siódmego Lasu – oczyszczać ciało postem warzywno-owocowym dr Dąbrowskiej a umysł jogą. Pozdrawiam cieplutko 🙂

 

 

dieta dla vata i carpaccio z buraczków ze śmietanowym sosem :)

IMGP0613

Vata budują żywioły przestrzeni (akaśa) i powietrza (waju) charakteryzujące się suchością, lekkością i chłodem. Dlatego też najważniejsze dla osób tej konstytucji jest zwiększenie w swojej diecie pokarmów równoważących owe cechy czyli pokarmów nawilżających, ciężkich i ciepłych. Dobrym przykładem są tu zupy szczególnie te gęste i pożywne, gotowane zboża, duszone warzywa, gęste aromatyczne sosy i pożywne dania jednogarnkowe.

Smaki równoważące dosha vata to smak słodki, kwaśny i słony. Smaki gorzki, cierpki i ostry zaburzają tę dosha i dlatego nie powinno się ich za często używać.

Vata powinna unikać dużej różnorodności pokarmów w czasie pojedynczego posiłku. Najlepsze są dla osób tej konstytucji obiady odżywcze i łagodne ale jednodaniowe.

Vata nie powinna jeść fast foodu. Powinna też starać się ograniczać chipsy, słone przekąski i frytki, które przeważnie bardzo lubi. Bardzo często vata przejada się z premedytacją pożywieniem o byle jakiej jakości. Jako, że nie ma tendencji do tycia na wadze nie przybiera jednak jej zdrowie oraz stan psychiczny zawsze na tym ucierpią.

Osoby typu vata najbardziej ze wszystkich dosha powinny starać się spożywać posiłki powoli i w spokojnej atmosferze – skupiając się tylko na jedzeniu. Nie powinny też omijać posiłków ponieważ potrzebują stałego źródła energii w ciągu całego dnia.

Trzeba też brać pod uwagę że element vata nasila się wraz z wiekiem, a więc im jesteśmy starsi coraz łatwiej ulega zaburzeniu.

Vata powinna jeść 4 posiłki dziennie. Ważne jest tu codzienne śniadanie. Najlepsze są dla niej wszelkie owsianki i kleiki zbożowe z owocami. Jeśli vata woli może wybrać lżejsze śniadanie na przykład owoce na rzecz szybciej zjedzonego wczesnego lunchu.

Pokarmy i napoje polecane dla dosha vata powinny być w większości ciepłe. Lody, mrożone desery i zimne napoje powinny osoby typu vata spożywać bardzo rzadko.

Poniżej pokarmy, których osoba o konstytucji vata powinna jeść więcej oraz takie, które powinna ograniczyć.

Pokarmy dla osób typu vata:

1.Owoce: morele, awokado, banany, jagody, wiśnie, kokosy, grajpfruty, winogrona, cytryny, limonki, mango, melony, pomarańcze, papaja, rabarbar, brzoskwinie, ananasy, maliny, namoczone śliwki suszone, śliwki, namoczone rodzynki. Ważne aby wszystkie owoce były słodkie, ciężkie i wilgotne. Vata powinna spożywać także owoce gotowane, duszone i pieczone.

Należy jeść rzadziej: wszelkie owoce suche i suszone (niektóre można zjeść po namoczeniu), jabłka (można je jeść po ugotowaniu lub upieczeniu), owoce cierpkie jak żurawina czy granaty oraz arbuzy.

2. Warzywa: szparagi, buraki, awokado, marchewki, ogórki, czosnek, gotowana zielona fasolka, duszona lub gotowana cebula, gotowane ziemniaki, słodkie ziemniaki, rzodkiewki, duszone lub pieczone cukinie, dynie, oliwki. Ważne aby część z nich była blanszowana, gotowana, pieczona lub duszona. W większości warzywa powinna charakteryzować pewna ciężkość. Zielone warzywa liściaste są konieczne do utrzymania dobrego zdrowia, a w szczególności do skierowania organizmu w stronę zasadową o raz zbudowania zdrowej krwi. Powinna spożywać je vata wyłącznie ze sporą ilością olejów dobrej jakości, sosów lub orzechów. Dla dosha vata szczególnie cenne są warzywa morskie – wszelkie glony i algi ze względu na ogrom minerałów, które mogą odżywić suchą skórę i włosy vata a także wspomóc jej gospodarkę hormonalną.

Należy jeść rzadziej: surowe brokuły, brukselkę, kapustę, kalafior, selery, grzyby, cebulę surową, groszek, paprykę, ziemnaki, pomidory, bakłażany.

3. Warzywa strączkowe: fasolka mung, fasolka adzuki, fasolka kidney, soczewica czerwona oraz miso, sos sojowy, tofu oraz napoje i śmietany sojowe. Warzywa strączkowe są ciężkostrawne co może zaburzyć dosha vata. Wszystkie warzywa strączkowe należy namoczyć na kilka godzin i gotować w garnku bez przykrywki aby zmniejszyć ich właściwości wzdymające. Vata powinna dodawać do nich kombu, kurkumę, imbir, kolendrę, czosnek lub asafetydę a także majeranek i kminek.

Należy jeść rzadziej: fasolkę czarną, fasolkę czarne oczko, fasolkę jaś, fasolę białą, groch, brązową soczewicę.

4. Orzechy i nasiona: wszystkie i wszystkie mleka orzechowe. Osobiście polecam jednak namaczać większość orzechów lub pestek na parę godzin lub gotować przed spożyciem ze szczyptą soli. Polecam też szczególnie dla vaty masła i kremy orzechowe.

5. Zboża: owies, ryż, komosa ryżowa, pszenica. Rzadziej amarantus i orkisz. Vata powinna wybierać zboża z natury ciężkie i sycące. Uważam także, że gryka spożywana niezbyt często i jej przetwory także nie wpłyną na zaburzenie tej dosha. Dosha vata nie toleruje pieczywa drożdżowego, ponieważ powoduje ono mniejsze lub większe zaburzenia trawienia oraz zaburzenia wchłaniania innych pokarmów. Wszelkie więc wypieki powinny być więc robione na zakwasie. Jednak nawet zdrowe pieczywo nie powinno gościć zbyt często w jadłospisie vata ze względu na jego suchość i lekkość. Polecam za to ciężki, wilgotny i słodki chleb esseński.

Należy jeść rzadziej: jęczmień, kukurydza, owies, żyto.

6. Nabiał: jaja, mleko ekologiczne i jogo pochodne ale w niewielkiej ilości. Vata miewa często uczulenie na mleko ? szczególnie w dzieciństwie. Najlepsze dla vata jest ciepłe mleko z przyprawami lub w ciepłych porach roku rozcieńczony jogurt w postaci lassi z przyprawami.

Jogurt zwykły lub owocowy nie powinien być spożywany zbyt często ze względu na jego działanie wychładzające.

7. Oleje: wszystkie ale należy ograniczyć ilość sojowego i kukurydzianego.

8. Przyprawy: wszystkie jeśli stosuje się je z umiarem. Często zdarza się tak że osoby z przewagą tej dosha mają tendencje do nadużywania przypraw co wpływa na zaostrzenie vata. Należy częściej używać przypraw ułatwiających trawienie jak imbir, asafetyda, kminek, kardamon, koper i pieprz czarny.

9. Substancje słodzące: wszystkie oprócz białego cukru. Osoby typu vata cierpią często na zaburzenia poziomu glukozy we krwi więc powinny unikać potraw, które mogą bardziej rozchwiać i tak jego niestabilny poziom a zazwyczaj są to potrawy zawierające biały cukier. Polecam miód ale zawsze na zimno. Smak słodki pochodzący od zdrowych źródeł jest mocno nawilżający dlatego i bardzo odpowiedni dla dosha vata.

10. Napoje: ciepła woda z cytryną, ciepła woda z imbirem, herbatka z lukrecji, z rumianku, z mięty, z kopru włoskiego, z malin, wino, wino zmieszane z wodą. Vata powinna pamiętać o odpowiedniej ilości płynów przyjmowanych codziennie – około 1,5 -2 litra. Nie powinno być jednak płynów za dużo bo wówczas zostanie ona zaburzona.

Należy pić rzadko: intensywne wysokoprocentowe alkohole, yerba mate, piwo, czarną herbatę, kawę.

 

Dziś carpaccio z buraczków z chrzanem i kolendrą. Potrawa łączy smaki wschodu i zachodu 🙂 Bardzo prosta potrawa i bardzo smaczna. Dla dosha vata proponuje dodać ciut mniej chrzanu. Danie nie powinno zaburzać żadnej dosha.

 

Składniki:

3 buraki;

1/2 szklanki śmietany sojowej;

3 łyżki chrzanu;

2 łyżki oliwy z oliwek;

1/4 łyżeczki zmielonego kminku rzymskiego (kuminu);

1/2 łyżeczki miodu;

pęczek świeża kolendra;

sól i pieprz;

Buraczki myjemy i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Ja zawsze warzywa gotuje w skorupkach. Jak wystygną kroimy na cieniutkie plasterki i układamy na talerzu. Miksujemy śmietanę, oliwę, chrzan, miód, zmielony kumin i polewamy tym sosem buraczki. Sos powinien wyjść zielony i kremowy – mój jest biały bo zaciął mi się blender  😉 Wszystko posypujemy kolendrą i pieprzem. Super przekąska na drugie śniadanie, kolację lub jako dodatek do obiadu. Smacznego 🙂