stres

zmieniamy nawyki i krem z kaszy gryczanej :)

IMGP5296

Dziś dwa słowa o tym jak pozbyć się i czym zastąpić niefajne jedzeniowe nawyki leżące u podstaw naszych problemów z nadwagą i ze zdrowiem.

Oczywiście na początku musi być świadomość, która leży u podstaw każdej zmiany.

Potem warto zmienić parę prostych rzeczy.

  1. Zanim sięgniesz po jedzenie- rozróżniaj. Postaraj się odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jestem głodny? Nie prześmiewaj tego i nie bagatelizuj. Za pomocą uważności i szczerości z samym sobą odróżniaj głód fizyczny od głodu jaki jest skutkiem emocji lub stresu.                                                                                                         Jeśli rzeczywiście mamy problem z zajadaniem emocji bardzo pomocny w rozróżnianiu może być dziennik jedzenia. Piszemy po prostu w zeszycie co jemy, w jakiej ilości oraz w jakim nastroju jesteśmy kiedy sięgamy po jedzenie. Słowo pisane ma większą moc. Już po kilku dniach będziecie mogli dostrzec pewne prawidłowości, a po kilku tygodniach wyłonią się gotowe tendencje. To da Ci wiedzę.
  2. Znajdź inny sposób na robienie sobie dobrze! Niech to nie będzie jedzenie. Nie musimy nagradzać się w ten sposób- są inne możliwości. Bądź kreatywna/ny. Znajdź w miarę proste małe rzeczy, które sprawiają Ci radość i rób je. Niech to będzie na przykład masaż ciepłym olejkiem, słuchanie ulubionej płyty, czytanie dobrej książki, filiżanka dobrej herbaty, wizyta u kosmetyczki, spacer, gorąca kąpiel etc. Nagrody muszą być małe i łatwo dostępne. Jeśli znajdziesz coś takiego niech to będzie Twoją nagrodą. Zrób z tego nawyk powtarzając dość regularnie minimum przez miesiąc.
  3. Jedz świadomie. Przed każdym posiłkiem zatrzymaj się na moment i zrób 10 głębokich oddechów. Nie śpiesz się – gryź dokładnie każdy kęs. Myśl o tym co właśnie jesz i unikaj rozpraszaczy. Wyłącz komputer i telewizor, zamknij książkę. Jedzenie ma być jedyną rzeczą na której się koncentrujesz. Jedzenie ma być ważne. Doceniaj je.
  4. Zamień ilość na jakość. Kup sobie mniejsze talerze i miseczki, które wymuszą jedzenie ciut mniejszych porcji. Potraktuj się z szacunkiem i nie wrzucaj w siebie byle czego! Kupuj jedzenie w mniejszych ilościach za to lepszej jakości. Nie kupuj gotowych potraw. Przyrządzanie posiłku-jeśli je opanujesz -może być całkiem proste. Ukróci to jedzenie gotowców szybko i bezmyślnie.
  5. Nie kupuj przekąsek. Nie kupuj rzeczy, które są małe i stanowią kompletną całość na przykład chipsów, cukierków, paluszków etc. Unikaj posiadania w domu rzeczy które można jeść automatycznie i łatwo. Jeśli na przykład podczas oglądania telewizji nosi Cię – zajmij czymś ręce! Kup sobie piłeczkę do ściskania lub zacznij robić na drutach 😉 Brzuch od tego nie urośnie, a Ty będziesz miał/a szalik 🙂
  6. Nie opuszczaj posiłków -jeśli nie chcesz sobie utrudniać życia pozwalając aby o twoich wyborach decydowała fizjologia. Kiedy opuszczasz posiłek kolejny jest zawsze mniej rozsądny i większy niż ostatni. Daj sobie szanse na świadomy wybór.

 

Dziś krem z kaszy gryczanej. Prosty, zdrowy i smaczny. Świetny jako śniadanie. Krem będzie dobry dla osób dosha kapha należy jednak zmniejszyć ilość daktyli. Danie będzie zaburzać dosha pitta. Uważam, że w tej formie danie nie będzie zaburzać dosha vata.

 

Składniki:

 

1/3 szklanki kaszy gryczanej (najlepiej niepalonej);

1 2/3 szklanki wody;

1 banan;

5-6 daktyli bez pestek;

1 łyżka miodu;

1/2 łyżeczki cynamonu;

1 szczypta soli;

Kaszę zalewamy sporą ilością wody i odstawiamy na minimum 3 godziny. Ja zawsze odstawiam na noc. Rano ją odsączam i płuczę po czym zalewam ilością wody podaną w przepisie. Dodaje daktyle i sól. Blendujemy dokładnie na gładki krem. Przelewam krem do garnka i gotuję cały czas mieszając. Od zagotowania zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze maksymalnie 5 minut. Dodajemy banana, cynamon i miód. Blendujemy do konsystencji jedwabistego kremu. Podajemy na gorąco posypaną ulubionymi orzeszkami lub musli. Smacznego.

 

 

odstresuj się i przegnaj raka czyli owsianka z brokułami :)

IMGP6209

Zawsze lubiłam smak owsianki – łagodny i aksamitny – Przywodzi mi na myśl bezpieczeństwo i spokój. To jeden ze smaków mojego dzieciństwa 🙂

Owies to jedno z zapomnianych rodzimych zbóż, wypartych przez wszechobecną modyfikowaną pszenicę. Zapomnieliśmy o jego naprawdę niesamowitych i wszechstronnych właściwościach…

Przede wszystkim to zboże, które jest naturalnym środkiem uspokajającym i odstresowującym. Niektóre z naturalnych produktów spożywczych zawierają organiczny chemiczny związek zwany tryptofanem. Przemiany tego niepozornego związku bardzo znacząco wpływają na nasz dobrostan ponieważ są źródłem melaniny oraz tym samym serotoniny – tak zwanych hormonów szczęścia. Hormony te są odpowiedzialne za regenerację naszego organizmu i odnowę oraz zdrowy sen. Sterują one także naszymi stanami psychicznymi co z kolei wpływa na całe nasze życie. W przetworzonej i rafinowanej żywności jest tryptofanu niewiele. Jego głównym źródłem są opisywana już wcześniej spirulina, drożdże, pestki dyni, migdały oraz wszelkie produkty sojowe. Mięso drobiowe oraz nieprzetworzone produkty mleczne także zawiera tryptofan. Niektóre jednak produkty spożywcze zawierają nie tylko związki konieczne do tworzenia prekursorów hormonów szczęścia – ile je same. Melatonina odpowiedzialna za nasz dobry sen i broniąca nas przed stresem występuje tylko w kilku produktach są to banany, pomidory, ryż i właśnie owies 🙂 Pamiętajcie też że osoby narażone na duży poziom stresu potrzebują jej więcej. Bardzo często u takich osób badania wykazują obniżony poziom właśnie melatoniny!

Oprócz odporności na stres melatonina wpływa na naszą aktywność dobową, dostosowanie się do pór roku oraz steruję do społu z serotonina naszą wagą 🙂 Hormony te mają wpływ nie tylko na nasz apetyt i spalanie kalorii ale także na to czy mamy energię do życia.

Bardzo ważną rolę owsianki upatruję także w jej działaniu antybakteryjnym i antyrakowym. W wielu ośrodkach leczenia raka jest ona jednym z podstawowych pokarmów. Nie tylko ze względu na działanie uspakajające ale mocne działanie antybakteryjne i odkażające a jednocześnie łagodzące. Oczyszcza ze złogów śluzowych, powleka i regeneruję nasz przewód pokarmowy. Usuwa jego stany zapalne i nadwrażliwość.

Owies ma naturę raczej ogrzewającą a jego smak jest słodki a jednocześnie lekko gorzki. Z punktu widzenia medycyny naturalnej świetnie odbudowuje Qi – siłę życiową. Usuwa cholesterol i wzmacnia serce. Z punktu widzenia medycyny chińskiej leczy system nerwowy i działa kojąco. Wpływa owies także przez zawartość fosforu na stan całego naszego systemu nerwowego wraz z mózgiem. Nie powoduje alergii.

Owies można nie tylko stosować w postaci owsianki czy poprzez dodawanie mąki owsianej do wypieków – to świetny zagęstnik i baza do zup wegańskich 🙂

Dziś prościutka i baaardzo zdrowa owsianka z brokułami.

Potrawa jest neutralna dla pitta. Dobrze nawilża vata. Może łagodnie wzmagać kapha więc polecam dodać dla osób z jej przewagą kurkumę i odrobinę kminku.

Składniki:

1 brokuł;

3 -4 łyżki ghee;

2-3 łyżki lub kostki wegetariańskiego bulionu warzywnego;

3-4 łyżki płatków drożdżowych;

6 łyżek drobnych płatków owsianych;

pieprz i sól do smaku;

Wrzucamy płatki owsiane do garnka i zalewamy szklanką wody. Gotujemy na małym gazie do czasu aż kleik zgęstnieje ? około 5-8 minut od zagotowania. Brokuł kroimy na drobne kawałki. Roztapiamy w garnku ghee i wrzucamy do niego brokuł. Podsmażamy mieszając z 5 minut i zalewamy wodą tak aby przykryła 1 cm powyżej krawędzi brokuł. Dodajemy bulion w kostkach i płatki drożdżowe oraz kleik z owsianki.

Gotujemy od zagotowania 5 minut. Wyłączamy gaz i miksujemy zupę. Powinna wyjść dość gęsta i bardzo kremowa. Świetnie smakuję z ziarenkami podprażonego słonecznika i z garścią posiekanej kolendry. Gotowa w 15-20 minut. Zjedz i uspokój się 🙂