tofu

kolorowa sałatka z tofu czyli rozświetlamy mrok :)

IMGP8308

Kończy się listopad zaczyna się grudzień – dni są krótki, pochmurne i ciemne. Potrzebujemy słońca. Potrzebujemy światła bardziej niż zwykle. Potrzebujemy energii.

Nasze organizmy nie mają bezpośredniej zdolności wiązania energii pochodzącej ze słońca. Taką zdolność mają rośliny poprzez proces fotosyntezy. Zielone części roślin uczestniczą w tych procesach a sama energia jest częściowo odkładana w pozostałych częściach roślin w: liściach, owocach, korzeniach, kłączach i bulwach oraz w nasionach.

Zagadnieniami energii słonecznej i jej wpływu na nasze zdrowie zajmował się dr. Bircher-Benner, zwolennik diety roślinnej, szanowany szwajcarski dziewiętnastowieczny lekarz wyprzedzający swoją epokę. Badał on rośliny pod kątem zawartości energii słonecznej i jej wpływu na zdrowie pacjentów. Z powodzeniem też leczył w swojej klinice ludzi dietą roślinną. Dowodził on, że do zachowania dobrego stanu zdrowia konieczna jest dieta złożona  minimum w połowie z całkowicie surowych i mało przetworzonych roślin.

Zagadnienie to zostało zbadane niedawno – kiedy technika na to pozwoliła. Inżynier  Simoneton badając te zjawisko udowodnił, że żywe komórki wytwarzają rzeczywiście pewien swoisty rodzaj promieniowania. Surowe i świeże produkty wytwarzają stanowczo dłuższe rodzaje fal niż te przetworzone. Długości fal są różne ale dla świeżych roślin mieszczą się w przedziale od 3000 do 9000 angsztremów. Owoce dojrzewając zwiększają długość fali. U warzyw długie przechowywanie skraca długość fali. Mięso w postaci surowej zawiera maksymalnie 3000 ale tylko parę godzin po śmierci zwierzęcia. Następnie długość jego fal jest równa 0 angsztremów.

Białe pieczywo, większość słodkich wypieków, cukier, słodycze, obrobione termicznie produkty odzwierzęce, wędliny, sery, używki, wszelkie produkty długo przechowywane i wszystkie mocno przetworzone produkty nie wytwarzają promieniowania. Są martwe.

Leczenie dietą powinno opierać się na spożywaniu produktów żywych ? niosących pewien ładunek energii. Do najlepiej rozświetlonych należą surowe warzywa  i owoce o intensywnych kolorach zielonym, czerwonym, fioletowym, pomarańczowym i żółtym, wszelkie nasiona i kiełki, orzechy i zboża, nieprzetworzone mleko oraz zioła.

To zadziwiające, że w ajurwedzie oraz w jodze powyższe produkty były od wieków uznawane za podstawowy składniki diety sattwicznej czyli diety koniecznej do rozwoju duchowego. Diety dla duszy. Samo słowo sattwa jest łączone z cechami wyższymi, z miłością świadomością, czystością oraz ze światłem właśnie.

Różne drogi  wiodące przez różny czas doszły do tych samych wniosków. To co my poznajemy za pomocą skomplikowanych maszyn i komputerów dla starożytnych ascetów i joginów było oczywiste 🙂

Nawet jeśli rozwój duchowy jest dla nas nieistotny należy zdawać sobie sprawę,  że dieta złożona z powyższych produktów zapewnia nam zdrowsze i dłuższe życie chroniąc przed wszelkimi chorobami cywilizacyjnymi.

 

No więc ładujemy bateryjki 🙂 Dziś kolorowa słoneczna sałatka z warzyw i duszonego tofu – koniecznie z rozświetloną kurkumą.

Sałatka w tej formie będzie łagodziła nadmiar energii kapha oraz w ciele. Dla dosha pitta polecam nie dodawać gorczycy. Dla dosha vata polecam dodać ciut więcej oleju.

Składniki:

1 podwójna garść liści szpinaku;

1 podwójna garść liści zielonej sałaty (nie lodowej!);

1 garść kiełków lucerny;

0,5 czerwonej papryki;

0,5 żółtej papryki;

1 pomidor;

1 garść pestek dyni;

6 łyżek oliwy z oliwek;

4 łyżki sosu sojowego;

1 kostka tofu;

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka curry;

1 łyżeczka czarnej gorczycy;

sól i pieprz;

Pomidorka i paprykę kroimy na niezbyt duże części. Sałatę rwiemy na kawałeczki. Rozdrobnione szpinak, sałatę, papryki oraz pomidorek wrzucamy do miski. Dorzucamy kiełki lucerny. Na suchej rozgrzanej patelni prażymy pesteczki dyni i dorzucamy do sałatki. Rozgrzewamy na patelni oliwę i dorzucamy gorczycę. Wrzucamy na rozgrzaną oliwę pokrojone w kosteczkę tofu. Smażymy mieszając aż się zarumieni ze wszystkich stron 5 minut. Potem posypujemy tofu kurkumą i curry oraz polewamy sosem sojowym. Smażymy jeszcze 5 minut mieszając. Tofu dokładamy do miski z sałatką. wszystko polewamy masalą stworzoną z przypraw i oleju, w którym dusiło się tofu. Smacznego i dużo światełka dla Was 🙂

 

 

 

pyszne danie w 20 minut czyli co ja mam zrobić z tego tofu?…

IMGP7458

Tofu jest formą przetworzonego twarożku sojowego a więc pochodna soi. Zawiera dużo łatwo strawnego białka w ilości podobnej jak mleko. Zawartość wapnia w tofu jest także zbliżona do tego w mleku. Zawiera ponadto witaminy z grupy B oraz żelazo, fosfor, sód, potas.

Dzięki jego łagodności, umiarkowanej słodkości oraz prostocie jest jednym z produktów polecanych w okresie późnego lata.

Tofu ma właściwości odtruwające. W medycynie chińskiej jest uznawane jako produkt ochładzający, oczyszczający i odtruwający wątrobę. Szczególnie polecany jako jeden z produktów dla osób przejadających się, jedzących duże ilości mięsa, żywiących się mocno przetworzoną żywnością, pijących duże ilości alkoholu.

Tofu jest także pokarmem wspomagającym zdrowie naszych płuc. Przez medycynę chińską polecany jest osobom z niedoborem Yin płuc do którego dochodzi na skutek długotrwałych infekcji oskrzeli i płuc. To czy umiemy sobie radzić z żalem i smutkiem oraz unikać nadmiernego przywiązania jest traktowane w medycynie chińskiej także jako wyznacznik świadczący o dobrym stanie naszych płuc 🙂

Ma także tofu dobry wpływ na nasze nerki a także na odpowiednie nawilżenie całego organizmu. Tego nawilżenia właśnie potrzebujemy najwięcej późnym latem i jesienią kiedy nasze organizmy po okresie letnich temperatur i nadaktywności- potrzebują wyciszenia i uporządkowania przed nadchodzącą statyką zimy.

Polecam także tofu dla osób starszych szczególnie właśnie ze względu na jego mocno nawilżające właściwości oraz pozytywnym wpływie na metabolizm płynów organicznych. Takie nawilżające pożywienie z bardziej subtelnego punktu widzenia ma właściwości uspokajające, wyciszające i stabilizujące. Wspomaga poczucie pewności siebie oraz rozpędza lęki.

Dla małych dzieci tofu jako pożywienie o niskiej zawartości węglowodanów złożonych jest polecane już od 18 miesiąca życia.

Tofu ma naturę termiczna wychładzającą. Z punktu widzenia ajurwedy tofu jest dobre dla każdej z dosha. Dla dosha vata najlepsze jest gotowane lub duszone tofu jak na przykład te w opisie poniżej 🙂 Dla dosha pitta obróbka termiczna tofu nie jest już taka niezbedna. Dla dosha kapha polecam tofu w umiarkowanych ilościach koniecznie gotowane lub duszone oraz wzbogacone o rozgrzewające przyprawy.

Dziś tofu duszone z brokułami w śmietanie sojowej – kremowe, pyszne danie na czas późnego lata.

Składniki:

1 kostka wędzonego tofu;

0,5 -1 brokuł;

2 opakowania śmietany sojowej;

1-2 ząbki czosnku;

1 cebula;

1-2 łyżeczki kurkumy;

1-2 łyżeczki łagodnego curry;

1 łyżeczka czarnej gorczycy;

3 łyżki sosu sojowego;

3-4 łyżki oleju rzepakowego lub innego do smażenia;

Obieramy cebulę oraz czosnek i drobno kroimy. Brokuł koimy w drobne różyczki. Tofu kroimy w paseczki lub w kosteczkę. Na gorącą patelnie wlewamy 2 łyżki i wrzucamy pokrojone tofu. Wlewamy sos sojowy. Smażymy tofu mieszając aż przyrumieni się z każdej strony – około 5-8 minut. Zdejmujemy z gazu. W tym czasie do garnka wlewamy pozostałe dwie łyżki oleju i wrzucamy gorczycę. Kiedy zacznie strzelać dodajemy cebulę. Smażymy mieszając aż się zarumieni. Dodajemy czosnek i smażymy jeszcze 2 minuty. Potem do garnka wrzucamy pokrojone różyczki brokuła, kurkumę i carry. Zamykamy garnek pokrywką i dusimy warzywka 5-8 minut. Dorzucamy do garnka usmażone tofu i śmietanę sojową. Chwilę mieszamy i zostawiamy na ogniu bez przykrycia jeszcze z 2-3 minutki. Podajemy od razu. Danie dobrze smakuje z ryżem lub z kaszą. Smacznego 🙂

 

 

jajecznica z tofu… – dlaczego nie?!

zdjęcie-8

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Idzie wiosna. Moja dieta w tym czasie zaczyna się zmieniać. Jesienią i zimą jem dużo rozgrzewających, długo gotowanych i pieczonych potraw przyprawionych rozgrzewającymi przyprawami. Wraz z nadejściem wiosny moje menu się zmienia. Zaczynają przeważać krótko gotowane, lekko duszone lub tylko blanszowane warzywa oraz cała masa surowizny. Gotowane i pieczone owoce zastępuję surowymi. Im cieplej na dworze tym więcej nieprzetworzonych produktów: warzyw, owoców, pestek i orzechów.

Wiosna jest też okresem kiedy najczęściej popełniamy wszelkie kuracje oczyszczające. Teraz świetny jest czas na kurację przeciw pasożytom, po którym powinno następować oczyszczanie wątroby i nerek. Aby ułatwić naszemu ciału procesy oczyszczania fajnie byłoby zastosować odpowiednią dietę, która odciąży organizm w tym okresie.  Należy czasowo zrezygnować z białka odzwierzęcego w prawie każdej postaci. Podobnie ma się rzecz ze słodyczami – postarajmy się zrezygnować z nich na czas oczyszczania. W czasie kuracji nie powinniśmy jeść mocno przetworzonego rafinowanego pożywienia. Większość naszej diety powinny stanowić warzywa w różnej postaci – od soków warzywnych począwszy, przez wszelkie zupy i buliony po warzywa duszone, blanszowane lub gotowane na parze. Oprócz warzyw jedzcie wszelkie dostępne kasze i ryż. Ważne są także owoce. Białko roślinne powinniśmy spożywać w ograniczonej formie bo w zbyt dużej ilości i ono stanowi obciążenie dla organizmu i spowalnia procesy oczyszczania.

Procesy oczyszczania opisałam dokładnie we wcześniejszych postach. Szczególnie oczyszczanie z pasożytów może stanowić problem w zależności od tego jakiej konstytucji jesteśmy. Dosha kapha powinna dość dobrze znieść dietę oczyszczającą. Osoby konstytucji pitta powinny obserwować czy nadmiar rozgrzewającego smaku ostrego ziół i przypraw stosowanych w czasie kuracji nie powoduje braku równowagi. Dla zrównoważenia ostrych i rozgrzewających smaków może pitta spożywać w tym czasie więcej pokarmów surowych lub mało przetworzonych. Niestety kuracje ziołowe często zaburzają znacznie dosha vata poprzez nadmiar smaku ostrego, gorzkiego i cierpkiego. Należy obserwować swoje reakcje po zażyciu gorzkiego i suchego piołunu oraz dodatkowo ostrych goździków. Jeżeli osoby tej konstytucji będą miały dolegliwości związane z przewodem pokarmowym powinny spożywać w tym czasie więcej ciepłych, gotowanych płynnych zup warzywnych a ograniczyć surowe warzywa i owoce. Wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowań bo każdy z nas jest inny i wyjątkowy zarazem 🙂

Niestety nie jest jeszcze na tyle ciepło aby bez szwanków energetycznych przejść na zupełnie surową dietę wspomagającą oczyszczanie ale już warto zwiększyć w swoim menu ilość krótko obrabianych termicznie pokarmów. Oto jeden z nich.

Dziś smażona jajecznica z tofu. Potrawa równoważąca dla vata i kapha. Dla pitta też jest dobra ale będzie lepsza kiedy nie dodamy do potrawy cebuli i szczypiorku 🙂

Składniki:

1 kostka wędzonego tofu;

1 cebula;

1 papryka czerwona;

1-2 łodyżki szczypiorku;

1 łyżka czarnej gorczycy;

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka carry;

1 łyżka sosu sojowego;

2 łyżki ghee;

Na rozgrzane ghee wrzucamy gorczyce. Kiedy zacznie strzelać dodajemy pokrojoną drobniutko cebulę. Przysmażamy. Dodajemy pokrojona w paseczki paprykę. Smażymy dwie minuty i dodajemy kostkę tofu. Aby było szybciej rozdrabniam tofu widelcem bezpośrednio na patelni na drobna masę cały czas mieszając. Dodaje wszystkie przyprawy i sos sojowy. Mieszam i podsmażam 5 minut. Posypuje szczypiorkiem i podaje. Całość zajmuje maksymalnie 10-15 minut. Można jeść z żytnim razowym chlebkiem ale też dobrze smakuje bez niczego.

Spróbujcie 🙂