vata

zmieniamy nawyki i krem z kaszy gryczanej :)

IMGP5296

Dziś dwa słowa o tym jak pozbyć się i czym zastąpić niefajne jedzeniowe nawyki leżące u podstaw naszych problemów z nadwagą i ze zdrowiem.

Oczywiście na początku musi być świadomość, która leży u podstaw każdej zmiany.

Potem warto zmienić parę prostych rzeczy.

  1. Zanim sięgniesz po jedzenie- rozróżniaj. Postaraj się odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jestem głodny? Nie prześmiewaj tego i nie bagatelizuj. Za pomocą uważności i szczerości z samym sobą odróżniaj głód fizyczny od głodu jaki jest skutkiem emocji lub stresu.                                                                                                         Jeśli rzeczywiście mamy problem z zajadaniem emocji bardzo pomocny w rozróżnianiu może być dziennik jedzenia. Piszemy po prostu w zeszycie co jemy, w jakiej ilości oraz w jakim nastroju jesteśmy kiedy sięgamy po jedzenie. Słowo pisane ma większą moc. Już po kilku dniach będziecie mogli dostrzec pewne prawidłowości, a po kilku tygodniach wyłonią się gotowe tendencje. To da Ci wiedzę.
  2. Znajdź inny sposób na robienie sobie dobrze! Niech to nie będzie jedzenie. Nie musimy nagradzać się w ten sposób- są inne możliwości. Bądź kreatywna/ny. Znajdź w miarę proste małe rzeczy, które sprawiają Ci radość i rób je. Niech to będzie na przykład masaż ciepłym olejkiem, słuchanie ulubionej płyty, czytanie dobrej książki, filiżanka dobrej herbaty, wizyta u kosmetyczki, spacer, gorąca kąpiel etc. Nagrody muszą być małe i łatwo dostępne. Jeśli znajdziesz coś takiego niech to będzie Twoją nagrodą. Zrób z tego nawyk powtarzając dość regularnie minimum przez miesiąc.
  3. Jedz świadomie. Przed każdym posiłkiem zatrzymaj się na moment i zrób 10 głębokich oddechów. Nie śpiesz się – gryź dokładnie każdy kęs. Myśl o tym co właśnie jesz i unikaj rozpraszaczy. Wyłącz komputer i telewizor, zamknij książkę. Jedzenie ma być jedyną rzeczą na której się koncentrujesz. Jedzenie ma być ważne. Doceniaj je.
  4. Zamień ilość na jakość. Kup sobie mniejsze talerze i miseczki, które wymuszą jedzenie ciut mniejszych porcji. Potraktuj się z szacunkiem i nie wrzucaj w siebie byle czego! Kupuj jedzenie w mniejszych ilościach za to lepszej jakości. Nie kupuj gotowych potraw. Przyrządzanie posiłku-jeśli je opanujesz -może być całkiem proste. Ukróci to jedzenie gotowców szybko i bezmyślnie.
  5. Nie kupuj przekąsek. Nie kupuj rzeczy, które są małe i stanowią kompletną całość na przykład chipsów, cukierków, paluszków etc. Unikaj posiadania w domu rzeczy które można jeść automatycznie i łatwo. Jeśli na przykład podczas oglądania telewizji nosi Cię – zajmij czymś ręce! Kup sobie piłeczkę do ściskania lub zacznij robić na drutach 😉 Brzuch od tego nie urośnie, a Ty będziesz miał/a szalik 🙂
  6. Nie opuszczaj posiłków -jeśli nie chcesz sobie utrudniać życia pozwalając aby o twoich wyborach decydowała fizjologia. Kiedy opuszczasz posiłek kolejny jest zawsze mniej rozsądny i większy niż ostatni. Daj sobie szanse na świadomy wybór.

 

Dziś krem z kaszy gryczanej. Prosty, zdrowy i smaczny. Świetny jako śniadanie. Krem będzie dobry dla osób dosha kapha należy jednak zmniejszyć ilość daktyli. Danie będzie zaburzać dosha pitta. Uważam, że w tej formie danie nie będzie zaburzać dosha vata.

 

Składniki:

 

1/3 szklanki kaszy gryczanej (najlepiej niepalonej);

1 2/3 szklanki wody;

1 banan;

5-6 daktyli bez pestek;

1 łyżka miodu;

1/2 łyżeczki cynamonu;

1 szczypta soli;

Kaszę zalewamy sporą ilością wody i odstawiamy na minimum 3 godziny. Ja zawsze odstawiam na noc. Rano ją odsączam i płuczę po czym zalewam ilością wody podaną w przepisie. Dodaje daktyle i sól. Blendujemy dokładnie na gładki krem. Przelewam krem do garnka i gotuję cały czas mieszając. Od zagotowania zmniejszamy ogień i gotujemy jeszcze maksymalnie 5 minut. Dodajemy banana, cynamon i miód. Blendujemy do konsystencji jedwabistego kremu. Podajemy na gorąco posypaną ulubionymi orzeszkami lub musli. Smacznego.

 

 

gotowanie zimą czyli wegańska cynamonowa szarlotka :)

IMGP4041

 

Zima to specyficzny czas dla naszej duszy i dla naszego ciała. Czas, w którym powinniśmy zwolnić, wyluzować i wyciszyć się. Krótkie dni, mało słońca, niskie ciśnienie i niskie temperatury powodują, że nasz organizm naturalnie zwalnia bieg dostosowując się do środowiska. Stajemy się senni, częściej narzekamy na zmęczenie i częściej borykamy się ze stanami obniżonego nastroju. Niestety czasy, w których żyjemy, nadmiar obowiązków i ciągłe bycie w biegu nie zawsze pozwala nam dostosować rytm naszej codzienności do pór roku.

Dlatego wraz z początkiem zimy powinniśmy zadbać jak najlepiej o odpowiednia dietę – dostosowującą do zmian zachodzących za oknem.

Podaje tu sposób obróbki poszczególnych składników dania, ponieważ według medycyny wschodniej stanowi on o jakości energii jaka będzie w nim zawarta.

Zmieniamy więc na zimę technikę gotowania. Częściej teraz powinniśmy piec, dusić i stanowczo dłużej gotować, a nawet smażyć. Mniej używać wody. Więcej przykładać wagi do gęstości pożywienia – także w odniesieniu do gęstości składników odżywczych. Powinniśmy też baczniej zwracać teraz uwagę na jakość. To co wprowadzimy do organizmu o tej porze roku stanowczo dłużej w nim zostanie ponieważ najwcześniejsze diety oczyszczające możemy przeprowadzić dopiero późną wiosną. Częściej powinniśmy drobniej kroić, trzeć i ucierać warzywa przed obróbka termiczną. Zboża powinny być chwile prażone na ghee, oleju kokosowym lub innym tłuszczu przed zalaniem wodą. Częściej powinniśmy mieszać potrawy. Częściej jeść zawiesiste zupy, kremy zbożowe, gulasze warzywne i dania jednogarnkowe. Zima to czas na wprowadzenie do diety placków, pierogów i racuszków 🙂  Rzadziej polecam jeść surowe owoce oraz surowe zielone sałaty i kiełki.

Dania o tej porze roku powinny być w zdecydowanej większości ciepłe – około 3/4 potraw. Surowizna w postaci sałatek i surówek powinna być podawana przed potrawą ciepłą.

Poniżej zestaw produktów, których ilość warto zwiększyć w zimowej diecie:

  1. warzywa korzeniowe oraz te rosnące w ziemi jak na przykład marchewka, ziemniaki, pietruszka, seler korzeniowy, cebula, czosnek (drobno krojone);
  2. warzywa krzyżowe jak na przykład kapusta, brukselka, brokuł, kalafior, jarmuż (dłużej gotowane);
  3. zboża jak na przykład kasza jaglana, kasza gryczana, owies, jęczmień, ryż oraz płatki owsiane (prażone przed zalaniem wodą);
  4. warzywa strączkowe jak na przykład soczewica, groch oraz wszelkie odmiany fasoli ze szczególnym uwzględnieniem fasolki adzuki (długo gotowane);
  5. nasiona, pestki i orzechy jak na przykład nasiona słonecznika, pestki dyni, orzechy włoskie, orzechy laskowe, orzechy nerkowca (gotowane, pieczone lub prażone);
  6. suszone owoce jak na przykład rodzynki, figi, daktyle (gotowane lub pieczone);
  7. pieczone owoce;
  8. przyprawy jak na przykład cynamon, imbir, kardamon, goździki;
  9. kiszonki z roślin kapustnych i korzeniowych;

Dziś wegańska cynamonu szarlotka z bananami na spodzie ze słonecznika, rodzynek i daktyli. Można ją jeść w cieplejszych porach roku zupełnie w wersji RAW ale zimą polecam upiec w piekarniku.

Potrawa będzie łagodziła dosha vata. Będzie obojętna dla kapha jeśli zmniejszymy ilość substancji słodzącej. Potrawa będzie wzmagać pitta.

 

Składniki:

1 szklanka pestek słonecznika;

1/2 szklanki daktyli bez pestek;

2/3 szklanki rodzynek;

3-4 jabłka;

2 banany;

2 łyżki syropu z agawy;

1 łyżka masła orzechowego;

2 łyżeczki cynamonu;

1 łyżka oleju kokosowego;

1 łyżka kakao;

Pestki słonecznika miksujemy blenderem na drobne kawałki – nie można tego robić bardzo długo bo wyjdzie nam masło słonecznikowe ani za krótko bo zbyt duże kawałki pestek nie będą chciały się sklejać. Pesteczki powinny zostać w drobniutkich kawałeczkach a nie jako pasta. Mielimy rodzynki i daktyle na papkę. W misce mieszamy zmielone pestki słonecznika, rodzynki, daktyle i masło orzechowe. Blaszkę do tarty wykładamy papierem do pieczenia. Powstałą masę rozsmarowujemy równo na powierzchni papieru. Warstwa nie powinna być grubsza niż 1-1,5 cm. Podana ilość wystarczy na wyłożenie tortownicy o średnicy 25 cm.

Jabłka trzemy na grubej tarce lub kroimy w bardzo drobniutkie plasterki. Banana kroimy na plasterki. Na patelni roztapiamy olej kokosowy i wrzucamy jabłka, banany, syrop z agawy oraz cynamon. Mieszając dusimy około 10-15 minut. Masę przekładamy na słonecznikowy spód. Pieczemy ciasto w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 30 minut. Na powierzchni rozsypujemy kakao. Na ciepło jest pyszne ale spód się czasem kruszy. Najlepiej smakuje schłodzone na drugi dzień – wtedy też można je pokroić bez obaw, że się pokruszy. Jeśli doczeka 🙂

 

jesień a płuca oraz curry z dyni, marchwi i orzechów nerkowca :)

 IMGP4000

Według medycyny chińskiej jesień jest powiązana z funkcjonowaniem dwóch organów. Organ Yin to płuca, a organ Yang to jelito grube.

Dziś dwa słowa o tym jak wykorzystać jedzenie i obyczaje w dbaniu o nasze płuca szczególnie o tej porze roku.

Według filozofii wschodu siła płuc jest zależna od naszej energii życiowej i ściśle z nią związana. Doenergetyzowane płuca zapewniają nam siłę i wspomagają w leczeniu wszelkich chorób poprzez podniesienie naszej odporności. Według medycyny chińskiej stan płuc jest ściśle powiązany ze stanem naszych zatok, oskrzeli i nosa oraz wpływa on na jakość ochronnego śluzu. Duże znaczenie ma także stan płuc na wygląd naszej skóry. Tylko osoby ze zdrowymi płucami (drogami oddechowymi) mogą mieć dobrze odżywioną, miękką, błyszczącą i doenergetyzowaną skórę oraz lśniące włosy. Dobrostan płuc wpływa też na to jak nasza skóra będzie się starzeć.

Na bardziej subtelnym poziomie zdrowe płuca charakteryzują osoby, które wiedzą czego chcą i spokojnie do tego zmierzają nie rozpraszając się niepotrzebnie. Mają one swoje zasady i są odpowiedzialne ? zawsze wypełniają zobowiązania. Lubią porządek i dbają o niego. Nie chowają długo urazy. Umieją poradzić sobie z przywiązaniem do przedmiotów oraz do ludzi. Mają w sobie siłę umożliwiającą im radzenie sobie w trudnych sytuacjach życiowych.

Niedoenergetyzowane płuca są charakterystyczne dla pewnych objawów i zachowań. Zawsze na stan płuc ma wpływ nasza aktywnośc fizyczna. Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia mają znacznie osłabione funkcje oddechowe. Płuca takich osób nie wydalają odpowiednio wydolnie dwutlenku węgla, który pozostając we krwi zakwasza je i powoli zatruwa. Dodatkowo płuca nieaktywnych fizycznie osob zawsze częściej narażone są na ataki bakterii i wirusów co jest powodem częstych przeziębień i stanów grypopodobnych. W ich płucach gromadzi się śluz. Takie osoby mają zwykle słabe krążenie. Cechuje je skłonność do tycia. Są to zazwyczaj osoby, które nie umieją sobie poradzić z napięciem. Gromadzi się ono w okolicach barków i szyj maksymalnie je usztywniając. Osoby z niedoenergetyzowanymi płucami mogą mieć także skłonności do bólów głowy, poczucia ciężkości oraz wycofania i depresji. Często wystepuję u nich problemy z koncentracją.

Rzadziej można się spotkać z przeenergetyzowanymi płucami. Osoby z przeenergetyzowanymi płucami mają często problemy z górnymi drogami oddechowymi. W czasie choroby pojawia się u nich silny kaszel. Takie osoby częściej zapadają na astmę i bronchit. Często objawem nadmiaru energii w płucach są mocno napięte mięśnie klatki piersiowej. Osoby takie nie umieją rozładować nagromadzonej energii. Często wzdychają i sapią starając się jej pozbyć. Na bardziej subtelnym poziomie są to osoby podatne na obsesje, często doświadczające kompulsywnego myślenia oraz przeróżnych uporczywych lęków.

Aby mieć zdrowe płuca należy według medycyny chińskiej odpowiednio głęboko i świadomie oddychać a także medytować. Przebywać dużo na powietrzu, ruszać się i korzystać ze światła słonecznego. Przyjmować odpowiednio dużo wody i odpowiedni pokarm.

Aby uzdrowić płuca należy wykluczyć:

  1. cukier i wszelkie wyroby go zawierające;
  2. białą mąkę i wszelkie wyroby ją zawierające;
  3. mięso ssaków;

Należy bardzo ograniczyć ilość jajek i przetworów mlecznych. W przywracaniu zdrowia naszym płucom konieczne są pokarmy i zioła:

  1. Pokarmy o smaku ostrym np. czosnek, cebula, rzepa, imbir, kapusta, rzodkiew, rzodkiewki, chrzan;
  2. Pokarmy śluzowate potrzebne do ochrony naszych błon śluzowych jak na przykład wodorosty (kelp, kombu), siemię lniane, kozieradka;
  3. Zboża: brązowy ryż i owies;
  4. Pokarmy zawierające dużą ilość beta-karotenu czyli wszelkie warzywa i owoce ciemnozielone lub pomarańczowe i żółte jak na przykład; dynia, kabaczek, marchew, brokuł, kapusta włoska;
  5. Pokarmy z dużą ilością chlorofilu na przykład trawa pszeniczna, trawa jęczmienna, zielononiebieskie i zielone algi (chlorela, spirulina), natka pietruszki;
  6. Zioła: pokrzywa, liść dziewanny drobnolistnej, koper, lukrecja, kolendra, bazylia, yerba santa, majeranek, oregano;
  7. Owoce: gruszki, jabłka, mandarynki, grejpfruty, cytryny, śliwki, wiśnie i czereśnie;
  8. W ograniczonej ilości ryby.

 

Dziś potrawa bardzo jesienna i bardzo dobra dla nszych płuc- curry z dyni i marchwi z orzechami nerkowca. Pieknie pasuje do ryżu lub chlebków ryżowych i do wszelkich zbożowych placuszków.

Dla dosha kapha polecam dodać mniej orzechów i masła orzechowego. Danie będzie łagodzic dosha kapha jeśli bedzie to dynia piżmowa lub hokaido. Dynia olbrzymia jest zbyt wodnista dla kapha. Dla pitta proponuje dać mniej ostrych przypraw i cebuli. Danie będzie dobre dla dosha vata.

Składniki:

1 – 1 1/2 dyni hokkaido;

2 cebule; 3 marchewki;

3/4 szklanki orzechów nerkowca;

3/4 szklanki mleka kokosowego;

3-4 łyżki wiórek kokosowych;

3 łyżki oleju kokosowego;

2 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka startego kłącza imbiru;

1 łyżeczka nasion czarnej gorczycy;

3-4 strąki nasienne zielonego kardamonu (lub pół łyżeczki);

1 łyżeczka nasion kuminu (kminku rzymskiego);

1 łyżeczka kurkumy;

1 łyżeczka curry (ja użuwam żółte curry w paście ale jest ono dość ostre);

sól;

Kroimy dynię w kawałki około 1,5 cm, marchewke i cebulkę w plasterki. Do garnka wrzucamy olej kokosowy. Kiedy się rozgrzeje dorzucamy kumin, rozgniecione strąki kardamonu i nasiona gorczycy. Jeśli mamy kardamon w proszku wrzucamy go później. Prażymy wszystko 3 minuty mieszając. Dodajemy kurkumę i tarty imbir oraz kardamon jeśli jest w proszku. Mieszamy około 1 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i marchewki. Dusimy mieszając około 8-10 minut. Dorzucamy pokrojoną dynię, orzeszki nerkowca, curry i wlewamy mleko kokosowe. Przykrywamy pokrywką i dusimy około 10-15 minut od czasu do czasu mieszając. Masło orzechowe rozbełtujemy z paroma łyżkami wody i także dodajemy do garnka. Dokładnie mieszamy. Solimy do smaku. Posypujemy curry prażonymi na suchej patelni wiórkami kokosowymi. Niech aromat masali wypełni i Waszą kuchnię 🙂

właściwości smaku czyli warzywna tarta na spodzie z orzechów i pestek z grillowanym bakłażanem i papryką :)

IMGP3756

Chciałabym napisać dwa słowa o tym jak działają smaki i jaką siłę z sobą niosą.

Ajurweda rozpoznaje sześć smaków : słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki i cierpki.

Dla porównania na przykład medycyna chińska rozpoznaje pięć smaków: słodki, słony, ostry, kwaśmy, gorzki. W medycynie chińskiej smak cierpki i gorzki łączą się, zaś smaki rozpatruje się ciut szerzej niż to ma miejsce w ajurwedzie. Ale dziś ajurweda 🙂

Z punktu widenia ajurwedy smaki oddziaływują na nasz organizm poprzez cechy, które je charakteryzują:

  1. rozgrzewający – wychładzający;
  2. ciężki – lekki;
  3. wilgotny – suchy;

Smak słodki jest: wychładzający, ciężki, wilgotny;

Smak słony jest: rozgrzewający, ciężki, wilgotny;

Smak kwaśny jest: rozgrzewający, lekki, wilgotny;

Smak ostry jest: rozgrzewający, lekki, suchy;

Smak gorzki jest: wychładzający, lekki, suchy;

Smak cierpki jest: wychładzający, ciężki, suchy;

Już sama ta wiedza pozwala przypuszczać jak na nasz organizm bedzie działało określone jedzenie. Oczywiście należałoby znać wcześniej choć mniej więcej swój typ konstytucyjny.

Działanie rozgrzewające i w opozycji wychładzające polega na zwiększaniu i zmniejszaniu gorąca w organizmie. Te dwie właściwości są mocno związane z naszym agni (ogniem trawiennym) i mają na niego znaczny wpływ co przyczynia się do poprwienia lub pogorszenia naszego dobrostanu.

Najbardziej rozgrzewającym smakiem jest smak ostry, potem kwaśny i słony.

Tak więc łącząć te właściwości smaku z naszym trawieniem łatwo jest zrozumieć dlaczego przyprawy ostrre, kwaśne i słone poprawiają trawienie, wchłanianie i pobudzają zdrowo apetyt uskuteczniając całą przemiane materii.

Najbardziej wychładzającym smakiem jest smak gorzki, potem cierpki i słodki.

Te smaki z powodzeniem możemy stosować kiedy chcemy obniżyć temperaturę ciała lub leczyć stany zapalne związane z nadmiarem dosha pitta.

Działanie właściwości ciężkości i w opozycji lekkości polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu tkanek naszego ciała.

Najbardziej ciężkim smakiem jest smak słodki oczywiście, potem kwaśny i słony.

Łatwo więc zrozumieć, że pokarmy o tych smakach spożywane w nadmiarze spowodują zwiększenie masy ciała.

Najbardziej lekkim smakiem jest smak gorzki, potem ostry i cierpki. Ten smaki z powodzeniem można stosować w dietach redukcyjnych oraz odtruwających.

Działanie właściwości wilgoci w opozycji do suchości polega na zwiększeniu lub zmniejszeniu płynów w ciele.

Najbardziej wilgotny smak to smak słodki, potem słony i kwaśny.

Jeśli więc chcemy nawilżyć tkanki ciała powinniśmy spożywać płyny i pokarmy o takim smaku.

Najbardziej suchym smakiem jest smak ostry, potem gorzki i cierpki.

Smaki ostry i gorzki stosujemy kiedy chcemy wyprowadzić nadmiar wody, limfy z organiamu. Smak cierpki natomiast jest dobry na przykład do leczenia biegunek lub w przypadku diet usuwających toksyny.

Dziś warzywna tarta na spodzie z pestek i orzechów z grillowanym bakłążanem i grillowaną papryką.

W tej formie potrawa będzie wzmagać dosha vata i pitta – można to trochę złągodzić używając ciut więcej czarnego pieprzu i dodając zamiast oleju odrobinę ghee (klarowanego masła). Potrawa będzie obojętna dla dosha kapha.

Składniki:

1/2 szklanki pestek słonecznika;

1/4 szklanki orzechów wloskich;

1/3 szklanki drobnych płatków owsianych;

1/2 szklanki kus kus;

4 łyżki siemienia lnianego;

1/2 szklanki pomidorów suczonych w zalewie olejwej;

3 ząbki czosnku;

2-3 czerwone papryki;

1 bakłażan;

4-5 lyżek oliwy pozostalej z suszonych pomidorów;

1 łyżka tymianku;

sól i pieprz;

Bakłażan kroimy wzdłuż na cieniutkie plasterki i nakłuwamy je widelcem. Solimy plasterki, a po 10 minutach ścieramy suchym ręcznikiem płyn, ktory sie wydzielił – bakłażan będzie smaczniejszy i nie bedzie gorzki. Układamy plasterki na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiamy odrobiną oliwy pozostałej z suszonych pomidorów. Na kolejnej blaszce układamy pokrojone w cząstki papryki i także skrapiamy je oliwą. Pieczemy warzywa w temperaturze około 180 stopni przez 20 minut a potem pozostawiamy do ostygnięcia.

Kaszkę kus kus zalewamy wrzątkiem i lekko solimy wg opisu na opakowaniu. Pestki słonecznika i orzechy mielimy w młynku na drobną masę. Wkladamy je do miseczki i dodajemy, płatki owsiane, suszone pomidory, siemie lniane. Dolewamy 4 łyżki wody i dodajemy 1/4 łyżeczki soli. Blendujemy wszystko na gładką masę. Następnie dodajemy kaszkę i wszystko dokładnie mieszamy. Blaszkę do tarty smarujemy oliwą i równo rozkładamy na niej uzyskaną masę.

Paprykę wrzucamy do miseczki. Jedną ćwiartkę pozostawiamy do ozdoby. Do miseczki dorzucamy tymianek, dwie szczypty soli i czosnek. Blendujemy papryke na krem. Kremem smarujemy tartę a na wierzchu układamy plastry lekko podpieczonego bakłażana. Pozostałą pieczoną papryką używamy do dekoracji. Polewamy wszystko oliwą pozostałą z suszonych pomidorów i posypujeme tymiankiem oraz pieprzem. Wkladamy tartę do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na środkową półkę i pieczemy około 25-30 minut. Smacznego 🙂

 

odtrutki pokarmowe i zupa krem z czerwonej soczewicy, pomidorów i mleka kokosowego :)

IMGP3733

 

Według ajurwedy każdy z nas jest inny i wyjątkowy. Każdy ma inne potrzeby i wykazuje inne skłonności. Także to co jemy nie na każdego działa tak samo.

We wczenniejszych postach podawałam już jakie pokarmy są dla jakiej dosha korzystne, a jakie nie.

Dziś podaję listę odtrutek pokarmowych na pokarmy, których jedzenie nam nie służy. Odtrutki te będą łagodzić działanie poszczególnych pokarmów. Odtrutkami są najczęściej inne pokarmy lub sposoby obróbki.

Powinno sie je używać w czasie jedzenia danej potrawy lub w czasie jej przygotowania.

Opracowanie wg Vasant Lad.

 

Odtrutki pokarmowe:

  1. Warzywa:

rośliny strączkowe – czosnek, gożdziki, pieprz czarny, pieprz turecki, imbir, sól kamienna, chili, gotowanie bez przykrywki, namaczanie na noc w wodzie;

kapustne – duszenie lub gotowanie na oleju słonecznikowym z kurkumą oraz ziarnami gorczycy;

czosnek – cytryna, wiórki kokosowe;

cebula – cytryna, sól, jogurt, ziarna gorczycy, gotowanie, duszenie;

zielone sałaty – oliwa z oliwek z sokiem z cytryny;

ziemniaki – ghee (klarowane masło) z pieprzem;

pomidory – limonka, kminek;

  1. Owoce:

awokado – kurkuma, cutryna, czosnek, czarny pieprz;

banany – kardamon;

mango – ghee z kardamomem;

melon – wiórki kokosowe z kolendrą;

suszone owoce – namaczanie w wodzie;

  1. Zboża:

pszenica – imbir;

owies – kurkuma, gorczyca, kminek;

ryż – goździki, pieprz ziarnisty, prażanie na ghee przed gotowaniem;

  1. Nabiał:

ser – czarny pieprz, pieprz turecki, chili;

śmietana – kolendra, kardamon;

jogurt – kminek, imbir;

jajka – natka pietruszki, cebula, kurkuma;

  1. Mięso:

ryby – wiórki kokosowe, cytryna, limonka;

mięso czerwone – pieprz turecki, chili, goździki;

  1. Orzechy i nasiona – namaczanie na noc, gotowanie, przypiekanie;

Masło arachidowe – imbir, kumin;

  1. Używki:

alkohol – kminek, kumin, kardamon (żuć 1/2 łyżeczki);

czarna herbata – imbir;

kawa – gałka muszkatułowa, kardamon;

lody – kardamon, goździki;

czekolada – kardamon, kminek,kumin;

słodycze – sproszkowany imbir;

tytoń – nasiona selera, kłącze tataraku;

 

Dziś gęsta i kremowa zupa z czerwonej soczewicy i pomidorów gotowanych w mleku kokosowym.

Zupa będzie wzmagała dosha pitta dlatego polecam dla osób tej dosha dodać do zupy ciut więcej prażonego kumin, imbiru oraz sok z limonki.

 

Składniki:

1 szklanka czerwonej soczewicy;

5 dużych i dojrzałych pomidorów;

1 litr wody;

2 szklanki mleka kokosowego;

1 cebula;

3-4 plasterki imbiru;

1 łyżeczka nasion kuminu;

1 łyżeczka cynamonu;

2-3 łyżki oleju kokosowego lub oliwy z oliwek;

1 kostka ekologicznego bulionu warzywnego;

1 łyżka brązowego cukru syropu z agawy;

sól i pieprz;

Pomidory nacinamy nożykiem w krzyżyk i na moment wkładamy do wrządku. Po wyciągnięciu zdejmujemy skórkę. Kroimy je drobno. Cebulkę obieramy i kroimy. W garnku rozgrzewamy olej kokosowy. Dorzucamy kumin i prażymy mieszając 2-3 minuty. Dorzucamy pokrojoną cebulkę i smażymy dopóki nie zbrązowieje. Dodajemy cynamon, kostke bulionową, cukier, rozdrobnione plasterki imbiru i pokrojone pomidory. Dusimy mieszając 5-8 minut. Dolewamy wody i mleka kokosowego i dorzucamy soczewicę. Gotujemy mieszając od czasu do czasu około 20 minut. Dodajemy soli i pieprzu do smaku. Blendujemy blenderem na gładki mus. Kremowego smacznego 🙂