vata

ajurwedyjska dosha vata i polenta z kaszy kukurydzianej z suszonymi pomidorami :)

IMGP0529

Ajurweda twierdzi, że nasza konstytucja ma wpływ na funkcjonowanie i metabolizm ciała oraz uwarunkowania umysłu. Może ona podpowiedzieć nam jaki wpływ będzie wywierał na nas otaczający nas świat, nasze zachowanie, emocje, których doświadczamy oraz smaki jakie jemy. Pojęcie ajurwedyjskich dosha tłumaczy dlaczego chociaż żyjemy w podobnym środowisku, doświadczamy podobnych emocji i jemy podobne jedzenie nasze organizmy niekoniecznie odpowiadają na nie w ten sam sposób.

Warto więc wiedzieć jakie jest nasza konstytucja (prakriti) czyli nasze wrodzone uwarunkowania i skłonności aby mądrzej i świadomiej żyć.

Dziś vata. Połączenie przestrzeni (akaśa) i powietrza (waju). Vata charakteryzuje zimno i suchość oraz nieregularność.

Ajurweda twierdzi, że nasza konstytucja ma wpływ na funkcjonowanie i metabolizm ciała oraz uwarunkowania umysłu. Może ona podpowiedzieć nam jaki wpływ będzie wywierał na nas otaczający nas świat, nasze zachowanie, emocje, których doświadczamy oraz smaki jakie jemy. Pojęcie ajurwedyjskich dosha tłumaczy dlaczego chociaż żyjemy w podobnym środowisku, doświadczamy podobnych emocji i jemy podobne jedzenie nasze organizmy niekoniecznie odpowiadają na nie w ten sam sposób.

Warto więc wiedzieć jakie jest nasza konstytucja (prakriti) czyli nasze wrodzone uwarunkowania i skłonności aby mądrzej i świadomiej żyć.

Dziś vata. Połączenie przestrzeni (akaśa) i powietrza (waju). Vata charakteryzuje zimno i suchość oraz nieregularność.

Osoby o tej konstytucji są albo wysokie albo niskie. Zazwyczaj szczupłe i smukłe, a często wręcz chude z widocznymi przez skórę żyłami i ścięgnami. Osoby typu vata nie maja tendencji do tycia i muszą się sporo napracować aby nazbierać zbędnych kilogramów 🙂 Jeżeli już przytyją to w okolicy brzucha najczęściej przez skłonność do podjadania niezdrowego jedzenia. Wrodzona potrzeba vaty do „dziania się”, ciekawość i ciągła potrzeba stymulacji sprawiają, że osoby o tej konstytucji uwielbiają chrupiące i słone przekąski: chipsy, paluszki, krakersy i orzeszki. Często też wlaśnie dzięki nim nabawiają się opasającej talie oponki.

Charakteryzuje je pewna nieregularność budowy: zbyt długie lub krótkie nogi lub ręce, zbyt szerokie lub wąskie stopy, zbyt małe lub duże dłonie, krzywe nogi, za duży nos, krzywe zęby, odstające duże uszy, wrodzone skrzywienia kręgosłupa etc. Osoby te maja widoczne, wystające i duże stawy, które często wydają dźwięki podczas ruchu.

Zawsze wiercą się, wymachują rękami i gestykulują. Cechuje je wrodzona żywotność i temperament a energia objawia się w ich ciele.

Osoby typu vata w przeważającej większości maja ciemna cerę. Bardzo szybko się opalają i nie doświadczają poparzeń słonecznych. Słońce im służy i energetyzuje je. Po powrocie ze słonecznych wakacji mają zawsze podwyższony zasób i tak sporej energii. W zimne, ciemne deszczowe dni vata cierpi i ma mniej siły do działania. Pojawienie się slońca zawsze wywołuje u niej uśmiech 🙂

To osoby, które często marzną. Mają zazwyczaj zimne dłonie lub stopy i często im towarzyszy uczucie zimna – nawet w środku lata. Objawy te jednak można zlikwidować przemyślaną i systematyczną dietą.

Skóra osób typu vata jest szorstka i zimna. Bardzo często cienka. Często doświadczają pękania skóry na dłoniach lub stopach i jej zgrubienia na kolanach i łokciach. Skóra osób vata jest zawsze sucha lub dramatycznie sucha. Kobieta typu vata nie rusza się z domu bez kremu do rąk i błyszczyka do ust 🙂

Osoby tej konstytucji dorabiają się wielu zmarszczek – szczególnie mimicznych. Wokół oczu i ust tworzą im się zmarszczki od śmiechu. Ponieważ są bardzo emocjonalne, często spontaniczne i żywo reagują na wszystko co ich dotyka. Ich twarz żyje i prawdziwie oddaje to co myślą i czują. Nie będzie więc z osoby typu vata dobry pokerzysta.

Vata nie poci się albo poci się tylko w wybranych miejscach ciała – jak na przykład tylko na czole lub dłoniach. Vata natomiast poci się nadmiernie kiedy jest zdenerwowana lub kiedy doświadcza nowych stresujących sytuacji.

Paznokcie i włosy vaty są szorstkie, suche i łamliwe. Włosy mają tendencje do plątania się. Są delikatne i zazwyczaj cienkie. Bardzo często kręcone. W kolorze ich włosów zawsze można doszukać się szarości. Włosy te często przetłuszczają się przy podstawie kiedy końce są dramatycznie suche. Mają tendencje do kruszenia się. Paznokcie vaty są rowkowane i często nierówne. Ich kształt także bywa nieregularny. Osoby tej konstytucji bardzo często też ogryzają paznokcie lub skórki.

Oczy osób o konstytucji vata są najczęściej szare bądź niebieskie.

Osoby tej konstytucji są aktywne. Szczerze i często mało przemyślanie oddają się z całym sercem temu co robią. Osoba typu vata angażuje się bardzo w to co robi nawet kosztem siebie. Często doprowadzają się do permanentnego zmęczenia i wypalenia. Ogólnie są to osoby mało wytrzymałe pod względem fizycznym. Ich mięśnie są zazwyczaj słabe. Dużo pracy kosztuje vate osiągnięcie odpowiedniej i zrównoważonej tężyzny fizycznej. Osoby tej konstytucji często doświadczają przykurczy w różnych częściach ciała, a ich mięśnie i stawy nie przepadają za intensywnym rozciąganiem. Intensywny wysiłek fizyczny je wyczerpuje.

Apetyt osób konstytucji vata jest spory i niezrównoważony. Czasem bardzo mały a czasem ogromny. Zazwyczaj vata nakłada sobie na talerz więcej niż jest w stanie zjeść. Często jednak wystarcza jej do zaspokojenia głodu niewielka porcja za to jedzona kilkakrotnie w ciągu dnia. Osoby tej konstytucji źle znoszą głód lub choćby brak posiłku. Wszelkie głodówki i posty przychodzą im z trudem i bardzo je osłabiają.

Vata to dosha, która ma najwięcej snów. Często też je przeżywa i pamięta. Niestety sny te zwykle są dość niespokojne i bardzo aktywne.

Vata potrafi być impulsywna. Nie kieruje nią jednak gniew czy złość. Częściej to po prostu zbyt szczera reakcja pochłoniętego czym innym umysłu. Zrównoważona vata jest tolerancyjna i ma w sobie ogrom zrozumienia. Ma problem z wypracowaniem cierpliwości i systematyczności. Ale osobiście jestem przykładem tego, że jest to możliwe 🙂 Vata nigdy nie trzyma długo urazy. Nawet jeśli coś ją zdenerwuje – to tylko na moment. Za chwilę już nie będzie pamiętać o co chodziło.

Jeżeli w życiu vata dzieje się coś złego lub coś co nie przebiega po jej myśli jej pierwszą emocjonalną reakcją na otoczenie jest niepokój lub strach. U niezrównoważonej vata może on prowadzić do ciągłych, kompulsywnych myśli i poczucia osaczenia. Jednak złagodzona vata potrafi sobie z tym radzić a jej kreatywny umysł bez trudu wyciąga ją z niejednej życiowej opresji.

Osoby typu vata szybko i z łatwością się uczą. Niestety równie szybko zapominają wszystkiego czego się nauczyły jeśli tylko nie używają tego na co dzień.

Osoby tej konstytucji są bardzo wrażliwe i wyczulone na otoczenie. Bywają zmienne. Systematyczność ciężko im przychodzi, a życie pod jej dyktando skutkuje potrzebom stymulacji na innych poziomach. To najbardziej twórcza i kreatywna dosha. Tworzenie to jej prawdziwa natura. Potrzebuje zmiany do życia. Cały czas planuje i marzy. Zrównoważona vata ma siłę i energię – potrafi przenieść swoje niezliczone pomysły w sferę rzeczywistostą. Dla zrównoważonej osoby tej dosha nie ma ograniczeń 🙂

 

Następny wpis będzie dotyczył pozostałych dwóch dosha. Potem opiszę to co powinna każda z nich jeść i co robić aby zachować harmonię i maksymalizować swój dobrostan.

 

Dziś polenta z kaszy kukurydzianej z suszonymi pomidorami

Sama kukurydza jest sucha i lekka oraz rozgrzewająca więc zaburza dosha vata. Jednak w tej postaci podana, wcześniej gotowana w dużej ilości mleka roślinnego nie powinna mocno zaburzać dosha vata. Łagodnie zaburza dosha pitta i kapha.

 

Składniki:

2 szklanki kaszki kukurydzianej (drobnej);

3 szklanki wody;

2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1 duża cebula;

7-8 suszonych pomidorów z oleju;

2-3 ząbki czosnku;

3-4 łyżki oliwy z oliwek (może też być oliwa z suszonych pomidorów);

1 łyżeczka suszonego rozmarynu;

sól i pieprz;

w garnku kaszkę zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe i pół łyżeczki soli oraz mleko roślinne. Gotujemy ciągle mieszając dopóki kaszka nie wchłonie płynu co w zależności od grubości kaszki trwa od 8 do 15 minut. Zdejmujemy z ognia. Zostawiamy pod przykryciem w garnku aby kaszka doszła.

Piekarnik nastawiamy na temperaturą 180 stopni.

Cebulkę i czosnek obieramy po czym drobno kroimy. Suszone pomidory odsączamy i drobniutko kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulkę i smażymy ją mieszając 5-8 minut ? dopóki nie nabierze ciut brązowego kolorku. Dorzucamy czosnek, zmielony rozmaryn i suszone pomidory. Smażymy wszystko na małym ogniu mieszając 5 minut. Dorzucamy zawartość patelni do kaszki i wszystko dokładnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem i solą. Przekładamy do foremki. Jeśli nie jest silikonowa trzeba ją wyłożyć papierem albo wysypać bułką tartą. Pieczemy w piekarniku około 30 minut.

Polenta najlepiej smakuje kiedy ostygnie. Wtedy też lepiej wychodzi z foremki i sprawniej można ją pokroić. Najlepiej przechodzi smakiem na drugi dzień. My ją jemy w plastrach podsmażoną polaną sosami wszelakiej maści: koperkowym, grzybowym, chrzanowym etc. Dobrze też smakuje na zimno ? jako drugie śniadanie. Smacznego

 

 

Następny wpis będzie dotyczył pozostałych dwóch dosha. Potem opiszę to co powinna każda z nich jeść i co robić aby zachować harmonię i maksymalizować swój dobrostan.

 

Dziś polenta z kaszy kukurydzianej z suszonymi pomidorami 🙂

Sama kukurydza jest sucha i lekka oraz rozgrzewająca więc zaburza dosha vata. Jednak w tej postaci podana, wcześniej gotowana w dużej ilości mleka roślinnego nie powinna mocno zaburzać dosha vata. Łagodnie zaburza dosha pitta i kapha.

 

Składniki:

2 szklanki kaszki kukurydzianej (drobnej);

3 szklanki wody;

2 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1 duża cebula;

7-8 suszonych pomidorów z oleju;

2-3 ząbki czosnku;

3-4 łyżki oliwy z oliwek (może też być oliwa z suszonych pomidorów);

1 łyżeczka suszonego rozmarynu;

sól i pieprz;

w garnku kaszkę zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe i pół łyżeczki soli oraz mleko roślinne. Gotujemy ciągle mieszając dopóki kaszka nie wchłonie płynu co w zależności od grubości kaszki trwa od 8 do 15 minut. Zdejmujemy z ognia. Zostawiamy pod przykryciem w garnku aby kaszka doszła.

Piekarnik nastawiamy na temperaturą 180 stopni.

Cebulkę i czosnek obieramy po czym drobno kroimy. Suszone pomidory odsączamy i drobniutko kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy cebulkę i smażymy ją mieszając 5-8 minut ? dopóki nie nabierze ciut brązowego kolorku. Dorzucamy czosnek, zmielony rozmaryn i suszone pomidory. Smażymy wszystko na małym ogniu mieszając 5 minut. Dorzucamy zawartość patelni do kaszki i wszystko dokładnie mieszamy. Doprawiamy pieprzem i solą. Przekładamy do foremki. Jeśli nie jest silikonowa trzeba ją wyłożyć papierem albo wysypać bułką tartą. Pieczemy w piekarniku około 30 minut.

Polenta najlepiej smakuje kiedy ostygnie. Wtedy też lepiej wychodzi z foremki i sprawniej można ją pokroić. Najlepiej przechodzi smakiem na drugi dzień. My ją jemy w plastrach podsmażoną polaną sosami wszelakiej maści: koperkowym, grzybowym, chrzanowym etc. Dobrze też smakuje na zimno ? jako drugie śniadanie. Smacznego 🙂

 

 

 

 

 

 

 

 

o pochodzeniu dosha i czekoladowo-bananowy krem z kaszy jaglanej :)

IMGP9356

Wkrótce planuje opisać trzy kolejne ajurwedyjskie dosza ze szczegółowym uwzględnieniem jadłospisu dla każdej z nich. Teraz gwoli wprowadzenia parę słów o ajurwedzie i o tym skąd się wzieły pojęcia vata, pitta, kapha.

Ajurveda to sanskrycki termin, w którym „ajus” oznacza życie, a „veda” mądrość czyli mądrość życia, wiedza życia. Ta wiedza o zdrowym życiu jest prawdopodobnie jednym z najstarszych systemów leczniczych medycyny naturalnej i jest nieprzerwanie  stosowana od blisko 5 tysięcy lat. Ajurweda traktuje człowieka jako swoisty mikrokosmos, ściśle połączony z całym wszechświatem. Ujmuje człowieka holistycznie – na wielu poziomach i w wielu aspektach życia. Jesteśmy według niej nie tylko ciałem fizycznym, ale istotą obdarzoną intelektem, emocjami i indywidualnością. Według ajurwedy każdy człowiek posiada swój własny, wyjątkowy sposób funkcjonowania.

Zupełnie przeciwnie do medycyny konwencjonalnej ajurweda nie klasyfikuje, nie uogólnia i nie sprowadza do wspólnego mianownika. Nie funkcjonuje tu pojęcie normalności, gdzie większość ustanawia normę. Każdy z nas jest traktowany jako indywidualna istota, z większym szacunkiem i w mądrzejszy sposób. Zupełnie też inaczej niż w medycynie konwencjonalnej traktuje się tu chorobę. Medycyna zachodnia skupia się głównie na leczeniu objawów chorobowych, nie bardzo dochodząc do sedna ich powstawania. Specjalizacje medyczne dzielą człowieka na masę poszczególnych narządów, których choroby zupełnie mają się nijak do całości. Profilaktyka zaś dopiero zaczyna raczkować. W medycynie wschodniej leczy się człowieka jako całość, a chorobę traktuje się jako brak równowagi. W Azji istnieje powiedzenie, że tylko słabi lekarze leczą widoczne choroby, dobrzy natomiast potrafią im zapobiec.

Ajurweda to filozofia życia, której sednem jest postrzeganie człowieka z szerszej perspektywy i branie pod uwagę nie tylko czynników fizycznych, ale także duchowych i emocjonalnych. Opiera się ona na założeniu, że każde istnienie jest przejawem energii prany. Prana jest siłą życiową przejawiającą się w pięciu żywiołach: przestrzeni (akaśa), powietrzu (waju), ogniu (agni), wodzie (apas) i ziemi (prithiwi).

Przestrzeń (akaśa) inaczej zwana eterem. Wypełnia wszechświat i jest miejscem istnienia wszystkiego. Z punktu widzenia ciała przestrzeń może być miejscem, w którym powstają wytwory wyobraźni oraz myśl. Powietrze (waju) jest gazowym stanem materii. Same w sobie nie ma formy. Jest niezbędne do życia. Dzięki powietrzu i przestrzeni możliwy jest ruch. W ciele wypełnia wszelkie wolne przestrzenie. Ogień (agni) symbolizuję możliwość transformacji. Umie zmieniać substancje ze stanu stałego w ciekły i gazowy. W ciele zarządza trawieniem, wchłanianiem i przyswajaniem. Woda (apas) to ciekły stan materii. Jest niezbędna do życia. Symbolizuje płynność. Jest niestabilna. W ciele jest nośnikiem życia, schładza i utrzymuje równowagę elektrolitów. Ziemia (prithiwi) jest stałym stanem skupienia materii. Symbolizuje stabilność i brak ruchu. Jest stała, gęsta i zapewnia podłoże. Nadaje ciału formę.

W naszym organizmie znajdują się wszystkie powyższe elementy. Według ajurwedy formują one nasze ciała w pewien ściśle określony sposób, który nazywamy konstytucją ciała (prakriti). Istnieją trzy typy konstytucji ciała oparte na trzech zasadach (tri dosha): vata, pitta i kapha.

Vata to połączenie powietrza i przestrzeni. Jest związana z układem nerwowym i kontrolą ruchu ciała oraz procesem wydalania. Jest zasadą ruchu przejawiająca się w ciele, umyśle i zmysłach. Osoba z konstytucją vata jest bardzo ruchliwa, szczupła, sucha. Mało wytrzymała. Nic w jej życiu nie jest rutyną. Posiada szorstką i sucha skórę o ciemniejszej karnacji oraz zimne ręce i stopy, a także sztywne stawy. Często marznie. Szybko się uczy i szybko zapomina. Zrównoważona jest lekka, aktywna, inteligentna, radosna i beztroska. Niezrównoważona osoba typu vata jest słaba, niepewna, nerwowa, niewiarygodna, wyczerpana i hiperaktywna.

Pitta to połączenie ognia i wody. Jest związana z ciepłem, metabolizmem, produkcją energii i trawieniem. Osoba z konstytucją pitta jest wyrazista, spontaniczna i zmienna.  Inteligentna. Średniej budowy ciała, czasem atletycznej, o jasnej często piegowatej skórze. Nie lubi gorąca i jest nieodporna na ciepło. Doskonale planuje i jest dobrym organizatorem. Lubi wyzwania i jest pewna siebie. Jest ambitna. Bezpośrednia i odważna. Zrównoważona osoba typu pitta jest błyskotliwa, inspirująca, żywotna, i wesoła. Niezrównoważona zbyt łatwo osądza i krytykuje, jest niecierpliwa, wpada łatwo w gniew, bywa agresywna, sarkastyczna i porywcza.

Kapha to połączenie ziemi i wody. Jest związana ze stabilnością fizyczną, odpowiednią budową ciała i równowagą płynów. Fizycznie osoba typu kapha jest silna, ma mocne ciało i dużą wytrzymałość. Porusza się z gracją. Jest bardzo współczująca, tolerancyjna, spokojna i lojalna. Przepełniona miłością. Skłonna do medytacji.  Daje dużo wsparcia i bezpieczeństwa. Lubi spać i leniuchować. Posiada doskonałą pamięć. Zrównoważona kapha ma kojącą osobowość, przepełnioną ciepłem i spokojem. W stanie nierównowagi jest ociężała, nudna, chciwa i leniwa. Kiedy jest niezrównoważona jest podatna na nałogi.

Konstytucja ciała (prakriti) powstaje w momencie poczęcia i nie ulega zmianie w ciągu całego życia. Patrzymy na świat przez jej pryzmat. Większość z nas ma jedną lub dwie dosha dominujące, rzadziej trzy. Istnieje także konstytucja tymczasowa, chwilowa (vikriti) będąca odzwierciedleniem stanu naszego ciała i ducha w chwili obecnej.

Ajurweda twierdzi, ze choroby i nasze dolegliwości są stanem zakłócenia równowagi na poziomie fizycznym, emocjonalnym i duchowym. Znając i rozumiejąc konstytucję naszego ciała zarówno wrodzoną jak i tę chwilową możemy przywracać równowagę poprzez prawidłową dietę i zmianę nawyków życia codziennego, poprzez unikanie tego czego mamy w nadmiarze oraz wzmacnianie tego czego nam brakuje.

Ajurweda skupia się nad przywróceniem harmonii, nie na samym przejawie zakłócenia równowagi – tym samym kładzie nacisk na przyczyny objawłów a nie na same objawy. Połączenie pięciu elementów prany tworzy w każdym z nas niepowtarzalną równowagę dlatego też leczy się tu wyjątkowego człowieka a nie kolejny przypadek danej choroby. Dzięki swojej skuteczności terapia ajurwedyjska przetrwała wieki i jest dziś uznawana za „matkę medycyny”, dając nam świadomość, która może stać się kluczem do przemiany.

Dziś czekoladowo-bananowy krem z kaszy jaglanej. Danie te może zaburzać dosha pitta i łagodnie zaburzać dosha kapha. Powinno łagodzić dosha vata. Aby złagodzić jego wpływ warto do niego dodać ciut zmielonego kardamonu (lub ewentualnie jeszcze ciut zmielonego kuminu).

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

2 1/3 szklanki wody;

1 szklanka mleka migdałowego (lub innego roślinnego);

1/2 łyżeczki soli;

2 banany;

1 garść truskawek lub innych jagód;

3 łyżki masła orzechowego (lub migdałowego);

1-2 łyżeczki kakao;

2-3 łyżki miodu (lub syropu z agawy);

Kaszę zalewamy wodą, solimy i gotujemy mieszając dopóki woda nie wyparuje – około 10-12 minut. Potem zostawiamy 5 minut pod przykryciem aby doszła. Dolewamy do niej mleko, dorzucamy obrane banany, kakao, masło orzechowe i miód. Wszystko dokładnie miksujemy blenderem. Jeśli krem wyjdzie zbyt gesty można dodać ciut więcej mleka do blendowania. Podajemy na ciepło lub na zimno udekorowaną truskawkami. Bardzo syty deser dla całej rodzinki 🙂

 

 

 

 

jedzenie leczące wątrobę czyli zupa wiosenna z rzodkiewek i botwinki :)

IMGP9332

Wiosna to czas szczególnej aktywności naszej wątroby. To dobry czas aby troskliwie o nią zadbać.

Zdrowa wątroba wspiera dobrostan naszego organizmu na wielu poziomach. Wspomaga oczyszczanie ciała z polutantów powstałych wskutek życia w zanieczyszczonym środowisku. Neutralizuje substancje pochodzące z przetworzonej żywności: sztuczne barwniki i konserwanty oraz substancje smakowe. Neutralizuje składniki, które wnikają do naszego ciała z kosmetykami i środkami czystości, które używamy. Usuwa pozostałości po lekach i używkach. Usuwa toksyczne substancje powstające podczas nieprawidłowego łączenia pokarmów. Uczestniczy w oczyszczaniu krwi. Wspomaga wreszcie wątroba przemianę podstawowych składników odżywczych oraz uczestniczy w procesach budowy tkanek naszego organizmu. Ma wpływ na nasze stany emocjonalne: zdrowa wątroba wycisza emocje, zanieczyszczona- destabilizuje. Ma wpływ na zdrowy sen.

Wątroba to narząd o ogromnych możliwościach regeneracyjnych jednak często nasz styl życia może przekroczyć możliwości jej odnowy. Najszybszą odpowiedzią ciała w takich wypadkach jest odczucie przewlekłego zmęczenia, alergie, bóle głowy oraz często niedokrwistość.

Warto więc spożywać częściej pożywienie leczące wątrobę, czyli:

  1. Zielone warzywa liściaste.
  2. Wszelkie kiełki.
  3. Trawę pszeniczną i jęczmienną.
  4. Wodorosty.
  5. Tofu.
  6. Pełne ziarna zbóż.
  7. Rzodkiewki, rzodkiew, czarną rzepę.
  8. Zielone nowalijki: liście rzodkiewek, liście mniszka, koperek, natkę pietruszki i botwinkę.
  9. Marchew i buraki.
  10. Kwaśne pożywienie oraz kiszonki.
  11. Czosnek.

Dziś zupa wiosenna z rzodkiewek, botwinki i wszelkiej innej wiosennej zieloności z kaszą jaglaną.

Zupa będzie zaburzać dosha pitta. Polecam dla osób konstytucji vata i kapha.

Składniki:

1 1/2 pęczka rzodkiewek z liśćmi;

1 duży pęczek botwinki (najlepiej takiej ze sporymi już buraczkami);

1 pęczek młodej pietruszki z natką;

1 pęczek młodej marchewki (bez natki);

1 pęczek koperku;

1/2 młodego pora;

1/2 młodej kapusty;

2-3 ząbki czosnku;

około 3-4 litry wody;

3/4 szklanki kaszy jaglanej;

3-4 kostki bulionu warzywnego ekologicznego;

3 łyżki oliwy z oliwek;

1 opakowanie śmietany sojowej (może także być zwykła);

Wszystkie warzywka dokładnie myjemy i kroimy. Buraczki, rzodkiewki i pietruszki razem z nacią. Nać marchewki się nie nadaje ponieważ nadaje potrawie gorzkawy posmak. Wrzucamy pokrojone warzywa i zieleninę do garnka. Zalewamy wodą. Dolewamy oliwę i dorzucamy kostki warzywnego bulionu. Gotujemy około 15 minut a potem dodajemy kaszę jaglaną. Wszystko gotujemy jeszcze około 10-15 minut. Śmietanę sojową polecam dolać do zupy ciut później-już na talerzu ponieważ w garnku często się warzy. Szybka i smaczna zupa. Bardzo wiosenna 🙂

 

 

 

 

 

bez toksyn czyli zupa krem z kaszy jaglanej z papryką :)

IMGP9283

Niektóre pokarmy sprzyjają gromadzeniu toksyn w naszym ciele inne przeciwnie – wspomagają ich usuwanie.

Warto szczególnie wiosną, po okresie zimowej cięższej i mniej surowej diety, zwiększyć ilość oczyszczających pokarmów w naszym codziennym menu.

Pokarmy przeciwdziałające toksynom to: kasza jaglana, tofu, figi, botwinka i rzodkiew, fasolka mung i fasolka adzuki, młoda trawa jęczmienna i pszeniczna oraz wszelkie wodorosty i algi.

Dodatkowo w większości to pokarmy mocno zasadowe kasza jaglana (ph 8), botwinka (ph9), rzodkiew (ph 8), młoda trawa jęczmienna i pszeniczna (ph 9) oraz wodorosty i algi (ph 10) mocno alkalizujące nasz organizm a więc poprawiające jego ogólny dobrostan na każdym poziomie.

Dziś zupa z kaszy jaglanej. Kasza ta- jako jedyna z niewielu- jest mocno zasadowa. Ma silne działanie nawilżające ponieważ wspomaga odbudowę płynów w organizmie. Jednocześnie poprzez działanie moczopędne wpływa na zachowanie optymalnej ilości wody w organizmie.

Według medycyny chińskiej stanowi kasza jaglana połączenie smaku słodkiego i odrobiny smaku słonego jednocześnie.

Wspomaga kasza jaglana zdrowie nerek oraz odtruwa wątrobę.

To wspaniała kasza do przeprowadzenia postów i detoksów.

Ma silne działanie antywirusowe, antybakteryjne oraz przeciwgrzybicze. To najlepsza kasza dla osób z osłabioną odpornością np. chorujących na drożdżycę lub osób często zaziębiających się.

Dziś zupa krem z kaszy jaglanej z pieczoną papryką.

Kasza jaglana generalnie zaburza dosha vata i pitta natomiast łagodzi kapha. Podana jednak w tej formie kremu, z dużą ilością wody ma jednak dużo łagodniejsze właściwości.

Składniki:

1 szklanka kaszy jaglanej;

2 litry wody;

2-3duże czerwone papryki;

2-3 cebulki szalotki;

3 kostki ekologicznego bulionu warzywnego;

6 łyżek oliwy z oliwek;

1/2 łyżeczki wędzonej papryki;

2-3 szczypty pieprzu cayenne lub chille;

sól;

Papryki kroimy na 4 części każdą, skrapiamy oliwą i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Pieczemy około 25-30 minut. Zdejmujemy skórę z papryki. Po lekkim ostygnięciu skórka schodzi sama. Kiedy papryka jeszcze się piecze obieramy i kroimy szalotki. W garnku podgrzewamy oliwę i podsmażamy cebulkę 5-8 minut. Kiedy nabierze kolorku dorzucamy do niej kaszę i zalewamy wodą. Dodajemy kostki bulionowe. Gotujemy około 20-25 minut pod przykryciem. Dodajemy pieczona paprykę, wędzoną paprykę i pieprz cayenne. Wszystko dokładnie blendujemy. Sycąca i kremowa zupa świetnie się sprawdza w deszczowe chłodniejsze dni. Smacznego 🙂

 

 

 

plusy smaku słodkiego czyli orzechowo-bananowy shake :)

IMGP9279

Smak słodki jest smakiem podstawowym. To smak pokarmów dających nam energię i siłę życiową. Jednym z koniecznych smaków towarzyszących nam przez cały rok – nie tylko wiosną. Choć szczególny nacisk powinniśmy kłaść na jego obecność podczas przesilenia zimowego i letniego.

Bardzo często słyszę, że cieszy on się złą sławą – nie zawsze zasłużenie. Wszystko zależy od tego z czego pochodzi ten smak. Smak słodki, o którym tu piszę nie powinno się utożsamiać tylko ze smakiem cukru, czekoladek, ciast i batoników. To przede wszystkim smak węglowodanów złożonych.

Według medycyny wschodu smak słodki wnika do trzustki i śledziony wzmacniając je. Ma on wpływ na wątrobę – łagodzi emocje z nią związane czyli gniew i irytację. Smak słodki ma także dobroczynny wpływ na serce i umysł.

Cukry pochodzące z węglowodanów złożonych karmią nasz mózg oraz uspokajają i rozluźniają całe ciało.

Cukry pochodzące z węglowodanów złożonych stabilizują odpowiedni poziom glukozy we krwi co zapobiega stanom irytacji, nadmiernej nerwowości oraz przeciwdziała bólom głowy. Są one źródłem cennych aminokwasów (np. tryptofanu), które mają wpływ na regulację naszego cyklu dobowego, zapewniają odpowiedni poziom naszej energii oraz przeciwdziałają stanom obniżonego nastroju.

To czy smak słodki pochodzący z węglowodanów ma naturę budującą czy oczyszczającą zależy także od tego z czego pochodzi. Właściwości wzmacniające i ogrzewające ma smak słodki pochodzący np. od nieoczyszczonych zbóż, roślin strączkowych, orzechów lub warzyw korzeniowych. Właściwości oczyszczające i wychładzające ma smak pochodzący np. z owoców.

Kieruje on energie w górę ciała i na zewnątrz.

Słodki pokarm buduje Yin ciała. To smak mocno nawilżający. Oprócz pozytywnego wpływu na wszelkie nasze płyny ustrojowe mają także węglowodany złożone pozytywny wpływ ma stan zdrowia naszych jelit. Tworzą cieniutką warstwę ochronną we wnętrzu naszych jelit oraz nawilżają błony śluzowe. Trzeba jednak zachować umiar w spożywaniu słodkich pokarmów ponieważ ich nadmiar prowadzi do oznak wilgoci i nadmiaru śluzu oraz stanowczo spowalnia metabolizm. Osoby z nadwagą powinny dawkować sobie ten smak z umiarem. Ważne dla nich jest dokładne przeżuwanie wszelkich węglowodanów złożonych aby zminimalizować śluz i wilgoć często idące w parze z tendencjami do nadwagi.

Smak słodki złożonych węglowodanów pomaga także w zmniejszeniu zapotrzebowania na sól.

Jest także zalecany jako naturalny zastępnik dla osób wychodzących z nałogów.

Dziś orzechowo-bananowy shake. Super na ciepłe wiosenne popołudnie.

Ajurweda nie poleca zbyt zimnych potraw. Koktajl ten będzie zaburzał dosha vata, pitta i kapha.

Składniki:

2 zamrożone banany (bez skórki);

1 1/2 szklanki mleka migdałowego lub sojowego;

2-3 łyżki masła orzechowego;

1 łyżka syropu klonowego lub miodu;

1 łyżeczka kakao;

1 szczypta soli;

4-5 kostek lodu;

Do blendera wkładamy wszystkie składniki i dokładnie blendujemy. Jeśli nie macie mocnego kielichowego blendera polecam przed zamrożeniem pociąć banany na plasterki a lód pokruszyć przed zmieleniem. Pyszny kremowy i gęsty. Prawdziwy lodowy shake. Smacznego 🙂