IMGP4364

Wreszcie przyszła wiosna. Szybciutko zrobiło się ciepło 🙂 Przychodzi czas aby ciut zmodyfikować zimową, stanowczo cięższą, rozgrzewającą i sycącą kuchnie. Teraz jest najlepszy czas na oczyszczanie organizmu ze szczególnym uwzględnieniem wątroby i woreczka żółciowego. Aby oczyścić ciało z toksyn gromadzonych podczas zimnych miesięcy powinniśmy zacząć choć trochę mniej jeść. Odciążony od funkcji ciągłego trawienia organizm lepiej się regeneruje i przy odpowiedniej diecie sam wspomoże swoje oczyszczanie. Wiosną powinniśmy spożywać szczególnie dużo produktów charakterystycznych dla tego okresu czyli kiełków, zielonych młodych liści, świeżych i surowych zielonych warzyw, pędów traw oraz wszelkich nowalijek. To pożywienie nas odnowi 🙂

Wskazany jest teraz smak słodki i ostry. Smaki te kierują energię na zewnątrz i w górę ciała – ku jego peryferiom co spowoduje, że nasz organizm dostosuje się szybciej do panujących w tym okresie wyższych temperatur. O smaku słodkim pisałam już wcześniej więc pamiętacie, że w rozumieniu medycyny naturalnej nie chodzi tutaj o słodycze. To proste dania węglowodanowe takie jak zboża, niektóre warzywa, rośliny strączkowe, orzechy i owoce. Smak ostry rozprasza śluz wytwarzający się w ciele od nadmiernej ilości spożywanego białka zwierzęcego. Dzięki jego obecności w wiosennej diecie nie będziemy się w tym okresie przeziębiać 🙂 Przykłady smaku ostrego to pieprz czarny i kajeński, ostra papryka, imbir oraz cynamon (ten ostatni rozgrzewa na dłużej). To także zioła np. bazylia, fenkuł, rozmaryn, majeranek czy koper.

Każda z dosha powinna zastosować choć trochę smaku ostrego na wiosnę. Najlepszy on będzie jednak dla dosha kapha – szczególnie jeśli dołączymy do ostrego ciut smaku gorzkiego. Dla osób typu vata smak ostry także jest wskazany ale w postaci np. kolendry, kuminu, koperku, kminku, imbiru, duszonej cebuli, chrzanu lub anyżu. U osób dosha pitta smak ostry należy stosować ostrożnie. Tu wybierałabym raczej miętę, majeranek, kwiat czarnego bzu czy biały pieprz. Powyższe zioła i przyprawy dobre dla pitta dobre będą także dla osób chcących pozbyć się zbędnych kilogramów.

Osoby typu vata powinny także uważać z nadmiarem surowego pożywienia w postaci kiełków i zielonych liści. Dla tej dosha proponuje stosować te pokarmy tylko z pełnowartościowymi olejami lub oliwą.

W czasie wiosny należy ograniczyć smak słony, którego ochładzająca natura lepiej nadaje się do zimniejszych pór roku.

Jedzmy mniej pokarmów pieczonych i długo gotowanych. Niech w naszej diecie zaczną przeważać dania krótko duszone, blanszowane, przygotowane na parze czy krótko smażone. Stańmy się wielbicielami sałatek 🙂

Dziś przepis na szybką sałatkę. Jem ją często na wiosnę lub w lecie jako obiad. Mimo, że wygląda niepozornie – jest naprawdę syta 😉 Na fotce z dużymi pomidorami bo nie miałam małych 🙂

Składniki (dla 2 osób):

1 filiżanka kaszy kus kus;

1 opakowanie roszpunki lub młodych liści szpinaku (dwie pełne złożone garście);

8-10 pomidorków koktajlowych;

1 papryka;

1/2 szklanki kukurydzy;

5-6 kawałków pomidorów suszonych (w oleju);

1 ząbek młodego czosnku;

1 pęczek bazylii;

1 duża garść orzechów włoskich;

1/3-1/2 szklanki oliwy z oliwek (może też być olej lniany);

sól i pieprz do smaku;

Kaszę lekko solimy i zalewamy w misce wrzątkiem tak aby sięgał 1 cm powyżej powierzchni kaszy, zakrywamy spodeczkiem i odstawiamy. Orzechy podpiekamy na suchej patelni. Paprykę kroimy w kosteczkę. Pomidory suszone wyciągamy z oliwy i kroimy w drobną kosteczkę. Kaszę mieszamy widelcem i wrzucamy do miski roszpunkę, paprykę, kukurydzę, pomidorki koktajlowe, pomidory suszone i orzechy. Mieszamy.

W blenderze miksujemy oliwę, bazylię, czosnek i ciut soli. Sosem polewamy zawartość miseczki i mieszamy. Dosmaczamy solą i pieprzem. Gotowe danie w 10 ? 15 minut 🙂

Wiosennego smacznego 🙂